Nie, na szczęście u nas jest w miarę normalnie- choc zawsze mogłoby byc lepiej...na pewno nie ma bicia, psiaki dostaja dobre jedzenie i nawet smakołyki, a co do usypiania, to niestety ale zdarza się(psy chore i bardzo agresywne nie maja szans na zycie w schronie).
U nas jest problem z pracownikami- chodzi mi o ilosc , jest tylko dwóch a to za mało na 70 psów. Z wolontariuszy tylko ja sama...i jestem tylko 2 razy w tyg....czasem mi ręce juz opadaja, a w tym tyg. przywieziono 4 psy:(