Jump to content
Dogomania

Luzia

Members
  • Posts

    8128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luzia

  1. Ale ślicznotka [url]http://img17.imageshack.us/img17/7752/dsc00090if.jpg[/url] ona tak samopas sobie mieszka?
  2. [quote name='*Monia*']W mrozy to ja bym najchętniej z domu nie wychodziła :roll:. Jak jest na minusie to nie tylko czapkę ale i 2 kaptury zakładam, golf, kurtka pod szyję, ale szalików nie lubię więc nie noszę ;). W glanach bym pewnie o własne nogi się zabiła, bo za ciężkie :evil_lol: Barf nie jest straszny ;). Już jak Hexa była młoda się nad nim zastanawiałam bo gotowanie codziennie mnie męczyło, ale Hexolina jeść tego nie chciała więc zrezygnowałam. Teraz żałuję że się poddałam, ale wtedy tylu kombinacji barfowych nie znałam i uważałam że jak tamtej papki nie zjadła to i innej nie zje.. Mięcho i kości jakoś przechodziło, papka przez 2 dni była straszna i michę żarłok omijał. Pedigree z paczuszki dla maluszka omijała tak samo :evil_lol:. Z Shiną było łatwiej, bo się sporo dowiedziałam od osób bardziej doświadczonych (np. Martens, Ladybird) i łatwiej poszło. Tylko psy bardziej wrażliwe trochę wolniej się na surowiznę przestawiają i trzeba się liczyć z częstszymi spacerami ;). Wymioty też mogą wystąpić po twardszych kościach (Hexa często wymiotuje po cielęcych takich z główkami i po nogach wieprzowych). Warzywa niektóre też mogą psiakom nie służyć - Hexa np. nie może jeść pomidorów, nawet maleńki kawałek powoduje rozwolnienie. Trochę karmiłam surowizną i jak bym w tej chwili wiedziała że Shina będzie ładnie jadła to bym się nie wahała i wróciła do barfa ;). Mam zapas kości więc może na kilka dni zrobimy przerwę od suchego.[/QUOTE] Ale zmarzluch :evil_lol: A co do glanów to wcale nie jest tak ciężko jak wszyscy myślą. Wręcz przeciwnie moim zdaniem to bardzo wygodne buty są :razz: To kości moje uwielbiają, tyle że zawsze jak jedzą to do sprzeczek dochodzi. A w dużym pokoju i u mojej siostry są dywany więc ich tam z gnatem nie puszczę bo ubrudzą. Wiec zostaje mi tylko przedpokój i mój pokój. A mam 3 psy więc jest problem :evil_lol: [quote name='NightQueen']U mnie barf się nie sprawdził, Moli ma biegunkę po tym, więc daje jej royala, a od czasu do czasu gotowane mięso z makaronem i warzywami. Z nią to w ogóle jazdy są jeśli chodzi o jedzenie, czasami zje byle pierdołę i wymiotuje cały dzień, staram się ją pilnować i jak jestem w domu jest wszystko dobrze, ale jak tylko pójdzie do sąsiadki, a chodzi tam często, to ją czymś nafaszerują :angryy: można tłumaczyć, ale stara krowa wie lepiej co pies może a co nie może jeść :mad: W sumie to się trochę ciesze że nie muszę mięcha gotować, bo sama go nie jadam :evil_lol:[/QUOTE] Moja babcia tak ma :angryy: Jak do niej się wybieram to zawsze rowerem bo kawałek mam, to i psa biorę któregoś. Tyle że ona zawsze czymś je podkarmia :shake: A to mleczka naleje, a to chlebka ze smalczykiem, kaszaneczki itp :shake:
  3. No to Mureczko bierz siekierkę i do Margotki :diabloti::diabloti: A tak serio to rzeczywiście. to będę się kontaktować z Zuzikową :)
  4. [quote name='Paulina_mickey']W biedronce są wiadra po pedigree. Na karme[/QUOTE] O to super, przejdę się w takim razie dziś do biedronki :) Dzięki
  5. [quote name='ewatonieja'][url]http://www.dogomania.pl/threads/192838-Bazarek-w-przygotowaniu[/url] tu bedzie do kupienia pudełko po pedigree[/QUOTE] Dzięki wielkie. Tyle że one strasznie malutkie. Mi by pasowała taka na 10-15 kg karmy. Będę szukać na bazarkach w takim razie :)
  6. [quote name='Ulka18'][B]Luzia&Funia[/B], a Ty wystawisz allegro jako stowarzyszenie czy osoba prywatna? Zuzlikowa robi piekne aukcje cegielkowe, przy tym jest bardzo mila i na pewno wytlumaczy co i jak. [B]Basiu[/B], szkoda, ze tak jest z tymi psami z Tarnobrzega. Moze by warto jakas lokalna gazete wlaczyc i zalatwic malutki kącik adopcyjny? W moim miescie jest przytulisko na kilka psiakow i co tydzien jest jeden w kaciku adopc. w tygodniku Obserwator.[/QUOTE] Jako osoba prywatna mogę tylko wystawić, ponieważ nie współpracuje już ze stowarzyszeniem (z tym że aukcje wystawiam jeszcze na koncie "TSPZ" bo zostało mi tam trochę kasy). W lokalnych gazetach są ogłoszenia, w telewizji lokalnej również. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR]
  7. Sambor do góry !! Się pokazać !!
  8. Ja mogła bym zrobić allegro cegiełkowe ino jak :eviltong: Po proszę o rady no i czyje konto w takiej sytuacji podawać ?
