Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. a nietoperza byś nie zjadła? bo mi dzisiaj straz miejska przywiozła przerażona bo im ktoś przyniósł i nie wiedzą co zrobić.
  2. hmmmm wydaje mi się, że dobrych schronisk jest wiele, ale to jakby nie ten temat. jeśl ikażdy z nas zacznie zachęcać do odwiedzin w danym schronisku czy fundacji to wątek nam się rozmyje. cały czas go doczytuję, ale niestety mam bardzo mało czasu.
  3. :placz::placz::placz:pożegnałam Cię tylko na wakacje... a Ciebie już nie ma nie byłaś niczyja Kama...byłaś nasza
  4. oj...biedna akucha... aż nawet pomysłu na pocieszanie mi zabrakło. dobrze że chociaż z Belką lepiej...
  5. uroczo wygląda na tym zdjęciu. na pewno się zaaklimatyzuje, przecież ma już swoje lata i doświadczenie. wszystko gdzieś tam w niej siedzi, ale powolutku, powolutku to musi minąć i przypomni sobie, ze jeszcze można ufać, że warto być dla kogoś i cuwonie gdy ktoś jest dla niej:) a dożyca...aaaaa jakie cudooooooooooo:loveu::loveu::loveu:ja chcem ją przytuliiiiiiić najpiękniejsze moje zdjęcia to właśnie jak śpię wtulona z dożycą znajomych Bell:loveu::loveu::loveu:
  6. no coz...grunt że trafił na takich którzy tolerują i go nie oddają...
  7. jak cudownie to czytać! jesteście jak respirator no..zycie nabiera sensu i wiara jakoś wraca
  8. każdy mały w sopocie będzie teraz wzbudzał we mnie ogromne emocje, wywroty żołądka...po Rico mi sie tak porobiło:(
  9. o kurcze...dziwne że jakoś umknęło uwadze...
  10. znalazlam dymek ale w dooope jakby mi ktos nie powiedział że to dymek to bym nie wiedziała że to dymek... ekhm. a feee
  11. ten wątek to jest balsam na moje oczy, duszę...po całym dniu ciężkiej pracy i nerwów jedyne czego pragnę to wątek Dino... Zula wiesz, ale jednak myślę, że ludzie nawet takie kochane przez siebie psy czasem oddają...bo wyjezdżają, bo coś... teraz np szwagier znajomego stracił mieszkanie, musi wynajmować pokój i nie może trzymać tam psa. jest w życiowej sytuacji podbramkowej, a z nim 1,5 roczna sunia amstaffa. musi ją oddać. dorosły facet płacze, ale wie że nie da sobie rady z psem... jestem na etapie błagania i szukania ratunku dla człowieka by tym samym ratować psa. on nie ma wyjścia. sunia jest przesympatyczna, ani cienia agresji, kochana do dzieci i zwierząt, nie niszczy, sama dobroć...a mimo tego... całe szczęscie to już za Dino. On ma u Ciebie to cudowne "na zawsze"
  12. ale bombastik! tiru riru:) super. ciesze sie strasznie no i czekam na właścicielke! niech nam o[powiada jak najwięcej! Właścicielko dziękujemyyyyyyyyyyy!!!!
