boze zabierzcie Rudaska stamtąd! Bo to dopiero bedzie początek kłopotow... Jamiałam podobna sytuacje z adopcja pieska Jurusia, którego własciciel nas szantazował, że nie ma kasy na utrzymanie itp. Psina sie w nim zakochał a on szantazował nas , że wywiezie go do lasu i w końcu to zrobił ale na szczęscie Jurus wrócił z powrotem do niego i wtedy go odebraliśmy.
martwie sie o rudaska :placz: