Jump to content
Dogomania

Agnieszka Co.

Members
  • Posts

    3120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka Co.

  1. Gdybyś jechała w piątek, sob, niedz do schroniska to daj znać, może uda mi się też podjechać na małą sesyjkę zdjęciową dla kilku psiaków.
  2. Też ostatnio o nim myślałam. Czy cos wiadomo więcej o nim? jaki jest w stosunku do ludzi? Był wyprowadzany? Ma jakieś zdjęcia na trawce. Przydałoby sie to do ogłoszeń.
  3. Elu - bardzo bylabym Ci wdzięczna gdybyś mogła go na wspomnianym portalu ogłosić, bo ja musiałabym sie tam rejestrować. Treść i zdjęcia możesz wziąć z allegro [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1842992301[/URL]
  4. Byłoby super, gdyby udało się mu pomóc. Te kilka dni, które spędził u mnie, przesiedział grzecznie w pralni - nie hałasowal, nie szczekał, nie drapał drzwi. Do pralni mam wejście z przedpokoju - któregoś dnia musiałam swoje psiaki zostawić podczas naszej nieobecności w przedpokoju i foksiu czując je zostawil wtedy swój podpis na drzwiach i rogu mebli w pralni. "Grubsza sprawa" mu się nie zdarzyła. Bez problemu dawał sobie wyczyścic oczka, wyskubać starą sierść i robić zastrzyki. Ładnie siada na komendę, nawet widząc smycz. Na komendę wysskakiwał też przednimi łapkami na człowieka. Nie bronił miski. Witał mnie merdaniem ogonka. Wystawiał brzuszek do głaskania. Ładnie chodzil na smyczy. jak już pisałam wcześniej warknął gdy chciałam mu odebrać piłeczkę - było to gdy leżał na legowisku i ją obgryzał. Zrobilam szybko sztuczną rękę z cukini i rękawicy i próbowałam nią dotykać jego pyska i pileczki - znów warknął i mocniej trzymał piłeczkę, ale nie kierował agresji w stronę ręki. Nie wiem czy to była z jego strony zabawa czy groźba. Natomiast gdy była zabawa w rzucanie piłeczką to sam chętnie ją przynosił i oddawał. Warknął też raz gdy chciałam mu poprawić koc na legowisku, a on już sie zaczął na nim układać, więc próbowałam koc z pod niego wyciągnąć. W ogrodzie puszczany ze smyczy obwąchiwał rózne kąty także bramę, ale chyba nie miał zamiaru uciekać, choć 100% tego nie wiem bo ogrodzenie mam szczelne i nie miał okazji nawiać. Chciał upolować kaczki przeciskając sie pod płotem (wykonanym z miękkiej siatki) ogradzającym wybieg ptaków. Kontakt z moimi psami miał będąc na smyczy, wykazywał zainteresowanie, machał ogonkiem ale one przed nim uciekaly lub go obwarkiwały, pare dni później przydarzył się atak. Podczas spacerów tez agresywnie reagował na psa sąsiadów. Kotem był moim zdaniem zbytnio zainteresowany. w sumie to pies rasy mysliwskiej jeśli się nie mylę do polowań na króliki i lisy - ma złapać i nie puścić. Moje dzieci (10 i 14 lat) wychodziły z nim na spacery i bawiły się z nim - nie mówiły mi żeby coś było w stosunku do nich nie tak, ale jeszcze sie upewnie i napiszę. Aha - próbował wskoczyć do stojącego samochodu z otwartym oknem - albo tak lubio podróżować, albo może z samochodu został wyrzucony. Ale trzeba uważać bo może podrapać lakier (pozamykane go nie interesowały). Trochę czytałam o rasie i foksy są podobno w dużym stopniu niezależne i nie do końca chcą się podporządkować. Myslę, że kastracja by go częściowo utemperowała i najlepiej gdyby do Ciebie miał jechać to bezpośrednio po zabiegu. Jesli masz jakieś pytania to pisz.
  5. Dobre wieści, kto załatwia wizytę pa ?
  6. Desperacja - bardzo dobre słowo w tym przypadku :) Wymiotował pewnie z powodu narkozy. Szwy go nie interesują? Zobaczcie jaka biedna "siostrzyczka" Amiego: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/215044-Wyrzucona-z-samochodu-6-kg-sunia?p=17680184#post17680184[/URL]
  7. [quote name='ewunian'], trzeba mieć kasę na wykup, inaczej nie dają... ..[/QUOTE] W pierwszym poście tego watku pisze, że oplata została zniesiona, ale nie wiem czy to na stałe, czy chodzilo tylko u uregulowanie jakiegoś długu.
  8. [quote name='Figu']A czy może pamiętacie o kosztach leczenia Amiego w Warszawie? Bo jakby co to pokryłam je z własnej kieszeni... To były DWA dni i kosztowały mniej więcej 300zł. Nigra ma oryginały wydruków od weta, tam są wszystkie kwoty. Jeżeli jest taki problem ze zbieraniem pieniędzy na szczeniaki, to proszę je dla nich przekazać.[/QUOTE] Awit kilka razy pytała o rozliczenie kosztów związanych z Amim, nie było odzewu, więc myślałam, że tylko będą wydatki związane z kastracją, stąd mój pomysł pomocy szczeniaczkom.
