ale nie jedyna jestes na Dogo z Krakowa - przecież osób jest dużo więcej. Nawet jak robiłam bazarki na Krakowskie psiaki to nie miał kto podrzucić taki bazarek, więc się już niczemu nie dziwię.
Dobrze było jak zrobiłam bazarek, przesłałam pieniążki a do ciagnięcia bazarku nie było chętnych.Teraz gdy robię bazarki to dla piesków spoza Krakowa.
Teraz szukam pieska dla następnego kolegi męża.
Nie szukam w Krakowie, znowu będzie jakis ulubieniec, znów zrobie cos nie tak i będzie afera.
Szukam poza, na pewno coś znajdziemy. Nawet już znalazłam, facetowi się bardzo podoba, Tylko reszta rodziny musi zobaczyć.
Jest w DT w Warszawie. Może Alicja by mi pomogła a jak nie to poproszę męża ma wykupiony bilet PKP i go przywiezie. Zobaczy przynajmniej pakusia