-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czekunia
-
Pora późna, a zanim reszta kaliskich dogomaniaków tu dotrze, to troszkę potrwa;) wię zmykam do łóżka i czekam na info. Dobrej nocki wszystkim...
-
Ciekawe, czy ktoś się zglosi oprócz nas dwóch:lol: Jeśli nie to pozostanie nam spacer we dwójkę:cool3: romantycznie co nie? Hihi, a jeśli chodzi o datę, to mi póki co pasuje każdy dzień, z wyjątkiem piątku, soboty i niedzieli, bo jestem w poznaniu. A w następnym tygodniu mam praktyki do odbębnienia w godzinach 8-13, więc bardziej godzinki popoludniowe
-
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Czekunia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Wiem, wiem, oddanie nie wchodziłoby w grę, to poprostu byłby sposób "podejścia":cool3: i dania rodzicom czasu na oswojenie się z nowym domownikiem, bo dla nich odejście Axla też bylo ciężkim przeżyciem i teraz mają blokadę (pewnie wbrew sobie i swojemu sercu, bo podejrzewam, że też tęsknią za lapkami w domu i serce mówi im inaczej). Proszę nie miej tylko do mnie pretensji, że tak piszę tu o swoich przemyśleniach... -
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Czekunia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
A jeśli mogę zapytać, to jak wygląda sprawa z suńką?? Bo pisałaś, że była jedna konkretna osoba zainteresowana Afrą?? Wiadomo coś więcej?? Rozmyślam o niej cały dzień, rodzicom narazie nie odpuszczam, ale chciałam wiedzieć czy w jej przypadku jest też możliwy tymczas?? Rozważam wszystkie opcje... Przepraszam, jeśli zadaję kłopotliwe pytania... -
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Czekunia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Ja już wpadłam po uszy!!:loveu::loveu:... Ale narazie nic nie mówię... Co do off-u to ja chętnie, jeśli pytanko było skierowane również do mnie, tyle że mogę oferować tylko swoją obecność... Moje 4 łapki cieszą już swoją obecnością psiaki za Tęczowym Mostem... -
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Czekunia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Bonsai... Obiecuję, że spróbuję jutro lub w następnym tygodniu, bo od czwartku jestem w Poznaniu na uczelni i wracam dopiero w niedzielę... Ale czuję, że Afra nie da mi spokoju... Czeka mnie noc bez snu... -
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Czekunia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Jeśli Was jako wolontariuszek nie wpuszczają to tym bardziej nie wpuszczą mnie - postronnej osoby, a już napewno nie dadzą mi psa na spacer:-(... Volontariuszka... Ja bez dotykania jej sierści zakochałam się od pierwszego wejrzenia, rozmawiałam nawet z rodzicami, narazie ciężko, ale chciałabym tą suczkę...:placz: Nie mogę przestać o niej myśleć... -
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Maku! W takim razie czekam z niecierpliwością na fotki sunieczki z ludziem;) i jakiekolwiek informacje o jej stanie zdrowia, itd.. cokolwiek... a tymczasem intensywnie myślę... -
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Kochanie, nikt tu do Ciebie nie zagląda, a przecież jesteś taka śliczna.... Wskakuj na pierwszą stronkę!! Ktoś musi Cię wreszcie zauważyć! -
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Czekunia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Boże... Jest prześliczna!! Gdyby tylko moi rodzice zgodzili się na następnego pieska... Bonsai, jestem też z Kalisza, może mogłabym Wam jakoś pomóc, wyprowadzając ją... Nie wiem?? Podpowiedz coś... jeśli tylko potrzebujecie rąk do pomocy. -
Celinko! To napewno tylko wina tej pogody, która sama nie wie jak sie ma:mad:, do tego wszystkiego może przemęczenie?? I poprostu organizm pokazał swoje niezadowolenie... mnie dzisiaj od rana głowa łupie, a jestem z tych "wrażliwych na zmiany pogody", więc trzymam kciuki za męża, napewno będzie OK! A zdjęcia cudne:cool3: i jak zwykle, bez sanek i patyczków się nie obyło:loveu: Pozdrawiam gorąco, a mężowi życzę szybkiego powrotu do domku!
