Ciotki, Lady musi natychmiast znaleźć nowe miejsce nie może juz dłuzej być u mnie. Przed chwilą moja córka wyszła z psami na ostatnie siusiu i Lady która pierwsza weszła nie chciała jej wpuścic do domu i nie było to łagodne warczenie. Dominika przestraszona musiała sie zamknąc w łaience a ja odwracałam uwagę psa. Córka z tyłu wspinała się z boku schodów na górę. Jutro idę na 10 godz. do pracy i będę się bała kazdego telefonu z domu.
Jeśli jej nikt nie weźmie będę ją musiała zawieść do schroniska, nie ma innego wyjścia, a tam Lady zginie.
Dominika w styczniu miała pierwszą operacje, zdaje mature i w wakacje ma drugą. Cały czas jedzie na środkach przeciwbólowych, dużo się już wycierpiała i jeszcze wycierpi nie mogę jej narazać
Bardzo mi przykro.