Sara to rodowodowa dobcia ze skomplikowana historia. RPonad rok temu jej pierwszy właściciel wyjechał do USA i zostawil ja dalekiemu kuzynowi. Ten kuzyn teraz zmarł i dobka jest do oddania. Czasu nie ma duzo bo rodzina u której jest teraz to jakies menele (mieszkaja w takiej czesci miasta, ze samemu raczej tam chodzic nie nalezy... Do schronu jej pewnie nie dadza ale sprzedadza byle komu za wóde albo parę groszy. wiadomo więc do jakiego domu moze trafic... Trzeba ja zabrac jak najszybciej !
Zdjecia może beda w poniedziałek. Koleżanka, ktora przywiozła mi wczoraj Mele preguske mówi, że jest śliczna, wyglada na zadbana i nieagresywna w stosunku do ludzi - spokojnie do niej podeszła i pozwoliła sie głaskac mimo, ze jej nie zna...
Ratujmy dobke przed jakimś koszmarem!