-
Posts
6276 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Betbet
-
zoo to chyba jedna z bardziej kontrowersyjnych rzeczy bo niby tak, niby edukacyjne itp...ale ono pierwotnie powstalo dla rozrywki a nie dla celow edukacyjnych. no i mieszane uczucia mam po wizycie w gdanskim zoo...
-
Takie małe,takie słodkie,miniszpic w schronie.MA DOM :)
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
alez on mi sie podoba. kurde po Romeo to chyba najwiekszy przystojniacha do tej pory! -
nic nie widze, chyba sie nie nadaje do inwigilowania, ale chcialam Wam tylko niesmialo powiedziec, iż jestem pewna, że akucha wszystko widzi.... ona ma tam nawet rozmiary buta wypisane w naszych profilach...
-
wredne:> kilka postow wczesniej wlasnie pislam o podlaczeniu tego pod zmiane prawa, na stronce jest tez dzial pomocy. rzypomimy o 1% dla ROZNYCH organizacji nie podajac zadnej konkretnej napiszemy o mozliwosci stworzeniu domów tymczasowych, przypomnimy by nie przechodzic kolo takich sytuacji obojetnie. sterylizacja - wazny watek mysle trzeba by tez napisac, bo niby nie jest zwiazany bezposrednio, ale posrednio tak... jak ktoś zobaczy Ligote, KRzyczki to moze zastanowi sie zanim odda tam psa czy kota. no i chcemy jakos tak wyroznic aspekt prawny, napisac co grozi za jakie postepowanie i o tym ze wlasnie miloscnicy zwierzat beda do upadlego walczyc o zmiany w prawie i karanie takich postepkow
-
jasne, że tak. ja Ci dawalam po jednym zdjeciu zebys w ogole mogl rozroznic o czym ja pisze:)
-
kasa jest z tych naszych no ale to chyba rybka na jakiego psa pojdzie skoro szczeniaki tamtej maja trafiac do was!
-
Dział "o akcji "może coś takiego (przynajmniej wstepnie, żeby coś było): Akcję zapoczątkowali użytkownicy portalu Dogomania.pl zajmujący się zwalczaniem okrucieństwa wobec zwierząt i adopcjami. Ogromna ilość przypadków drastycznych skłoniła nas do stworzenia tej strony, która pokazać ma skalę problemu, wskazać sposoby niesienia pomocy i uczulić na krzywdę zwierząt wokół nas. Uświadomić ma także, że zarówno różne organizacje, wolontariusze oraz osoby prywatne dążyć będą do karania bestialstwa. Coraz częściej podobne sprawy kończą się w prokuraturze i zapadają wyroki. Zebrane materiały dostarczone zostały przez rozmaite osoby, wykorzystane zdjęcia nie są naszą własnością. Pokrzywdzone psy pochodzą z różnych terenów kraju, a ratowane były przez wielu wolontariuszy i miłośników zwierząt w Polsce.
-
wiesz jakby co to kasa jest
-
Moze to i jakas mysl. Na zajecia z nowych mediów musze zrobic jakas prezentacje czy cos moze byc na youtuba, bedziemy to potem ogladlai wspolnie. Wykorzystam moj filmik pilotazowy i inne o schronie i gołębiach, wykorzystam tez te stronke (oczywiscie zaznaczajac, ze nie ja ją robiłam) ale chce pokazac grupie znajomych to wszystko, osobom niezwiązanym z dogomanią i w ogole takimi sprawami. Może ktoś to pchnie też dalej.Na razie zrobiłam tyle i wiecej nie dam rady, bardzo źle się czuję dziś. Wklejam tu, może ktoś będzie miał zastrzeżenia, jesli są błedy smialo wytykajcie, to nie jest moja najlepsza kondycja do pisania. [LIST=1] [*]Lucy Nie dla wszystkich oczywistym faktem jest, że gdy jeden z domowników choruje to należy mu się opieka lekarska i pomoc. Nie dla wszystkich oczywistym faktem jest, że przyjaciela w potrzebie się nie porzuca. Ta sunia trafiła do schroniska w fatalnym stanie. Prawie łysa, co przy właśnie nadchodzącej wówczas zimie stanowiło ogromny problem. Jak można doprowadzić do takiego zaniedbania? [/LIST] [URL]http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/dr/dr_20061025_lucy_po_przyjeciu_400_320.jpg[/URL] [LIST=1] [*]Bolek Kto wie czym przewinił? Może zupa była za słona, a nawinął się akurat pies. A może trzeba było pokazać kto tutaj jest panem? Jedno jest pewne, że trzeba było dużo siły i masę okrucieństwa by tak pobić. Czaszkę Bolek miał zgruchotaną. Luźne kości gniły wewnątrz, ale mózg został nieuszkodzony, choć wstrząśnięty. Jakby bicia było mało- duszenie. Efektem były zgruchotane kręgi szyjne. Dzięki walce wielu osób pies odzyskał sprawność i ma nowy, kochający dom. [URL]http://img66.imageshack.us/img66/6964/zdjcie046no5.jpg[/URL] [*]Lenka Bita była prawdopodobnie przez swoje całe psie życie. Za którymś razem interweniowała policja i odebrała psa. Stan straszny.[FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Lenka miała rozległe obrażenia głowy, rany cięte na głowie, krwiaki w oczach, krew we wszystkich komorach oka, dużą ilość punktowych wrzodów na rogówce.Do tego intensywne krwotoki z nosa. Walczyła o nią grupa ludzi i wywalczyła to, że Lenka żyje i ma swojego człowieka, prawdziwego Człowieka.[/SIZE][/FONT] [URL="http://images29.fotosik.pl/15/302e89dec58031c1med.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://images29.fotosik.pl/15/302e89dec58031c1med.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Maksiu[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Jeśli ktoś polał tego psa kwasem celowo, to sam powinien się zanurzyć w czymś takim i opowiedzieć czy było miło. Jeśli stało się to przypadkiem, to obowiązkiem cłzowieka było udzielenie psu pomocy. Pies przeszedł przeszczep skóry, który przyjął się jednak tylko częściowo, musiał mieć amputowany kawałek łapki (ale nie przeszkadza mu to w chodzeniu) i amputowane ucho. Życie Maksia mimo to wisiało na włosku, Maksio stracił wolę walki i kiedy w końcu weterynarz podjęła decyzję, że dłużej Maksia męczyć nie może...on jakby zrozumiał, że śmierć jest blisko i podjął tą ostatnią, kto wie, czy nie najważniejszą walkę w swoim życiu. Postanowił nie dać się śmierci. Ma nowy dom.[/SIZE][/FONT] [URL="http://images26.fotosik.pl/39/d091078882019664.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://images26.fotosik.pl/39/d091078882019664.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Tobi[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Na dnie wiejskiej studni leżą zwłoki psa. Zwłoki jeszcze żyją, ale zostały pobite jakimś narzędziem i rokowania nie dają zbyt wielu szans. I nagle obca temu psu kobieta zaczyna walkę o jego życie. Walkę niewdzięczną, ciężką, ale skuteczną. Tobi odzyskał zdrowie, nie ma urazu do ludzi, szuka nowego domu.[/SIZE][/FONT] [URL="http://images32.fotosik.pl/57/7993457324600573.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://images32.fotosik.pl/57/7993457324600573.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Mozart[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Tego scenariusza nikt nie chce rekonstruować. Wiadomo, że bohaterami byli: pies, ostre narzędzie i kanalia. Szybkie ciosy, rozdzierający skowyt i rozpaczliwa ucieczka. Mozart miał poszatkowaną połowę głowy. Udało się go uratować. Dziś rany się zagoiły, sierść odrosła, ale nowy dom jeszcze się nie znalazł...[/SIZE][/FONT] [URL="http://images20.fotosik.pl/170/e9e1c3ead96e965b.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://images20.fotosik.pl/170/e9e1c3ead96e965b.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Kara[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Nie trzeba bić, żeby sprawić ból i cierpienie. Brak odpowiedniej opieki doprowadził skórę tej suni do dramatycznego wyglądu. Ile czasu trzeba ignorować wyraźne symptomy choroby, by osiągnąć taki efekt? Zupełny brak rozumu, odpowiedzialności i empatii. Dziś ten pies jest nie do poznania, ale wciąż brakuje domku.[/SIZE][/FONT] [URL="http://img63.imageshack.us/img63/3420/kara121tv7.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://img63.imageshack.us/img63/3420/kara121tv7.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Cierpiał w ciszy, samotności i zwątpieniu. Pies nie potrafi popełnić samobójstwa, a niewątpliwie zrobiłby to gdyby tylko wiedział jak. Proces zaniedbania trwać musiał naprawdę długo. Liczne rany po ukąszeniach pcheł, grzybica, mętne oczy. Oto co potrafi zrobić „opiekun”. Jedynym wyjściem było ulżenie psu w cierpieniach...[/SIZE][/FONT] [URL="http://www.ambit.cyberdusk.pl/schronisko/zdjecia/interwencje/spanielowaty___.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://www.ambit.cyberdusk.pl/schronisko/zdjecia/interwencje/spanielowaty___.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Nielegalne zakładanie wnyków może stać się przyczyną ogromnych nieszczęść. Wydaje się, że czasy sideł i pułapek to średniowiecze. Niestety nie, a przekonał się o tym zupełnie niewinny kot.