  9. Mój wet mówił mi, że niektóre lecznice bezlitośnie naciągają fundacje. Wykorzystują to, że są to pieniądze społeczne i fundacja zapłaci.
  10. Czy macie zaufanie do tej lecznicy? Jesli rachunek budzi zastrzeżenia to może warto byłoby te koszty skonsultować z jakimś niezależnym weterynarzem.
  11. I który jest szczęśliwym wybrańcem?
  12. [quote name='nigra1981']a teraz na powaznie.kolega z rodzina z ina.poszukuja psa do domu z ogrodem[/QUOTE] czy to ma byc duży pies? jesli tak to może ten psiak, podobnie jak Ami z punktu przetrzymań w Pszczynie. Adopcja będzie dla niego uratowaniem życia. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214372-Potrącony-przez-samochód-ON-ek-Amigo-szukamy-DT-DS-oraz-pomocy-w-ogłaszaniu[/URL].
  13. [quote name='Figanna']a ja zmienię temt;P i ponowię pytanie o rozliczenie! i czy są jakieś pomysły (oprócz propozycji olgi7) co z reszta pieniędzy Amiego;>[/QUOTE] ja proponuję to co zostanie po ewentualnej kastracji Amiego lub sterylizacji jego nowej koleżanki przekazać na pokrycie długu w lecznicy za leczenie szczeniaczków, które Klauduś uratowała - dług wynosi ok 1800 zł, do czasu jego splaty, Klauduś nie uzyska tam pomocy dla innych potrzebujących zwierzaków. Pomoc jest potrzebna na już. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214203-Szczeniaki-zwyciężyły-zapalenie-płuc-DŁUG-W-LECZNICY-1800-zł!PILNIE-POTRZEBNY-DT-DS[/URL]!!
  14. Widzę, że cioteczki już czarnym humorem tryskają - i się nie dziwię. :(
  15. w allegro wystawionym przez Ciebie jest tel do Budrysek, ja miałam zapytanie meilowe z aukcji, którą wystawiałam ( dom z kotem) ale na razie cisza
  16. [quote name='Madziuska']Doogo07 wet powiedzial ze ma powyzej 10 napewno, obecnie z problemow zdrowotnych ma ten kaszel, dzis go biore do kliniki, jest po kastracji (ranka juz malusienka zaschnieta), niezasczepiony, nieodrobaczony, jesli patrzec na charakterek to mixik PON a mały jest lekkii bez problemu na rekach go mozna nosic dlugo. Do ludzi lgnie jest ogolnie lagodny chyba ze sie mu przeszkadza reaguje warczeniem ale warczy tez jak sie bawi. Inne psy raczej olewa podejdzie powachac i idzie dalej. nauczony czystoscii[/QUOTE] cytuję w sprawie wieku
  17. Nigra - zrozum też dogomaniacką nadwrażliwość na niektóre sprawy. Ciężko jest znaleźć domek każdemu kolejnemu niechcianemu psu. Niesterylizowana suczka w towarzystwie sprawnego psa w sprzyjającym okresie to najczęściej kolejne kilka niechcianych psich nieszczęść. To, że to championki, to ze zdjęć nie widać. Wielu ludzi podchodzi do problemu zbyt lekko, stąd może taka nadgorliwość z naszej strony. Ja tez namiawiam wszystkich znajomych na kastracje i sterylizacje - nie jest to z mojej strony wtrącanie się w ich sprawy, tylko uświadamianie, a wybór pozostawiam im.
  18. Planowałam się wybrać do schroniska żeby chociaż go 'wybiegać" trochę, ale z drugiej strony żal mi sie zrobiło mojego Dyzia jak pomyslałam, że znów poczuje na mnie zapach swojego wroga, a i foksiu miałby pewnie już mentlik w głowie.
  19. [quote name='anetek100']fajniusi jest dziadeczek, sliczny, ma allegro????/jesli nie moge mu zrobić[/QUOTE] ma allegro, ale zwykłe
  20. Może cioteczki, które towarzyszyły Tusikowi w drodze do lepszego świata odwiedzą wątek kolejnego żywieckiego PONika, który własnie traci tymczas w Katowicach i będzie musiał wrócic do schronu. Pilnie potrzebny DT lub DS! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213660-Mały-przerażony-Bobi-w-typie-PON(-)...cierpi-(?p=17641395#post17641395[/URL]
  21. Zrobiłam mu zwykłe allegro [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1823179696[/URL]
  22. madziuska a może masz możliwość porobic i porozwieszać ogłoszenia/plakaciki - może w Twojej okolicy znajdzie dom. Miałabyś na niego oko. Postaram sie zrobic allegro. Namiary w ogłoszeniu na Ciebie czy na Budrysek?
  23. Myślisz, że on może nie lubić mężczyzn ogólnie? To ważna sprawa jesli chodzi o przyszlą adopcję. Był względem Twojego męża agresywny?
  24. Piękny pies. Czyli jego problemem jest lęk separacyjny? Najlepszy byłby dom np ze starszą niepracującą osobą. Zaraz zwołam pomoc do ogłoszeń, sama bezpośrednio pomóc nie mogę.
×
×
  • Create New...