Dzisiejszy list od Loli. Zdjęcia wkleje póxniej :)
"
[FONT=Arial][SIZE=2]HURRRRRRA! Umiem wchodzić przez psią dziurę!!!!![/SIZE][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=2]Dla odmiany boje się wychodzić wieczorem, jak pan nas z Barytem wyrzuca na ostatnie wieczorne sprawy. Kończy się wynoszeniem na rekach i posikiwaniem ze strachu. Może coś złego mi się przypomina, kto wie? Czy to człowiek (tzn. pies) wie, co tam w jego podświadomości siedzi? [/SIZE][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=2]Baryt pozwali mi już jeść ze swojej miski i umiem pić z kubełka, co znacząco ograniczyło chlapanie woda po całym domu. Teraz z mojej miski zwykle piją kocice. [/SIZE][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=2]Od jutra znów ta gorsza część tygodnia, kiedy sporo siedzimy na dworze, bo wszyscy wychodzą z domu. Ale pani nam pewnie odkręci kaloryfer w przedsionku, zostawi miski z wodą i jedzeniem – da się wytrzymać. Za to jak wrócą….Całusy, drapania, kładzenia się obok nóg, miziania z kotami… Warto poczekać. Całusy dla wszystkich, Lola.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=2]PS. Dziś dla odmiany zdjęcia z zabaw na podjeździe. Nie są raczej statyczne… Nasze zabawy z Barytem są dość żywiołowe – oto dowody. [/SIZE][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]