ooo Wilczaki w Bieszczadach...pieknie wyglądaja:)
Mam w planach wyjazd z nowu w Bieszczady....w sierpniu...2 psiki ze mna -doberman i mój owczarek białas....
Powiedzcie gdzie najlepiej znaleźć nocleg dwa 2 osób i 2 duzych psów....mam nadzieje,że nie ma innych przepisów dla tzw. psów morderców?:)
[IMG]http://img261.imageshack.us/img261/6213/08vk9.jpg[/IMG]
[IMG]http://img261.imageshack.us/img261/2630/o2gc5.jpg[/IMG]
[IMG]http://img261.imageshack.us/img261/7687/o4ec6.jpg[/IMG]
Za 2-3 tyg podejdziemy na wizyte poadopcyjna...choc chyba jak widac, jest wszystko super:)
Marylko...nigdy nie było dane nam się spotkac na żywo...ale w moim sercu zawsze było miejsce dla Ciebie.....bądz szczęsliwa -mam nadzieje,że dogadasz się z moja Milvunią i bedziecie dwie białe szalec po kwiecistych łąkach:-(
Ewo dzieki Tobie Marylasek miał szczęsliwe dni...te spacery, głaskanie-dziekujemy!!!
Czy możesz napisac co sie stało?
no oczywiście,że nie kazdy sie nadaje...czasem sie zastanawiam, czy nie przedobrzam sama u siebie-mojego Ulvera to czasem na siłe do domu zabieram wieczorem...a on by chyba wolał w takim kojcu pospac:roll::diabloti: potem steka , sapie hehe....no ale jak taki biedak 30 kg miałby w budzie spac:evil_lol::evil_lol:;)
jak dom jest ok, to uważam ,że kojec nie jest końcem swiata- jesli psu zapenia sie ruch , spacery , głaskanko, to moze mieszkac w kojcu z solidna buda.
Kraków nie dzwonił....ale wstrzymajmy sie zogłoszeniem an allegro-zobaczymt czy dzis przyjda. Moze opłata adopcyjna ich z lekka wystraszyła?......albo my i nasze wymogi hehe:)
No , ale szlaban to chyba taki tylko na udobruchanie Tz-ta...czyli chwilowy:diabloti:...czy tez raczej na stałe?...w co wierzyc mi sie nie chce:roll:;)