  13. dziewczyny weeezcie tu przyjedzcie i pomozcie a nie modą szelkową sie zajmujecie. wczoraj akcja pies zagubiony z oderwaną adresówką. udalo mi sie zlokalizowac wlasciciela po 3 h i wyrwac z pracy zeby psa odwiezc.zdazyl sie zes...koopować, zsikać i nie wiem co ejszcze. a wypisz wymaluj nasz ekskluzyw Kanapa. jak go zobaczyłam w obiekcie to mało nie zemdlałam bo myslalam ze Bronzia przyjechała i mi Kanapę podrzuca... teraz jeszcze cyrk mi sie tu zwala i zaczynam jednoosobową kampanię protestacyjno-jakąstam plakatową.nie wiem skąd na to kasę brać kociambry tymczasem rosną, niegrzecznieją i turyści je zagłaskują:mad:
  14. Tak mnie napadło...nie znam dokładnie szczegółów oddania Dina, jego pobytu w schronisku..to trzebaby uzupełnić i poprawić: Tak! Idziemy na spacer, kolejny spacer! Hmmmm. Jednak coś jest niewporządku. Przecież zawsze się cieszyli. Czuję ich zdenerwowanie. Muszę być czujny, bardzo czujny, może coś trapi moich Ludzi? Będę ich strzegł, dziś na spacerze nie oddalę się zbyt daleko, przecież muszę być bardzo blisko. Beze mnie moga nie dać sobie rady. Ach, jak lubię z nimi wędrować. O, tak, tak znam to miejsce! Zobaczcie, merdam ogonem taaak znam doskonale, tam słychać tysiące głosów, często przechodizmy niedaleko. Inne psy coś wołają, o coś proszą, czasem nawet myslę, że się modlą krzycząc...Ale ich głosy tak pomieszane, ciężko zrozumieć. Na pewno jest ich dużo. Ciekawe co tam robią. Och! Wchodzimy? Nigdy tu nie wchodziliśmy. To można tak wejść? Słyszę te głosy teraz wyraźnie, coraz więcej, coraz głośniej. Dlaczego tu jesteśmy? To dlatego się baliście? Och, ile tyu psów. Ludzie moi, czuję Wasz niepokój, ale nie bójcie się, jestem z Wami i choć tych psów tak wiele to będę Was bronił aż padnę. Przecież wiecie. Kocham Was. Hej! Dlaczego odchodzicie? Ja idę przecież z Wami, ja z Wami. Tak. Hej, hej! He he zapomnieliście o mnie? Nie...Nie... Nie odchodzcie. Hej. Proszę. Czy to jakiś rodzaj zabawy? Dobrze, to ja poczekam. Już, teraz już mogę biec do Was? Nie widzę Was! Wracajcie! Co ja zrobiłem, co ja zrobiłem, co ja najlepszego zrobiłem. To jest tyle psów a oni tam sami poszli, dlaczego poszli? Czy oni poszli? Coś się, stało? Wrócą. Zaraz wrócą i pójdziemy dalej nad mój ulubiony staw. Nie wiem gdzie jestem. Nie wiem dlaczego tu jestem. Nie wiem kim są ci dookoła. Ale wiem, że wrócicie. Czekam na Was wytrwale. Zauważę i poczuję już z daleka, przecież wiem w którym kierunku poszliście. Przecież mój Dom jest tak blisko. Nasz dom, prawda? Zaraz przyjdziecie, wiem, wiem. Musze tylko poczekać. Nie ma Was. Nie widzę już słońca ani trawy, bo nie ma Was. Nie wiem po co jestem i czy jestem, bo przecież gdy nie ma Was to nie ma i mnie. Dziś jakiś człowiek zabrał mnie na spacer. Tak, czasem to robią, jacyś obcy ludzie. Czułem Was, czułem Was tam na zewnątrz. Znam te okolicę, chciałbym uciec, szybko uciec, ale to niemożliwe. Znajome zapachy draznią każdy mój zmysł, ale nie jestem przecież na nikogo zły. Nie mogę być zły. To pewnie wszystko przeze mnie. Nikt nie jest winny, tylko ja. Ale ja czekam. Czekam na Was jak na nic innego na świecie i będę czekał zawsze. W czekaniu zaklęte moje jestestwo. Nie widzę nic. Nie czuję nic prócz oczekiwania. Minęło już wiele posiłków od czasu gdy Was ostatni raz widziałem. Ale nie bójcie się, pamiętam Was i na pewno rozpoznam, gdy tylko się pojawicie. Czekam. Niczego tak nie pragnę, jak wybiec stąd i odnaleźć Was. Mam towarzystwo, mam już kilku znajomych wśród ludzi. Ale nic mnie to nie obchodzi. Poprzysiągłem czekać na zawsze... Gdybym mógł chciałbym nie czuć. Przestać się poruszać. Nie wiem czy tak się da. Kolejne wyjście do znajomych zapachów, ale tym razem zabiera mnie ktoś nowy. No nic to, witaj człowieku. Przykro mi, ale nie mam czasu się z Tobą zaprzyjaźnić. Czekam. Jeszcze tu jesteś? Idziemy? No, dobrze, choć, może Ty zaprowadzisz mnie