-
Posts
3213 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ilka21
-
Wiesz z tego co zrozumiałam to osoba zakładająca ten wątek chciała się dowiedzieć o podobnych sytuacjach a poza tym zaczeliście tak jechać,że chciałam żebyście się też zastanowili i spróbowali zrozumieć takie osoby a nie tylko ganili. No bardzo wielu hodowców daje na raty, całe mnóstwo... Jesli tak ci przeszkadza mój post to go wykasuję, problemu nie ma.
-
Witam, przebrnęłam wreszcie przez cały temacik i....Z większością z Was się zgadzam, że nie powinno kupować się takich psów, od pseugohodoeców. Ale teraz opowiem Wam ja historię moją i Toffika(to ten w avatarku). Zabioto mi mojego ukochanego kota i stwierdziłam,że kota następnego już nie chcę bo znowu wyjdzie i mi go gnojki zabiją tak więc mama(bo z nią mieszkam) zgodziła się żeby wziąć drugiego pieska do domu. Najpierw przeglądałam rasy typu york, i inne malizny na kolanka(miała byc to piesek mały)-niestety ceny jak dla mnie były za duże. Więc stwierdziłam,że wezmę kundelka ze schronu ale niestety nie było tak małych piesków a jak były to za stare i moje inne psy by nie zaakceptowały. Mówię odrazu,że każdą rasą jaką się zainteresowałam czytałam charakterystykę, jej potrzeby itd, chciałam wiedzieć czy się dogadamy. Nie miałam stałego dostępu do internetu, tak więc chodziłam do siostry i tyle co się dało to dzwoniłam,szukałam. Wyszukiwałam adresy hodowli,żeby zorientować się jakie są ceny za psiaki z "papierami" i niestety nie było mnie stać. Prosiłam różnych hodowców przez ok. pół roku o pecika, bądź o psa na hodowlankę, nikt nie chciał dać i jak zadzwoniłam wreszcie do pewnej hodowli Pani powiedziała,że z papierami to nie da mi ale ma grzywacza z przypadkowego krycia(przyznała się, wiem po jakich rodzicach jest pies-widziałam na własne oczy i ku zdziwieniu co niektórym mam wszystko wypisane na karteczne pisem tej Pani-a na okładce ksiązeczki też by miejsca starczyło;) , byłam u niej w domu.). Zakochałam się w psiaku i tak znalazł się u mnie Toffi. Po kilku miesiącach poznałam dziewczynę, która zaczęła mnie wyciągać na wystawy, złapałam bakcyla i teraz mam rodowodową sukę i się w wystawy bawię. Potem jak mnie poinstruowano że akurat temu psu rodowód możnaby wyrobić rozmawiałam z panią od Toffika ale ona bała się konsekwencji jakie by były w ZK i nie zgodziła się. Ale ja wiedziałam jak go kupuje i to było na otwartych zasadach tak więc nie mam pretensji, no może nie okońca zdawałam sobie sprawę. Co do tego jak ktoś nie ma kasy na psa to nie będzie miał na utrzymanie...wybaczcie ale na utrzymanie mnie stać i jeżeli trzeba będzie wywalić 2 tyś na ratowanie zdrowia to stanę na głowie i to zrobię ale jakbym odrazu wydała na psa to nie mialabym później na nic a tak np. kupiłam psu super wyprawkę i ma wszystko. I gdyby nie to że w końcu ktoś wyciągnął do mnie rękę to suczki z papierami bym nie miała a tak mam śliczną suczkę i mojego ślicznego Toffcia. Przepraszam,że tyle musicie czytać ale mam nadzieję,że niektórzy z Was byc może wyciągną rekę do takiej osoby jak ja, bo czasmi jakby hodowca obniżył cenę szczeniaka, rozłożył na raty widząc zaparcie potencjalnego właścicela, jego zapał to by może pseudohodowcom ubyło kilku kupców. Oczywiście nie mówię żeby każdemu co chce, bo rozumiem,że hodowla wiąże się z kosztami i nie wszyscy dotrzymują słowa ale czasami warto;)
-
Kofcia jest śliczna:loveu:
-
moja mama była nad Soliną z psem i naprawdę wszędzie była mile widziana z nim i nie musiała płacić. Nawet była wpuszczona do skansenu.Tylko niestety nie pamiętam adresu tych domków.Ale tam wszędzie było tak przyjemnie.
