bylam dzis u nich ponad 2godz. Sa super - jak one sie radosnie witaja :D:D:D widzialam jak razem jadly obiadek, bawilam sie z nimi rzucajac zabaweczki....powiem wam ze Pixi ma niesporzyte poklady energii - nieczym maly szczeniak, ktory lata za zabawkami i je gryzie :D:D:D zdradze wam tajemnice - moja mama nazywa je "Moje dziewczynki" :)
Sa poprostu wspaniałe....a o zdrowie to juz mama sie musi wypowiedziec....