  9. [url]http://img405.imageshack.us/img405/6168/img4396copy.jpg[/url] Patrząc na te klusie :loveu: ciężko się na obroży skupić :evil_lol:
  10. A mi się takie szerokie nie widzą za bardzo z kołnierzami ortopedycznymi mi się kojarzą :evil_lol:
  11. [quote name='bonsai_88']Luzia tak czytam jak wychodzisz z psami i aż mi się przypomniało jak boso, w deszczu ganiałam za jedną z suk w listopadzie :D.[/QUOTE] Boso to mi się do tej pory zdarza chodzić :evil_lol: Buty za sznurówki na szyje i heja. Raz zapomniałam założyć po wejściu w miasto, ludzie mieli niezły ubaw :evil_lol:Bardzo Bardzo lubię. Z resztą za gówniarza na wakacjach to praktycznie 24/h się na boska ganiało :loveu: Ehh to były czasy. :p [quote name='*Monia*']Brrr, nie lubię zimna :shake:. Nigdy ze mną nie było problemów typu nie noszenie czapki, rajstop czy noszenie króciutkich bluzek i kurtek w zimę :evil_lol:. Jedyne co to w adidasach śmigam prawie cały rok, dopiero jak śnieg sięga ponad kostkę, idę na spacer z psami albo mi stopy zamarzają to się w zimowe przebieram ;-). 50 zł? Coś koło tego to ja na żarełko barfowe wydawałam :lol: Chappi ma dużo większe dawkowanie, więc wbrew pozorom wcale dużo drożej Brit nie wychodzi :razz:. Gdzieś chyba był wątek na którym to przeliczałam ;-). Też Britem karmiłam i bardzo chwaliłam, ale po chyba trzecim worku Hexolinie się sierść popsuła i na razie do Brita nie wrócę.. Coś musiało być nie tak z tamtym workiem bo nic poza tym się nie zmieniło w jej otoczeniu i żywieniu. Może jagnięciny dorzucili... (Hexa po karmach z jagnięciną ma problemy z łupieżem i wypada jej sierść)[/QUOTE] Ja nawet w mrozy -30 zasuwam bez czapki i szalika, ewentualnie dopinam kurtkę pod szyję i tyle. A jeśli chodzi o buty to właśnie sobie przypomniałam że muszę glany do naprawy zanieść bo mi szew puszcza :shake: Na zimę traktorki na podeszwach mają idealne :evil_lol: Moim Brit służy. Ale nad Barfem się zastanowię. Znaczy doczytać muszę bo nadal mnie to trochę przeraża :evil_lol:
  12. Nie to ja bardzo lubię chłodek. Raz w deszcz wyszłam w krótkiej bluzeczce i ludzie dziwnie na mnie patrzyli :evil_lol: A co do karm to Brit nie wyjdzie taniej :shake: Worek 15 kg Chappy kosztuje jakieś 50 zł Brita około 110 w naszym zoologu. Na necie około 90. Britem karmimy, no teraz mieliśmy Purinę wyjątkowo
  13. No właśnie w tym problem że nigdzie nie ma. Czasami z karmą można kupić ale tylko z tymi droższymi typu Royal, Eukanuba itp.
  14. Domyśliłam się że nie dogomaniacki :) A właśnie ile Diuna waży?
  15. [quote name='olalolaa']Dowiedziałam sie dzisija ze nasz Sindbadzik, jest synem dwoch psow będącyhc na tym terenie. Podobieństwa zadnego.. Suczka jest juz dawno wysterylizowana. Moja mama rozmawiała z tamtymi pracownicami,jak wynosiły psom jesc, powiedziały jej, ze właściciel posesji oddał go komus rok albo troche więcej temu, nie wiadomo czy 'ten ktos' go przywiozl i zostawił czy ten zwiał i wrocił w swoje dawne strony Pies jest za brama , z tamtymi dwoma.. Właściciel jak na razie chyba nic nie wie, tak mowily jego pracownice. Nie wiemy jak zareaguje, nie wiem co robic. Mysle ze gdyby znalazł sie dla niego dom, moznaby go z tamtąd zabrać jakos, jeśli nie to tam zostanie, mam nadzieje ze nie będzie groziło mu zadne niebezpieczeństwo z reki właściciela, jesc na pewno bedzie dostawał, tamte psy sa w dobrej kondycji, choc jeden juz bardzo stary.[/QUOTE] To bardzo dobre wieść! Oby nie przeszkadzał właścicielowi to wtedy mogły byśmy mu spokojnie domu szukać.