-
hahaha to Lothia miałaś zagadkę nie do odgadnięcia. W fotosiku jest to samo co tu dałam, ale ogólnie jest -była widoczna na tym zdęciu Ajcka ale ją wyciełam bo by mi później płakała,że głupio wyszła;)
-
[IMG]http://images28.fotosik.pl/16/e39d7bbc2bfd416f.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/16/bd71ef6f468abc60.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/16/2d03a8fd31d59116.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/16/bbf066b420d38060med.jpg[/IMG]
-
Lothia wy dostaniecie zdjęcia ode mnie na płytce bo mailem nie chciały pójść. Ale jak chcesz to wstawię kilka ze spacerku jeszcze;)
-
Maga uwielbiam twoją krówkę:loveu:
-
ale śliczności:loveu:
-
a do nas przyszło juz zgłoszenie na Warszawkę
-
[IMG]http://lh4.google.pl/miniaga/RogFcxq8t0I/AAAAAAAAANQ/ye58-xtXEnE/PICT0030.JPG?imgmax=512[/IMG] wyścigi siostrzyczek [IMG]http://lh5.google.pl/miniaga/RogFxBq8t2I/AAAAAAAAANg/mhJmyj6RUog/PICT0039.jpg?imgmax=512[/IMG] to są zdjątka, które robiła Miniaga, a ja jak obrobię swoje to też wstawię
-
[IMG]http://lh6.google.pl/miniaga/RogGKRq8t4I/AAAAAAAAAN0/23JNb-bdchw/PICT0048.JPG?imgmax=512[/IMG] a to tak a propo dołków
-
no moja Molly to zauroczona Hebankiem, jak jej pancia. Ludzie chodzili i się dziwili skąd tyle podobnych psów-czyżby jakiś zlot:lol: Było bardzo fajnie:loveu:
-
Gratulacje dla wszystkich!!
-
[IMG]http://images28.fotosik.pl/13/241dbc781888e92em.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/13/160730c0bcf09b0bm.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/13/5f74440a5918218am.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/13/d0236aa5c62bfc4bm.jpg[/IMG]
-
w Polsce chipuje się po lewej str szyji ale po rozmowie z wetem stwierdziliśmy,że u moich psów lepiej między łopatkami-tylko powiedział że w paszporcie trzeba to uwzględnić. I bez problemu zachipował tj ja chciałam. Ja jestem za chipowaniem między łopatkami- bo tj wcześniej zostało tu powiedziane są najmniejsze szanse wędrowania chipu przy psach "skręconych".
-
[FONT=Tahoma][B]Zivile Povilaitiene[/B] sędziuje w Toruniu IX gr i też się zastanawiam czy jechać[/FONT]
-
teraz w Warszawie. Chyba jednak właścicielka będzie ją wystawiać, bo ją namawiają wszyscy a ja w tym czasie prawdopodobnie będę w pracy chyba że uda mi się wyrwać na ich debiut. A w sumie to mi chodziło właśnie o to co napisała Miśka, myslę że damy radę. Dzięki za pomoc:loveu:
-
Ja jestem po 3 letnich studiach pedagogicznych w zakresie pracy socjalnej. Pracuję z moim psem w dogoterapii, przechodziłam również kurs ale to był kurs obejmujący 150 h. W tym kursie podobało mi się iż odbywał się z psem, każdy wykład był prowadzony przez osoby kompetentne czyli weterynaria przez lek. wet., kinezjologia przez dr.rehabilitacji, szkolenie ze szkoleniowcem itd., jak wspomniała Laverna była też wymiana doświadczeń i sugestie. Z tego co mi wiadomo to ten kyrs dał bardzo dużo miom koleżankom, które z pedagogiką doczynienia nie maiały. Co do tego jak kurs 3 dniowy powinien wyglądać to zagadzam się w pełni z Laverną więc nie będę powtarzać się.
-
to spotkanko ustalone na 1.07 o godz 15.00, jak to Miniaga określiła 2 przystanki za szpitalem bielańskim;)
-
Planujemy nowe spotkanko w ten weekend niedaleko Miniagi. Co wy na to? Ajcka i Lohina wypowiedzcie się bo też chciałyście i byłyście zainteresowane.
-
to w właśnie ten artykuł znalazłam wcześniej
-
gdzieś na stronach "malamucich" znalazłam jak przygotować malamuta do wystawy. Suczka raczej nie zabardzo przyzwyczajona do ringówki. Ringówka na której ją uczymy jest grubsza ale nie jakoś masakrycznie gruba, tylko ona jest czerwono-czarna i nie wiem czy na to zwraca się u was uwagę bo u ozdobnych tak. Dzięki za link zaraz pokopię.
-
Ajcka wyglądają jak małe ząbi z tymi oczkami:evil_lol:
-
Hej! Mam do was wielką prośbę i pytanie jak wystawiać malamuta. Chodzi mi o to na jakiej ringówce(czy tu to jest bardzo ważne jaka) i czy malamut może być robiony na kilka dni przed wystawą. Moje pytanie wywodzi się stąd iż moja koleżanka poprosiła mnie o wystawienie swojej suczki malamutki w szczeniakach. Suczka zaczęła niestety zrzucać futerko:mad: Ja zawsze interesowałam się tylko rasami miniaturowymi tak więc ten temat jest dla mnie obcy a i w Krakowie nie mogłam podejrzeć ringu malamutów bo wystawiałam swoją psinkę. Chodzi mi wogóle jak wygląda to na ringu malamutów np. jak powinien biegać pies na ringówce, kłusem?, jak stać czy tak jak sam się ustawi i takie tam. Pytania może i śmieszne ale dla mnie ważne. Suczka będzie pierwszy raz wystawiana więc proszę o jak najwięcej rad.