-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda z.
-
wyrzucony z auta starszy sharpei, odebrany przez właścicielkę
magda z. replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
nigeria jeśli możesz to wyśli pw do dorobella, ona o nich wiedziała, ja cos słyszałam o tym schronie kiedyś mniej pozytywnego.... -
konto podam Ci jutro, bo nie znam;) A własciciele mogą? Ja jutro podam miejsce gdzie by było dobrze, my będziemy jechać drogą nr 5 od Leszna w stronę Poznania, najlepiej by było nam nie wjeżdżać z powodów, ktore wymieniłam i pies spokojnie przesiadkę będzie miał, nie w mieście. Bryza już musi jechac, nie ma innej opcji. My również dziekujemy za akcję reklamową panienek:) Lolce jutro dam znac, jak dzisiaj nie zajrzy na dogo. Kierownikowi wspomniałam w mailu, że planujemy sobotę. Czy mógłby to być Stęszew na przykład, bo Kościan to już im chyba trochę daleko, czy mogliby? Po drodze jest pomiędzy jeszcze Głuchowo. Furciaczku popytasz co by im podeszło? Konto jutro rano podeślę, bo teraz uciekam. Tylko promotorowi się nei wygadam, ze zamiast autoreferat pisać, to ja znowu mam przerwy;)
-
furciaczku wstępnie ta sobota, jeśli śnieg nie zasypie. Ja pojadę z Bryzą, bo kierowca w dłużynie nie był jescze, a ja wolę już ja dopilnować, zeby cało dojechała. Koszt to 230-stargowałałam;) Zaraz popatrzę na mapie, czy właściciele mogliby czekać gdzieś od naszej strony Poznania, bo ja miasto znam, ale tylko w centrum, nigdy po nim samochodem nie jeździłam. Lolka prosiła o numer do nich, bo posiała, Pani mówiła, ze sie dołożą też. Bo my już lecimy na debecie hotelowym...;/
-
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiki4']To ja się powtórzę i mówię, że oczekuję na adres 'zamieszkania' Laluni ;)[/QUOTE] oki, ja zaraz w necie znajdę strone hotelu, bo lolka ma teraz w pracy koniec świata dosłowny. chwilę to potrwa... -
Z linii frontu, staramy się, aby Bryza,cc pojechała w sobotę do domu, będziemy zbierać kasę na transport, dobermanka tez chyba pojedzie przez fundację - tutaj paszport i wirusówki, Leoś ma chętnych w Bielsku-Białej, do Katowic trzeba go podrzucic i ponownie kasa, a my leżymy.... Niedługo chyba naprawde pójdziemy na A4. Ponieważ do schroniska mamy daleko, to wszystkie psy są sprawdzone w miarę naszych możliwości, jets ich tam około 200 i ciężko nam przekazywać pracownikom wytyczne, bo dla nich one sa chyba podobne. Czipy i numery podane przy tych, które znamy. Jest też prawie seter, ma 10 lat i jest gruby, płeć chyba do mnei nei dotarło, jak będa foty to zadziałamy. Jak nic potzreba nam tutaj więcej osób, bo same nie wyrabiamy.
-
Lucky odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj Maleńki [*]
magda z. replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja też trzymam kciuki:) -
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
też podniosę, jakby ktoś miał jakiś zapasik i mógłby Lalce coś na hotel skapnąć to byłbyśmy wdzięczne, bo balansujemy na granicy i teraz regulujemy zaległości Semira ze stycznia jeszcze, a już nowy miesiąc się zaczyna;/ -
[quote name='Asia & Ginger']A psiaczki w schronisku kastrują przed oddaniem do adopcji?[/QUOTE] Asia nie ma kasy na to, psów jest w ogóle ponad stan. My się utopiłyśmy z hotelami i teraz to ledwo na opłaty nam starcza i inne sprawy poszly w las, w tym kastracje. Na leonbergera dały nam dziewczyny od rasy, inaczej nie mamy jak.
-
[quote name='Asia & Ginger']Eh... tych spanieli strasznie dużo ostatnio... :shake:[/QUOTE] nooo, ja zdjęcia jutro dodam wieczorem, wysłałam do dwójki zainteresowanych, moze ktos się zdecyduje. A adopcja dzisiaj była, tak się zastanawiam czy ktoś z ogłoszenia nie czasem, bo trzeba jednak miejscowość podać w większości wypadków.
-
[quote name='Asia & Ginger']A z właścicielką spaniela ktoś się skontaktował (nie pamiętam, która z Was pisała, że napisze do niej na NK), bo taką babę to trzeba ostro zjechać! :mad: A za podpaluszka trzymam kciuki. :kciuki: :kciuki:[/QUOTE] On juz zaadoptowany, ogłoszenia pościągałam, bo dzisiaj to kocioł się z nim dział. Ja do niej pisałam, ale nic nie odpisała. Moze sama go odebrała.... co za baba.
-
Dzięki wielkie, ja się wciąż ogarniam, ale jestem chętna do współpracy, co prawda o okolicy b-ca więcej wie Dorota, bo ona jest na bieżąco. Na razie przez ogłoszenie spaniela w sieci mamy kocioł, tylu chętnych, a my jutro zweryfikujemy jego stan w schronie, już napisałam do kierownika maila, mam nadzieję, ze szybko uda się chłopaka wyekspediowac, jesli jescze siedzi.
-
Furciaczek, ja już prawie w rzeczywistości, ja tak sobie wykombinowałam, że może ta sobota - były na razie nic nie wspominał, że nie. Ewentualnie moze mu wypaść jakieś granie-on w orkiestrze trąbi. Bo dobka może zostanie do Niemiec zabrana 6 lutego, a Bryza juz czekac nie może. On coś wspominał, ze za Ponań by chciał 200-250, to uścisle jeszcze. Mru szuka czegoś dla psa z w-wy, który ma pojechac do ZuziaM, już jej napisałam, ze jakby podrzucili do Poznania, to byśmy w drugą stronę zabrali, wówczas oni by dali za pół drogi. Jescze to dopracuję. Ja jednak logistykiem powinnam zostać, a nie historykiem:evil_lol: Jutro chyba jestem we w-wiu, ale czuwam;)
-
DWA SZKIELETY już po metamorfozie....chłopaki mają DOM !!
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
niom, tyja i są wewnątrz budynku, tam sa piecyki teraz ustawiane. Kierownik świetnie to załatwił, pomógl lolce w sprawach formalnych, bo bez tego to by kiepsko było. -
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
ale Ty masz rękę:) -
zgadzam się:) Zmykam drukowac, ale wieczorem zajrzę. Poker Ty jesteś wspaniałą kobietą, nie dość, ze znalazłaś Bilonowi hotel, bo ja zapomniałam kompletnie o Lwówku, to teraz jeszcze działasz. Dzięki wielkie za motywację w jego sprawie. Trzymam kciuki za finał. Proszę powiedzcie im też o szelkach, bo z obrożą to on sobie umie radzić, ale P. Kazik mówił, ze wystarczy kucnąć i pies przychodzi. Ale warto uważać, zwłaszcza w pierwsze dni. Ja jestem przeczulona, bo mój Bismarck też zaliczył nawiewkę. Nie dosć, że bał się wtedy wszystkiego, to nie reagował na schroniskowe imię. Ale go złapałam po jakiś 10 minutach pogoni i nikomu nie życzę takich sytuacji. Imię też mu wtedy zmieniłam i zaczął reagować;)