Jump to content
Dogomania

Hala

Members
  • Posts

    9365
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hala

  1. No i zapomniałam zapytać doktora jak je karmić..co na początek? Bianka.Ty masz doświadczenia.
  2. Najpierw operację miała Olcia. My w tym czasie pojechaliśmy na spacer do lasu. Kiedy wróciliśmy Olka prawie "była skończona". Doktor nie mógł się jej nachwalić, że taka ładna, zgrabna, wg niego bez wad. Ocenił ją na 2 lata. Kiedy Olcią połozyłam na kocyku, na stół została położona Carmen, która była juz po premedykacji. I my już zostaliśmy w poczekalni, żeby być z Olcią. Siedzimy sobie...siedzimy...a Carmen przez sen zaczyna wyć...coś tam sobie opowiada i mruczy. Więc ja nie wytrzymałam i pytam.."panie doktorze, a ją na pewno nie boli?" Powiedział, że to sen narkotyczny i coś jej sie śni i musi sobie pogadać.Po operacji doktor pokazał mi wszystko co wyciął. Opowiedział mi o tym: Carmen nigdy nie rodziła a na jednym z jajników miała już guż wielkości sporej fasoli. Czyli to był dobry moment a zabieg konieczny. Dzeiwczynki zostały zapakowane do autka i jechaliśmy 50tką ;). Żeby im krzywdy nie zrobić.Teraz leżą i odpoczywają. Ola się budzi a Carmen jeszcze śpi.
  3. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/2053/img2314cz0.jpg[/IMG][/URL]Shot at 2007-07-07
  4. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img389.imageshack.us/img389/6069/img2311gr3.jpg[/IMG][/URL]Shot at 2007-07-07
  5. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img389.imageshack.us/img389/7551/img2309ms4.jpg[/IMG][/URL]Shot at 2007-07-07
  6. Olcia pilnuje Carmen albo razej mnie czy nie robię żadnej krzywdy. ;)[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/8710/img2307iy7.jpg[/IMG][/URL]Shot at 2007-07-07
  7. no ten znajomy Ellfficy chce ją dla siebie. On jest kowalem i razem ze swoją dziewczyną bardzo chcą przygarnąć klacz. Podobno się w niej zakochali.
  8. Wyschły...bardzo mnie nastraszyłyscie tymi oowieściami o tym że mogą się przeziębić. Prawie na nie wczoraj chuchałam aby szybciej schły. ;)
  9. Stanęło na tym..że właścicielka chce 3000 a oni mają2000. Jednak jak wczoraj późnym wieczorem rozmawiałam z właścicielką, to powiedziała mi że chyba opusci na 2000 ale spróbuje coś jeszcze z nich wycisnąć i się potraguje. Zapewniam was, że to nie jest osoba ktora nie ma kasy... Tym bardziej nie rozumiem jej postępowania. Mają dziśdalej rozmawiać.
  10. Sterylka ma być o 14. A o koniku piszę na wątku frycinym.
  11. Jak poznałam klaczkę w kwietniu zeszłego roku..stała cały czas w boksie w pięknej stajni. Jednak była zaniedbana i dzika. nikt sie nią już wtedy nie zajmował. Była ugnojona we własnych odchodach. Przepraszam za obrazowosć opisu. Znalazłam właścicielkę i powiedziałam, że mogę koniem się zajać. Ona mi wtedy na to, że ona ją sobie kupiła i jeszcze jednego konia..bo w towarzystwie męza współpracowników to modne i wypada. Ale tej klaczy sięboi i nie ma do niej serca.Więc przez pół roku jeździłam do niej dwa, trzy razy w tygpdniu po 50 km w jedną stronę aby się niązająć..tzn..wypuscić na padok, polonżować..wyczyscić..zadbać aby na konia wyglądała. Klacz rzeczywiście z charakterem i to momentami szaleńczym. Jednak wolnymi krokami zrobiła się z niej piękna klacz...piękna...i dogadałyśmy się. Jeździłam na niej i na maneżu i w terenie. oczywiscie nie zmienia to faktu że z niej regularnie spadałam. ;)No i pewnego pięknego wrześniowego dnia kobietado mnie zadzwoniła..