Wczorajsze wiadomosci od weta. W uszach to nie jest swierzb to jest stan zapalny i pancia dostala do domu krople do czyszczenia, sunia bierze tez antybiotyk, ostatni w piatek, w tej chwili wet nie potrafi stwierdzic czy to juz koniec cieczki czy poczatek, a na sterylke trzeba jeszcze poczekac az ogolny stan zdrowia suni sie poprawi. Najwazniejsze ze zostaje 7 godzin sama i jest grzeczna, nie niszczy niczego w domu, ale z kotem miala spiecie ze az na mordce krew sie pokazala. Powiedzialam pani zeby podczas jej nieobecnosci w domu zamykala kotke, to jeszcze za wczesnie zeby ryzykowac zostawiajac je same.