-
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za sunię, bo zapadła mi głęboko w serce... mam taką nieśmiałą prośbę, jeśli dałoby radę to czy mogłabym prosić o zdjęcia suńki w całej swojej krasie:cool3: chciałabym zobaczyć jaka jest duża?? I jeszcze jedno moje pyanie: czy są już jakieś osoby, które zgłosiły konkretne propozycje? hoopaj, ślicznotko, na pierwszą stronę... -
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Boże... Jakie cudo... Oczy i ta bielutka jak śnieg sierść... wprost urzekają i chwytają za serce... A wiadomo coś więcej o tej łapce? Jakie rokowania? Czy da się ją wyleczyć, a jeśli nie to czy bardzo będzie suni doskwierać? -
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
Czekunia replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szajbus.. Sama lepiej bym tego nie ujęła... Boże, i znów ryczę jak bóbr:placz::placz: Olu, bądź dzielna!! -
oooooo... Ci powiem, że patyczek wprost proporcjonalny do wielkości zainteresowanej:cool3:. Zuch dziewczyna i jakaś siłaczka, że daje radę turlać sama takie wielkie "patyki". Axelek wolał jednak zdecydowanie mniejsze:lol: Ale fotka przeurocza! I nie przepraszaj, możesz wrzucać bez pytania;) Bo aż mi się papiszcze samo uśmiecha do monitora:multi: Dzięki za chwile radości
-
[quote name='szajbus'] Jej skórzane szeleczki od spodu są podszyte białym filcem. Wiecie? Są w ten filc wbite jej włoski. Dotykam ich, zamykam oczy i idziemy na spacer. Tylko wówczas spod moich powiek wypływa strumień łez. Przepraszam, nie mogę już.[/quote] :-( Kochana, to, jak piszesz o Psoni, sprawia, że na sercu robi się ciepło... Oczyma wyobraźni widzę, że miała w Tobie najwspanialszą Przyjaciółkę, jaką można sobie tylko wymarzyć... 3maj się dzielnie, bo tylko tyle mogę Ci napisać...
-
No Celinko, do okorowywania tylko malutkie patyczki sa naj najlepsze;) Ale z autopsji tego nie wiem:eviltong: bo nie próbowałam nigdy. A w którym miejscu u Ciebie są jakieś dowody "bestialstwa" Dumci:lol:, bo chyba przeoczyłam?? Zaraz przeszukam dokładnie. A z tego, co pamiętam, to jamniorka mojej Cioci, Figa, o której Ci pisałam, uwielbiała nosić kamienie i to były megaaaakamroty:shake: nieraz ledwo w pysku jej się mieściły. Czy Twoje Pociechy też mają ten nawyk? Szajbusku... Ja też tych piłeczek szukałam dość długo, jeszcze jak Ax był z nami, też nie mogłam ich za Chiny ludowe znaleźć, dopiero teraz... Kiedyś jedna osoba powiedziała mi, że powinnam wyrzucić wszystko, co przypomina o Axlu, bo przecież mam Go w serduchu... I to prawda, ale gdybym wyrzuciła wszystkie smycze, obroże, zabawki, to tak samo, jakbym wyrzuciła rzeczy któregoś z ludzkich domowników, czyż nie?? Dlatego tak jak u Ciebie, Aniu, tak i u mnie smyczki nadal wiszą na swoim miejscu, piłeczki walają się po pokoju, jedynie miski są schowane, żeby się nie kurzyły...
-
Celinko, Ax był mistrzem korowania patyczków:cool3: zwłaszcza, że mieszkamy w starym budownictwie i mamy piec kaflowy. Wystarczyło tylko przynieść węgiel i drewno, a już był pierwszy przy drzwiczkach od pieca, układał się na wprost, czekał, aż tata napali w piecu i będzie mógł patrzyć w ogień! On naprawdę leżał czasami tak blisko, że aż się zastanawiałam, jak długo może tak patrzeć i go nie parzy. A jak wystarczająco się już wygrzał, podchodził do pojemnika z drewnem, wybierał największy patol i rozpracowywał aż chuczało... Haha pamiętam, jak pluł dookoła maleńkimi kawałkami drewna... A po pracy Pańcia, czyli ja:lol: musiała te wszystkie drobniutko pocięte drzazgi zbierać i wygrzebywać z dywanu:loveu: A co do korowania takich prawdziwych gałązek, to robił to najczęściej na działce, niczym bóbr potrafił odrzeć badyla ze skóry;) Czasem wybierał cieniutki gałązki, brał między łapki jak wiewiórka orzech:cool3: i skubał ząbkami, jakby szukał pcheł, naprawdę pocieszny widok.