Nie tak do końca... ;)
Wszystko było pewne, kobieta miała przyjechać po Liska dla mamy, wszystko było ustalone, ale wczoraj jakoś się posprzeczała z mamą, no i w efekcie...:roll:ALE przez telefon mama powiedziała jej, że muszą o tym porozmawiać więc nic jeszcze nie wiadomo. Kobieta powiedziała mi, ze bardzo jej się Lisek podoba i bardzo go chce, ale nie weźmie Go, gdy jest pokłócona z mamą, bo jak ją wyrzuci z Liskiem to co zrobi? Przecież Go nie odda!! Dziś poszła rozmawiać z mamą, powiedziała, że raczej ją przekona, bo kiedyś już rozmawiały i mama bardzo chciała :) Ma do mnie zaniedługo zadzwonić i powiedzieć co i jak. Jeśli się uda, to Lisek będzie jutro w nowym domu ;)
trzymać kciuki!!