do moich Ludzi? Zobacz, tu chodziłem na spacery, a to moja ulica!v Tak, moja ulica, och wiesz to ona! Czy są tutaj, czy Ludzie są tu...tu...Wiesz? Jesteś całkiem miła. Dobrze mi się z Tobą spaceruje. Już wracamy? O nieee...znowu to samo...znowu ktoś mnie oszukał. A wierzyłem, że Ty...ale...jak to znowu idziemy? Nie wiem gdzie jestem, ale ufam Ci, jesteś spokojna i pachnie od Ciebie jakoś tak znajomo. Dobrz,e chodźmy. Tu mam usiąść, jasne nie ma sprawy. Dziwne, jakieś małe pomieszczenie, ludzie wsiadają, wysiadają. Pewnie powinieniem być spokojny. Ludzie to lubią. No, to jestem spokojny...Tam, zanim to coś ruszyło rozmawiali. Ta moja nowa znajoma mówiła: "To piesek ze schroniska, zabieram go do nowego domu..." Brzmi dziwnie, ciekawe co to znaczy? Szkoda, że nie możemy się porozumieć. Chciałbym jej powidzieć, że ją lubię. Tak, lubię ją. Myślę, że za to że ją lubię powinna mnie pogłaskać. O, tak, a czemu nie? No, dalej dalej nie daj się prosić, ooo tak za ucheeeem... Dalszą część mogłaby chyba dopisać tylko Zula:) Przepraszam za te kretynizmy, ale ja czasem musze odreagowac stresy
  15. matko. a co Ty tak Bronzia podkreslilas że gej? geje sie bardziej boją czy co?;) Niemcy koty kradną...i w ogole. Jacy Ci ludzie sa nienormalni. Wszyscy robią kociambrom zdjęcia. Wszyscy. I potem mamy telefony: "Dzien dobry, ja dzownie z Opola, slyszalam ze u Panstwa (drugi koniec Polski) sa 2 male sliczne półsyjamki. znajomi pokazali mi na zdjeciach bo byli u Panstwa. Ja jestem gotowa, chce przyjechac po kotki i je zabrac." Tate prawie z nóg zwaliło... Byli tacy co chcieli zabrać do hotelu, dla dzieci do zabawy w czasie wakacji. Mało facetowi zębów nie wybiłam.:angryy::angryy:Byli tacy co prosili, żebym nie kastrowała i dopuściła jakoś ciekawie umaszczoną kotkę, bo będą śliczne maluchy.:angryy::mad:Wywarczałam im że kastruję wszystko w promilu 100 metrów i lekko spłoszeni sobie poszli...
  16. jestem taka szczesliwa gdy to czytam! Zula dziekujemy z calego serca! jakie to niesamowite czytac o Dino...że aportuje, że depcze fasolke:)
  17. no dino pojechał, właśnie dzwoniła podekscytowano-rozentuzjazmowana Bronzia że wsadziła Dina z panią do pociągu. dłuuuuga podróż przed nim więc trzymajmy kciuki!!! ciocia pewnie powie wiecej jak dopadnie neta:) musiała być serio szczesliwa ze zadzwoniła...hmm...pewnie nie mogla sie dodryndać do innych ciotek hehe:D:D: Dino trzymamy kciukiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!
  18. wlasnie dzowniła Bronzia...lalalalala i pojechał do dommuuuu ktoooooś z naaaszych trzymamy kciuki babeczkiii:D:D:D:
  19. puch miało być17. jest? tyle starczyło za ten bon bo ja tylko 100 zł wygrałam...no a te 20 kg mialo do astów poleciec suchej, ciekawe kiedy dojdzie
  20. ojś no idealnie nadawałyby sie do mnie, ale ja wlasnie adoptowałam dwoch braci....a potrzebowałam wlasnie takich polwychodzacych bo u nas w obiekcie drzwi zawsze otwarte.co za los..teraz mam wychodzace mixsyjamy, a takie dzikuski (w sensie przyzwyczajone do wylazenia)poradizlyby sobie lepiej:( moze ktos wlasnie takich kotów szuka, bo nie zawsze mozna zamknac drzwi...? Tygrysku, Ziarenko...powodzenia! nie moge już was wziac:(
  21. może trzeba zaczac strajkować?innym pomaga to może i nam pomoże...
  22. tak...no ten nick to faktycznie masz nieprzypadkowy;) jesooo wiecie że facet miał czelnosc przyjsc po kociambry...i to jeszcze w stanie po spożyciu. z żoną w stanie po większym spożyciu i jeszcze trwało wykłucanio-tłumaczenie dlaczego NIE ODDAMY? koty pod pilnym nadzorem...bo niby udało się go w końcu przekabacic, ale boimy się że przyjdzie i pod naszą nieuwagę je zabierze:(
  23. sie taka wrazliwa nagle zrobiła pfffffffffffffff i to ma być sierzant? wiesz co akucha...pffffffff no ale nie klocmy sie, Bronzia i tak nigdzie nie poleci/pojedzie bo musiałaby zabrać Gromita:evil_lol:
×
×
  • Create New...