[/SIZE][/FONT] [URL="http://www.ambit.cyberdusk.pl/schronisko/zdjecia/interwencje/kot1.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://www.ambit.cyberdusk.pl/schronisko/zdjecia/interwencje/kot1.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Mieć psa. Mieć psa to nie znaczy posiadać kolejny przedmiot, który eksploatowany jest tak długo aż się zniszczy. Jeśli chcesz, by pies był Twoim stróżem, to zapłać mu za to- troskliwą opieką. Jeśli chcesz by był towarzyszem, to stań się nim także dla psa. Zwróć uwagę na jego potrzeby i problemy.Temu psu należało pomóc.[/SIZE][/FONT] [URL="http://www.ambit.cyberdusk.pl/schronisko/zdjecia/interwencje/pies2.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://www.ambit.cyberdusk.pl/schronisko/zdjecia/interwencje/pies2.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Lonli[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Patrząc na to zdjęcie można mieć wrażenie, że wszystko jest wporządku. Fotografia ślicznej suczki z mądrym, głębokim spojrzeniem. Żadnych ran, żadnej choroby skórnej. Czyżby znalazła się tu przypadkiem? Niestety, nie. Człowiek wyrządził jej ogromną krzywdę, a ja jako istota ludzka wstydzę się za niego i wstyd mi teraz o tym pisać. Lonli była gwałcona przez właściciela. Jeśli ktoś myśli, że nie robiło jej to różnicy, to powinien mocno się nad sobą zastanowić. Lonli potrzebuje domu, w którym zapomni o horrorze jaki przeszła.[/SIZE][/FONT] [URL="http://img258.imageshack.us/img258/718/46hk7.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://img258.imageshack.us/img258/718/46hk7.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Jeśli zdaje się komuś, że to jakiś potwór, to niestety informuję, że nie. To doberman, któremu podpalono głowę. Był zapewne pięknym psem. Niestety kogoś poniosła fantazja. Ktoś postanowił udowodnić nam, że ludzie to najpodlejszy gatunek, który zabija i czyni krzywdę nie w obronie własnej, nie dla obrony terytorium czy zdobycia pożywienia, ale dla przyjemności...[/SIZE][/FONT] [URL="http://img406.imageshack.us/img406/6797/verbrdobi2he3.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://img406.imageshack.us/img406/6797/verbrdobi2he3.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Nika[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Nika miała zaledwie 4 miesiące gdy trafiła do schroniska. Pochodzi z[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3][B] pseudohodowli [/B][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]w której została dotkliwie pogryziona. Przechodziła kolejne operacje łapy, ale niestety coś szło źle i konieczna była amputacja. Źle wykonana, rozłaziły się szwy. Weterynarz trzymał ją w jakimś dziwnym miejscu, prawdopodobnie zawinił. Dziś Nika ma kochający dom.[/SIZE][/FONT] [URL="http://upload.miau.pl/3/75305.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://upload.miau.pl/3/75305.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Sunia[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]30 cm łańcucha, buda, własne odchody i nowotwór oczu – to może być cały świat psa. Zagłodzona, wyleniała, odwodniona i żywcem zjadana przez pchły. Po co pisać horrory gdy życie pisze je samo? Co stało się z ludźmi? Dlaczego nie widzą? Dlaczego nie chcą widzieć?[/SIZE][/FONT] [URL="http://img215.imageshack.us/img215/3700/biedny5alc6.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://img215.imageshack.us/img215/3700/biedny5alc6.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Pies w stanie agonalnym odebrany właścicielom. Bo jakoś zapomnieli, że rannym zwierzęciem należy się zaopiekować. A może wydawało się im, że zywe mięso i rana pełna larw much to takie normalne. Może myśleli, że zagoi się samo? Nie życzę nikomu, by coś takiego musiało mu się goić...[/SIZE][/FONT] [URL="http://img526.imageshack.us/img526/1847/cyprys5ao0.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://img526.imageshack.us/img526/1847/cyprys5ao0.