Ja tez nie lubię zimy, a w niedzielę załąpałam się już na przemoczone buty, bo przecież Bismarck nie przejdzie obok kałuży tylko przez sam środek a ja za nim:shake: Wczoraj rano już mnie przeciągnął, ale utrzymałam się na nogach, kilka metrów jechałam na śliskim chodniku, ale niuniek chyba nie przyuważył, że mnie ciągnie:diabloti: śnieg lubi, bo przeciez tyle tropów aż się prosi o zbadanie;)