-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ada-jeje
-
Kochana puchata sunia z krzywą łapką MA JUŻ NOWY DOMEK!!
Ada-jeje replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Pozostaje tylko jedno, :crazyeye: nastepna bida :placz: nastepny bazarek.:loveu: -
Szczeniak ok 3m-ce sunia - PODRZUCONA DO LECZNICY, JUŻ W NOWYM DOMU!
Ada-jeje replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
gatta sama widzisz jak sie tylko przypomnisz to i nam od razu sie wszystko przypomina, ostatnio zrobilas nam prezent w postaci fotek na swieta w grudniu, swieta wielkanocne juz minely a fotek Amigi wciaz brak :crazyeye: moze znajdziesz chwilke czasu zeby znow nam pokazac Amige. :lol: -
Ten artykul powinien sie ukazywac przynajmniej raz na tydzien, po kolei w kazdej piatkowej gazecie, jak rowniez w tygodnikach, moze wtedy czesc ludzi by przeczytala i cos z tego zrozumiala.
-
Pani Zofio tez mi caly czas chodzila ta mysl po glowie, nalozyc podatek na psy tak np. 5 lub 10 zl. w stosumku miesiecznym, ale zwolnic tych, od podatku ktorzy przedloza zaswiadczenie o wysterylizowanej suce lub wykastrowanym psie, lub zaswiadczenie lek. wet. ze pies ze wzgledow zdrowotnych nie moze byc poddany tego typu zabiegowi.
-
Sposób na walkę z pseudohodowlami - Urząd Skarbowy
Ada-jeje replied to G.Lindenberg's topic in Pseudohodowle
:placz: Jaka wielka szkoda ze jestesmy bezsilni w rozmnazaniu zwierzat w pseudochodowlach. Ale ja mysle ze sprobowac warto, moze akurat ktos z nadgorliwych inspektorow skarbowki znajdzie jakiegos haka i podciagnie to jako nielegalny zarobek? -
Nastepny problem, nastepna bida w Libiazu lezy od dwoch dni i chyba byla potracona przez samochod, ma cos z lapka. Prosilam pania zeby przywiozla sunie do lecznicy na Mydlana na 12.00 ale pani nie wie czy da rade bo nie ma meza. Jezeli pani nie da rady prosto po odwiezieniu suni z Trzebini musimy jechac po kaleke do Libiaza ona wymaga natychmiasowej wizyty u weta.
-
A tam w glebi na pierwszej fotce widze bardzo wygodne legowisko, :mad: to specjalnie dla Sonka :crazyeye: tyle przeciez sie wycierpial :placz: to nalezy sie przeciez bidakowi.
-
mumcio dla ciebie 2 tygodnie to duzo czasu jaki dalas Uli na odebranie psa, a dla niej i wogole dla nas to jak jeden dzien, zapominasz chyba ze ratujemy psy w potrzebie a nie jednego psa, a ze my zalozylismy fundacje i nasza misja jest pomoc zwierzetom dlatego tez niestety nie mozemy zajac sie sprawami ludzi bo wtedy zalozylibysmy fundacji dla innych celow. Jestes w bardzo wielkim bledzie piszac ze Ulka przez dwa tygodnie nic nie zrobila, to o sobie mozesz powiedziec ze nic nie zrobilas w ulozeniu tego psa, a zapewniam cie jest to wykonalne ale trzeba sobie zadac sporo trudu ale widocznie jestes za wygodna i najlatwiej stawiac kogos w zlym swietle.