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Fruzia[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Taka śliczna kicia! I na zdjęciu ran nie widać! Zdjęcia z ranami były, ale wystarczy przyjrzeć się temu. Kotka siedzi w dziwnej pozycji, bardzo dziwnej pozycji. Żyła sobie na wolności, była dokarmiana, aż któregoś dnia musiała się komuś nie spodobać. Kilka kopnięć załatwiło sprawę. Uszkodzony kręgosłup, niedowład tylnych łapek i konieczność specjalnej opieki do końca życia, bo Fruzia nie potrafi się sama wypróżniać. [/SIZE][/FONT] [URL="http://img58.imageshack.us/img58/6618/tnp8240699ho5.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://img58.imageshack.us/img58/6618/tnp8240699ho5.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Przy tym przypadku pozwolę sobie na dygresję. Redagując te materiały zmierzyć musiałam się z ogromem bestialstwa, ale to zdjęcie wstrząsnęło mną najbardziej. Siedziałam wpatrzona w odłamek betonu, a po policzkach ciekły mi łzy. Powiedziałam komuś, że to zdjęcie najbardziej boli, ale nie wiem czemu. Odpowiedź była prosta:”Bo to jedyne zdjęcie, na którym stworzenie jest martwe”. Tak, to prawda. Do tej pory to jedyne takie zdjęcie. Co opisuje, każdy może zobaczyć sam.[/SIZE][/FONT] [URL="http://aycu09.webshots.com/image/45248/2002750858911891036_rs.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://aycu09.webshots.com/image/45248/2002750858911891036_rs.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Jantarek[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]By opisać przypadek Jantarka wykorzystać trzeba dwa zdjęcia. Najpierw był worek, a potem w worku był Jantarek. Brak sierści na grzebiecie zdradzał, że pies został czymś oblany. Potem bez skrupułów wrzucono go w worek i wywalono w lesie. Całe szczęście został znaleziony, odratowany, a potem znalazł swoje miejsce u boku Ludzi.[/SIZE][/FONT] [URL="http://images34.fotosik.pl/177/095ee39fc87abc33.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://images34.fotosik.pl/177/095ee39fc87abc33.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://images31.fotosik.pl/177/9940b77607044264.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://images31.fotosik.pl/177/9940b77607044264.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Rebitek[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Takie wdzięczne imię i wdzięczny psiak, choć historia mrożąca krew w żyłach. Jak bardzo trzeba być ślepym, by nie zauważyć, że to musiało boleć. Łańcuch wrastał w szyję psa ponad rok, czyli 1/3 jego życia. Był bardzo głęboko. To nie miało prawa się stać.[/SIZE][/FONT] [URL="http://images30.fotosik.pl/176/ccd94e86c99c3967.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://images30.fotosik.pl/176/ccd94e86c99c3967.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://img75.imageshack.us/img75/6698/dscf4949mjj0.jpg"][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]http://img75.imageshack.us/img75/6698/dscf4949mjj0.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] [*][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Brajl[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]nie wiem, niewiele ze świata pamiętam ostatni obraz? to była ludzka ręka!!! potem ból olbrzymi, aż oddech mi zabrało nagle nie widziałem - tylko czułem swoje zakrwawione ciało ... kolejny cios - za co? czy zrobiłem coś źle ? nie chciałem, przepraszam już będę grzeczny tylko ..... nie bij mnie .... [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Wydłubano mu oczy i wybito zęby, ale dzięki dobrym ludziom widzi i je.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman, serif][URL]http://images30.fotosik.pl/107/1e606e59eb8a6691.jpg[/URL][/FONT][/COLOR] [/LIST]
-
siedze i pisze i przyszło mi do głowy jaki cel moglaby miec też akcja...no bo opisuje sytuacje tych bid po kolei, opisuje ktore maja dom ktore nie...ale.... nikt kur** nie zostal praktycznie za to wszystko ukarany!!!!!!!!!!!!! i teraz tak informowanie o tym moze niestety miec rozny skutek, nalezaloby sie zastanowic...bo z jednej strony moze wywolac dyskusje na temat koniecnzosci rozpatrywania takich spraw i wprowadzania kar surowych ale.. ktos moze sobie pomyslec: haha skoro tamtych nie ukarali to mnie tez nie tiru riru no to z kopa psa... i co ?