że nie ma ochoty płacić więcej za utrzymanie konia tylko po to abym ja sobie jeździła.Więc albo ją natychmiast kupuję, albo ona wyda stajennemu do niego na wieś. Stajenny niby nie jest zły człowiek, ale podejścia do koni za grosz. A tym bardziej bał się tej naszej klaczy. Po prostu bał. Zresztą i kowale mieli do niej szanunek. Znaczy się..pluli zamną i za nią jak szłyśmy przez stajnię. Ja oczywiscie nie mogłam kupić klaczy ze względów finansowych. I tak trafiła do stajennego. O wiele więcej km ode mnie. I jeździłam do niej..ale coraz rzadziej. Paliwo..i czas...W końcu wiele osób z mojego grona mi powiedziało, że mam skończyć z tym, bo jestem od tego konia uzależniopna a tak mało mogę zrobić. Wię c z nowym rokiem przestałam do niej jeźdizć. Ona stała u tego gościa od października 2006. Coś mnie tknęło i pojechałam tam w kwietniu. Już wtedy klaczy gniły kopyta i nie chciała ich podawać. Zadzwoniłam do właścicielki czy wie co się z koniem dzieje. ona ma do niej dosłownie 5 km. A ja jakieś...70? No może 65. Dostałam jak zwykle odpowiedź wymijającą.I teraz własnie w poniedziałek jak wsiadłam do auta i mieliśmy ruszać nad morze..dostałam telefon od niej. Masz dwa dni do namysłu inaczej koń trafi do handlarza a dalej wiesz gdzie. Ja nie mam zamiaru jej utrzymywać... Więc nad morzem burza mózgu...co teraz? Co robić? Ja na wakacjach za ostatnie grosze... Jak wrócę, to chyba odwołam zapłacone wakacje na mazurach bo jak narazie nie mam za co jechać? Więc skąd wziaźć na konia? Ale poddać się i oddać ją do rzeźni? Jak można o niej nie myśleć skoro tak uwielbiałam na nią wsiadać. Nigdy nie wiedziałam kiedy spadnę i co ona dziś wykombinuje. I kiedy wczoraj usiadłam przy kompie zaczęłam szukać ratunku u innych. Głównie dogomaniaków ale też i koniarzy. I wierzcie mi odpowiedź była natychmiastowa. Dziękuję za szybką reakcję Dorothy. To ona pierwsza podrzymała mnie na duchu i zaczęła intensywnie myśleć o pomocy. Wielkie dzięki Dorota! W tym samym czasie odezwała się Elffica ktorej mąż jeździ konno. Mają znajomych dosłownie przez płot i im powiedzieli o klaczy.Umówili sięszybko z właścicielką i pojechali. Kiedy wrócili powiedzieli, że czegoś takiego dawno nie widzieli. Tak zaniedbany i zrezygnowany koń. Z szalonej łaciatej klaczki jest gruby, kulejący worek nieszczęscia.
  12. Z transportem w tych okolicach nic nie pomogę. Kto wie jak właczyć emotioikonki!! Nie wiem dlaczego nie może sobie żadnej dołozyć do tekstu.
  13. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/2020/img2306of7.jpg[/IMG][/URL]Shot at 2007-07-06
  14. Carmen ma mało zdjeć...ponieważ nie byłam w stanie jej utrzymać sama[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/5343/img2304nq0.jpg[/IMG][/URL]Shot at 2007-07-06
  15. nie chce zaśmiecać wątku frycinego...Bianka i tak ma dla mnie cierpliwosć. Ci ludzie co chcą klaczkę kupić..to mają 2000 i nadzieję, że właścicielka opusci...Wszyscy mamy taką nadzieję. Więc kasy nie zbieramy. A to taki piękny koń...
  16. a ja jestem zdenerwowana... nie tylko jutrzejszą operacją suczek. Nie wiem czy niektórzy pamietają jak wstawiłam zdjecie moje na koniu. Takiej pięknej srokatej klaczy? Właścicielka chce ją do rzeźni upchnąć... ale my tu w kilka osób głównie z dogo szukamy wyjścia. Trwają negocjacje,,, i wszystkim nam cieżko na duszy. Koń podobno bardzo zaniedbany, zagrzybiłay..w depresji, przerośniete kopyta...to jest walka o jej życie.Bądźcie myślami z nami.
  17. dziewczyny..ja myślę, że nie ma co tak podbijać wątku. To chyba nic nie daje. Dlatego jak tylko się uporam jutro ze sterylką suczek, to wystawię nowe allegro. I wtedy będzie się coś działo.
  18. sobota już jutro..............
  19. dziewczyny są jeszcze wilgotne...może suszarką?
  20. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img456.imageshack.us/img456/3901/img2294qe6.jpg[/IMG][/URL]Shot at 2007-07-06
  21. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/3817/img2290pp5.jpg[/IMG][/URL]Shot at 2007-07-06
  22. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/2150/img2286po4.jpg[/IMG][/URL]Shot at 2007-07-06
×
×
  • Create New...