-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda z.
-
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='furciaczek']Ja bez neta to szalu dostaje:evil_lol:[/QUOTE] ja tez się na tym złapałam, a że przy okazji kablówkę wcieło, bo stąd go mam, to już w ogóle odpłynęłam w czytaniu podręcznika na egzamin;) Koleżanka wczoraj promotora się pytała, czego isę spodziewać, a on mówi, że pytania z pracy - a ja tam zagadnień ma mnóstwo i niech ktoś z czymś pokojarzy i leżę;) -
Byłam i rozmawiałam, ale neta mi ukradło na pół dnia, więc dopiero teraz. Zaraz wyślę dziewczynom pw ze szczegółami, ale ogólnie jestem na tak. Pan jest zdecydowany co chce, najpierw i tak chce poznać psa, zanim podejmie decyzję o adopcji. Teraz duży, przy rzece, miejsca na spacery dużo. Nauczyłam się już nie pisać, jestem pewna na 100%, więc ograniczę się do stwierdzenia, że wydaje mi się to dobry dom, jak nie dla tej suni, to dla innej, jesli pan sobie gdzies wypatrzy.
-
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
wszystkich wywiało;) mnie neta ukradło na pół dnia -
teraz to ja widzę:) Śliczny jest i zajęty psimi sprawami:)
-
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Ale my nie mamy gdzie ślimaka wsadzić, no i w zasadzie to nie mamy jak się pakować w kolejnego psa w hotelu. Ugrzęzłyśmy z innymi i mamy coraz większe obawy do takich przedsięwzięć... Semir siedzi chyba od zeszłego czerwca i nawet reklama w psiej gazecie nie dała zbyt dużo. My nie mamy swoich środków aby w razie wojny zakładać za psy. Nie wiem co ze slimorem, może poczekamy na odzew z ogłoszeń. Ja aktualnie szukam pracy i moim zamiarem jest wyeksportowanie siebie poza b-c, a ekipa dłużyńska i tak jest mała, kolejny pies, przy zastanych prawie totalnie adopcjach może pogrążyć dziewczyny. -
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
i hopamy sobie -
Fundacja juz jest w kontakcie. Aga a czy dzwonił może ktoś po kota? Ja doszłam do konstruktywnego wniosku, że on ma tyle wejść, że teraz tylko kicie będę ogłaszać - człowiek ma lepsze samopoczucie. Mały ma około 70 wejść na gumtree, a kot ponad 200... Zaraz sie zabieram za porządki, bo to ułatwi nam koncepcje na kolejne psy do ogłoszeń. Kasiu a zrobiłaś allegro Matyldzie? Czy macie numery tego owczarka z izolatki? bo później go nei namierzymy, a bym go w eter puściła. W ogóle muszę się wybrać na sesję psów. Budrysa poogłaszam, bo caly czas o nim zapominam, za dużo tych psów ostatnio. Do Beaty zadzwonili po Trolla- matka córki niepełnoletniej, ale za to ma narzeczonego lat 30, no i on bogaty;) Beata nie złamała się pod naporem takich argumentów:diabloti: a ogólnie to zapaść ogłoszeniowa - nikt się o nic nie pyta, nawet szczeniaki siedzą. Te małe ze schronu też rzucę w eter, bo one ostatnio też były...
-
a ja Jasia na fotkach nie widzę:( mrs.ka czytałam o Tobie i zwierzaka w grudniowym Moim Psie. Naprawde duży pokłon:)
-
"RODOWODOWY",NIEPEŁNOSPRAWNY DOBERMAN Maks... całe życie bezdomny...
magda z. replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
A wyjazd dla niego byłby najlepszym wyjsciem, od nas kilka niuńków pojechało i mają sie super. Nawet moja osobista dobermania miłość Gutek, który był juz prawie zwłokami jak go znaleziono i znalazł tam miłość oraz wyrozumiałość dla swojej choroby. -
spragniony człowieka bardzo....;) mam nadzieję, że szybko nauczy się porządku
-
Odezwali się właściciele boksera, zaraz pisze do Agi od boksiów. Nie wiem, jak go szukali, bo na pewno nie było żadnych ogłoszeń, ani w necie, ani w okolicy, do schronu wtedy też nikt nie dzwonił. A psiak odsiedział tam wtedy 2 tygodnie, bo my go zobaczyłyśmy kilka dni po odłowie i zanim dziewczyny go zabrały to też trochę minęło. Został pod opieką rodziny, gdy właściciele są w Anglii.
-
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
niuniek nasz kochany:) do Beaty nikt o Ślimaka nie dzwonił - tylko po szczeniaka ktoś się odezwał.... ale i tak mniej fajni - córka niepełnoletnia, a narzeczony lat 30, ale za to bogaty;) -
"RODOWODOWY",NIEPEŁNOSPRAWNY DOBERMAN Maks... całe życie bezdomny...
magda z. replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
pinkmoon pyknij link do dzodzo, ona jest w temacie dobkowym -
"RODOWODOWY",NIEPEŁNOSPRAWNY DOBERMAN Maks... całe życie bezdomny...
magda z. replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[url]http://nadzieja-dobermana.pl/[/url] -
Beata dzwoniła dzisiaj do Ecciulkowego domu, ona na razie rozłożona chorobowo i nie ma jak do nich podjechać. Psica radosna, szczeka tylko jak jej pańcia wraca do domu. Ostatnio latała sobie wolno - słucha sie bestyjka bardzo. Szczęśliwy pies jednym słowem. Zaliczyła tez już próbę zamachu na właścicielkę - w nocy spi z je synem ostatnio, ale postanowiła sobie zmienić i gdy właścicielka próbowała ją rękę odgonić i namówić do pójścia na psie posłanie, to Eccia potraktowała to jako zachętę do zabawy. Więc co zrobiła nasza klusencja - hop na właścicielkę, na przysłowiową klatę. Tej z kolei tchu zabrakło, bo niunia trochę waży... Wszystko zakończyło się pozytywnie, obie strony żyją:) No i Eccia to pochłaniacz żywieniowy, w kilogramy idzie dziennie. Na razie chyba odrabia wszelkie braki, za suche nie raczy się brac, nawet jak ma wymieszane, to zręcznie zostawi:)
-
Mały kochany kudłacz Tibbi - już w swoim super domku!!
magda z. replied to leni356's topic in Już w nowym domu
u lolki jest papug - ustawił cała ekipę, psa i koty też, nawet lolce potrafi rzęsę z oka wyrwać, jak za długo śpi;) -
Mały kochany kudłacz Tibbi - już w swoim super domku!!
magda z. replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Niedługo wyposażymy Gosieńkę w cały zestaw zweirzaków do testów;) -
Na moich ogłoszeniach tez lasencja ma trochę wejść, oby się udało:)
-
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
magda z. replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Długaśna paróweczka:) Oby zdrowo sobie pożyła jesczze.