-
to nie oglądaj...nie wiem jak Was ale mnie temat zniszczył...no po prostu znizczył...ostatnie co teraz robie na jakis czas to siadam wlasnie i psa po psie opiszę, posle to anasharowi ktory powstawia psiaki na stronke. kolejność biorę taka jaka tu byla zglaszana, ale niektore psy pominę czyli niestety moja subiektywna ocena bedzie. kto nam zrobi slow pare o ligocie i Krzyczkach?
-
Takie małe,takie słodkie,miniszpic w schronie.MA DOM :)
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
przez chwile pomyślałam o moim bracie...:diabloti::megagrin: ale to chyba nie to:hmmmm: -
Kama-Grazynka,juz nie trzeba reklamowac :( za TM :(
Betbet replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hihihi robi na Ciebie pułapki żebyś tam z nią została. ale nie martw sie jak zostaniesz to bedziemy przychodzić i Cie wyprowadzac. moze nawet czasem pozwolimy Ci jakiegos groszka :megagrin: -
ale hipcioszki swietne są no....ło ho ho pojda az pusto bedzie bez nich:)
-
Nina-fajna,duza,roczna dziewczyna z TRojmiasta.MA DOM :)
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
ooo na drugim zdjeciu, moje pierwsze skojarzenie, to jakby zataczala sie ze smiechu az... ale do smiechu to jej pewnie nie jest:( -
Takie małe,takie słodkie,miniszpic w schronie.MA DOM :)
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
on wlasnie rpzypomina mi jakies zwierzatko ale jeszcze nie wpadlam jakie...nie do konca wiewiór, ale na pewni nie pies;0:loveu: -
Słodka,mala,roczna Bezogonka do pokochania -MA DOM :)
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
rewelacyjna. podoba mi sie szalenie:) -
Gdzieee Ty mi zaglądaaaaaasz babo. Matko takie rzeczy mozna sprawdzic? Ale ja ciemna jestem:oops:
-
Nie sadziłam, że to kiedys napiszę - Gromit ma DOM
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
no stasznie Ci sie rpzygotuje w niedziele:> w domu mam suche bułki:D -
Nie sadziłam, że to kiedys napiszę - Gromit ma DOM
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Gromit drżyj bo Cie ciotki idą jutro socjalizować! może troche sie same zsocjalizują przy tym... -
bede Ci socjalizować co zechcesz tak długo jak bede w Trójcity . bylebym mogła spojrzeć w te ukochane oczy Dziada...choć przez chwile. podporządkuję się prawom panującym:)
-
to naprawde brzmi strasznie:O:O pewnie bede okolo 14-15. zadzwonie jak bede nieopodal. bierzesz tel. do schronu? ale nie sama bede tylko z cray-fishem spacerujemy:) to taka nasza cicha "mafiozo" bo ona nigdy nic nie pisze i nawet watkow nie sledzi, a mimo to pomaga dzielnie i dużo. no to gdzie ten ktoś od Radosnej Nowinyyyy!!! skoro już wiemy, że to domek to chcemy zapoznaaaaaaać!!!!