  16. No to robi się coraz mniej ciekawie...
  17. [B]Dziewczyny mam prośbę.. Ma może któraś z Was do odstąpienia duże wiadro na karmę (może być odpłatnie). Ponieważ z racji remontu wszystko leży na wierzchu i psy porozdzierały worek z suchą karmą i cały czas się częstują, przez co karmy jest na dnie worka resztka.. Muszę jakoś ją zabezpieczyć tym bardziej że remont jeszcze trochę potrwa.[/B]
  18. Oby się w końcu jakiś trafił !
  19. [quote name='*Monia*']Też lubię się szlajać w deszcz, ale nie chcę chorować nie wiadomo ile. Nigdy będąc chora nie wysiedziałam całego dnia w domu, nawet jak miałam ponad 39 stopni gorączki to poszłam do pracy ale kazali mi iść do domu :evil_lol:. Hexa deszczu nie lubi, ale jak ją zajmę czymś to zapomina że powinna uciekać do domu, a Shina to w najgorszą ulewę i wichurę mnie z domu wyciąga :cool1:. Mi kiedyś 15 kg wystarczało na prawie 2 miesiące, a teraz na około miesiąc przy niższej dawce dla grubasa ;). Hexolina waży 25 kg po zrzuceniu sporej ilości tłuszczu :-o. Powinna ważyć max. 24, a 23,5 to jej waga idealna i wtedy wygląda najlepiej ;). Jak ważyła 22,5 to była za chuda. Wbrew pozorom każdy kilogram ma znaczenie i widać wyraźnie po niej kiedy coś przybywa. U Shiny jest inaczej bo ona jak schudnie to waga i tak niewiele spada a jak przytyła to też niedużo na wadze się zmieniło...[/QUOTE] Ja bardzo rzadko choruj, wychodzi tak z raz na rok :evil_lol: A co do temperatury to u mnie jest wręcz odwrotnie jak zachoruje to mi spada tak do 35-35,5. Nie mam pojęcia dlaczego, a że z usług lekarzy raczej nie korzystam i leczę się domowymi sposobami to jakoś mi to bardzo nie zawadza. U mnie też tak było, jak miałam tylko Funię i Pamira (wtedy Funi dawałam jeszcze karmę dla dorosłych psów). Teraz jako że Sambor waży 22, Pamir jakieś 21 to na nich dwóch miesięcznie idzie mi jeden wór, plus dla Funi jakieś 3 kg miesięcznie :shake: Jak tak dalej pójdzie to zbankrutuje, już krucho z kasą, jeszcze trochę i się na Chappi przerzucimy :diabloti:
  20. [quote name='*Monia*'] Ja nawet przed wygłoszeniem referatu w szkole mam tremę :roll:. Przy okazji zamawiania karmy i witamin dorzuć [URL="http://www.krakvet.pl/hilton-pilka-funny70-p-4610.html"]piłeczkę[/URL] do koszyka :razz:. [/QUOTE] Ja nigdy referatów nie wygłaszałam :eviltong: ja zawsze nieuk byłam straszny :diabloti::diabloti: No właśnie dupa bo przesyłki mają max 30 kg a ja chciałam dwa wory od razu zamówić żeby z głowy mieć na 2 m/c :evil_lol: A co do deszczu to popieram przedmówczynie, też bardzo lubię wtedy się szlajać. Moje psy z resztą też :evil_lol:
  21. [quote name='gops']my akurat zoologi mamy dobre no to rzeczywiscie cienko , poszukaj w innych sklepach , pamietam ze na allegro widizalam tez kiedys[/QUOTE] Poszukam na pewno, tym bardziej że polecacie. Kupiłam kiedyś komplet piszczących tenisowych. I 3 piłki to mu tak na 2 dni max starczają bo moment je rozgryza. Zwykłą piłkę tenisową potrafi załatwić w 10 minut :evil_lol:
  22. [quote name='gops']u nas te pilki sa w kazdym zoologu tylko cena wyzsza kolo 15zl wiec u was tez bd pewnie[/QUOTE] no właśnie nie ma nic takiego :shake: U nas jest jeden w miarę wyposażony zoologiczny a i tak nie jest to rewelacja niestety. Jakie miasto takie sklepy niestety :shake:
  23. [quote name='*Monia*']Ja się nie mogę przemóc :shake: Brałam odbiór osobisty, bo musiałam piłki pomacać ;). Nie ważne że na drugi koniec miasta jechać po to musiałam :evil_lol: [/QUOTE] To kwestia przyzwyczajenia, jak w czasie powodzi dawałam wywiad dla tvn24 to nawet się nie zająknęłam. A potem miałam ubaw na mieście jak każdy kogo spotkałam mówił tylko o tym że mnie w tv widział :evil_lol: Ja siebie nie widziałam :diabloti: jakoś nie miałąm ochoty swojej gęby oglądać :evil_lol: no i znalazłam koszt wysyłki i się załamałam :shake: No to nie kupimy piłeczek Pamirowi :placz:
×
×
  • Create New...