kurcze - troche rozumiem, bo moja kotka tez jest taka wybredna :( ale ja sobie nie wyobrazam, zebym jej nie miala....ile razy na nia krzyczała bo mi skoczyła na nogi i wbiła zęby razem z pazurami (po niektórych mam blizny do tej pory)...ale wierze, ze znajdzie sie jakas np. starsza pani, ktora zajmuje sie kotkami, nie ma juz dzieci i mieszka sama :)