byliśmy na zastrzyku, ( bolący mała darła japę), wet stwierdził,iż dr Bieżyński jest b.dobry, jak sunia do niego trafiła to ma szansę.
Pochyli czoła jak się uda. Ja też.
Zakupiłam niuni piłeczkę i kosteczkę czyszczącą ząbki:lol: .
Za zastrzyki policzy mnie na koniec leczenia.
Sunia jest kochana, brakuje mi jej w domu mimo wszystko.
Może byłoby inaczej ale ona strasznie mocno okazuje mi miłość:-(
Mój poprzedni pies, który odszedł w listopadzie też był do mnie tak przywiązany...:-(
Ranka pod paszką wygląda ładnie, nic się nie paskudzi.