-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda z.
-
Sparaliżowana Funia pokocha bez granic. MA DOM
magda z. replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
podniosę małą -
zgadzam sie z osobami wypowiadającymi się za czipami, jak dla mnei to mniej stresujące dla psa, chyba że jest maleństwem, bo jednak igła większa, ale mój jamniol nie płakał. Tatuaże są nieczytelne, już kilka razy tutaj na dogo znalazły się takie psie przypadki, gdzie nie można było odczytać treści. A wyjazd za granicę i tak czip jest potrzebny, bez tego paszportu nikt nie wyda. Jesli ktos się boi o swojego zwierzaka to niech to zrobi u dobrego weterynarza, który będzie wiedział jak to zrobić bez skutków ubocznych. i tak jak wypowiadała się Jagódka-im więcej ludzi się przekona tym mniej bezdomnych zwierzaków, jak ze sterylkami.
-
ale numer:multi::multi::multi:
-
może rzeczywiście to odstraszało, jak swojego brałam to tez nei wiedziałąm ile mnie razy przeciągnie i prawie ramię z barku wyrwie:evil_lol: z mamą nadal uprawia spacery w szelkach i nie jest źle, sądzę że Bruno to madra psica i doświadczony właściciel sobie z nim poradzi:cool1:
-
mówisz i masz:)
-
Bruno mam nadzieję, że jak za kilka dni wrócę na neta to Ty już będziesz w innym dziale i szczęśliwie u siebie w domku:razz:
-
mój poprzedni jamniol miał chipa i aktualny łobuziak ze schronu tez ma i nic sie nie dzieje złego, nie ma żadnych zmian w miejscu gdzie on się znajduje. Cenzor miał go ok roku-był już wiekowy jak w mieście nakaz nastąpił chipowania psów; Bismarck ma ok 3 lat-u mnie już będzie dwa lata, a w schronie też jakiś rok posiedział i tam go dostał.
-
Sparaliżowana Funia pokocha bez granic. MA DOM
magda z. replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
[quote name='EVA2406']To trzymamy kciuki[/quote] ja też trzymam -
[quote name='lolka']z pieniędzy na biszkopta po kosztach zabiegu i lekarstw (465zł), zostało nam wolne póki co 850 zł :crazyeye: ...jeśli w sobotę chłopak pojedzie do niemiec to mam już kolejną schroniskowa bidę na celowniku, ze wskazania kierownika..........to sunia z pozrywanymi ściegnami:-( , nie może się wogóle ruszac i najwidoczniej kierownictwo nie ma na jej operacje pieniędzy lub schrosnikowy wet nie chce się podjąc jej leczenia, w poniedziałek mam wszystko wiedziec na ten temat ........jesli wyrazicie zgodę to z tych pieniędzy uratujemy jej nogi, dobrze?[/quote] pewnie, jeśli da się jej pomóc:roll:oby
-
[quote name='lolka']no maja szczęście glizdusie:loveu: niestety z dredulą jest problem a właściwie z babeczka która ją wybrała..........miała do mnie dzwonić wczoraj aby dokładnie umówić się na poniedziałakowy przyjazd po sunię , nie zadzwoniła:angryy: najgorsze ze tak mnie wcześniej molestowała o sunie i na wszystko się zaklinała że ja weźmie, bo pragnie i takie tam, że zaniechałyśmy dalszego szukania jej domu i zrezygnowałyśmy z możliwości zabrania jej do niemiec no nic poczekam do poniedziałku i jesli nadal się nie doezwie na nowo szukamy jej domu.........ale juz takiego w bliskiej okolicy[/quote] jeśli sie nie odezwie to może nie był ten dom dla niej, ludzie to są nieodpowiedzialni:angryy: mam już pierwsze pieniądze na sterylki, tzn zaraz wyślę pw, a jak wrócę z rzeszowa to wystawię ciuchy, bo przeleciałam po szafie i mam jeszcze kilka z poprzednich, może tym razem zejdą;)
-
zżrało mi posta:roll: rozpisałam się jak to Bismarck jest terrorystą emocjonalnym, jak potrafi wydawać z siebie mnóstwo dźwięków, aby dostać to co chce:mad: i dzisiejsze ganianie z kością, bo dostał ugotowanę ze schabu; jak obgryzł to wyniósł juz łysego gnatka na swoją miejscówą, patrz dywanik jak się idzie do łazienki, i teraz gnatek tam leżakuje, bo nei będę mu robić przykrości, jak tam zorganizował sobie przemyt;) Jego miejsce i chyba poczuł, że może obok maskotek ją połozyć i nikt mu nei zabierze-ehh, czasami chyba mu za dużo odpuszczam:roll:
-
heheheh:evil_lol:
-
nooo krowa ma pecha, jest cały czas w ruchu;) ja wczoraj cały dzień we w-wiu byłam, jak wróciłam to z kolezanką się umówiłam, raze poszłyśmy z Bismarckiem na spacer, a ten łobuz przez pół drogi zaczepiał ją za rękę:crazyeye:żeby go głaskała, jak juz schowała rękę do kieszenie to szedł patrząć się na nią z miną: No co Ty, taka koleżanka z Ciebie:evil_lol:. Potem jeszcze wróciłysmy jeszcze do mnei z knajpy i mój łobuz tak się do mnie przykleił i tak absorbował towarzystwo, że był niekwestionowaną gwiazdą:diabloti:
-
kopiuję z wątku schroniska w dłużynie(w pobliżu zgorzelca-dolny sląsk): do schroniska dzwonili ludzi którzy chcą oddać po zmarłym właścicielu rodowodowego psa syberian haski .............jak się szuka macierzystych hodowców, jest jakaś baza danych? kontakt z lolka, ona wklejała tę informację, macie jakieś namiary może?
-
lolka ma wieści o beniu z dłużyny(dolny śląsk) Benio ma 6 lat, został oddany przez właściciela tradycyjnie bez podania przyczyny:shake:.............do ludzi jest niezwykle łagodny i kochany, co do psiaków nie wiadomo bo siedzi sam w izolatce..........pies jest niezwykle silny i mało kto chce/ daje radę wychodzić z nim na spacerki jest wychudzony i zaniedbany, ma jakies kłopoty jelitowe bo co chwile ma biegunkę, przyczyn może byc mnóstwo od alergi zaczynając po niewydolnosci spowodowane strasem kończąc, na dzien dzisiejszy nikt tego nie wie:shake:
-
[quote name='lolka']do schroniska dzwonili ludzi którzy chcą oddać po zmarłym właścicielu rodowodowego psa syberian haski .............jak się szuka macierzystych hodowców, jest jakaś baza danych?[/quote] na rasach jest watek o tych psach w potzrebie, zaraz ci przekleję link, oni na pewno wiedzą;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f39/szpice-w-potrzebie-1895/index182.html[/URL]