-
Posts
8128 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Luzia
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Luzia replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='ciapuś']A czy już wtedy miał problemy z oczami[/QUOTE] Nie, wtedy jego oczka wyglądały normalnie. -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Luzia replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Czy to nie Amiczka? Pogromca wolontariatu i ludzkich spodni w okolicach łydki? :cool3: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TZIs2w-OccI/AAAAAAAABjg/V24aeyORTHg/IMG_2360_resize.jpg[/IMG] -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Luzia replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='ciapuś'] Może uda Wam się dowiedzieć czegoś dokładniej na temat tego psiaka [url]http://img851.imageshack.us/img851/2315/img2457resize.jpg[/url][/QUOTE] Uszatka pamiętam jak jeździłam do Rachowa kilka lat temu malować i składać kojce. Bardzo towarzyski psiak, akurat koło niego malowaliśmy podłogi a on cały czas prosił o głaskanie i przytulanie. Jak moja obecna tymczasowiczka pójdzie do adopcji to ja też mogę zabrać jakiegoś biedaka na BDT. -
Pomóc na odległość nie bardzo mam jak ale przynajmniej podrzucę.
-
[quote name='Izabela124.'][B]Bobika dziś "uprałam", wyczesałam i teraz śpi wymęczony ha ha[/QUOTE] Jeśli chodzi o kąpiele to ja z moim Pamirem już się poddałam :shake: bo każdy spacer i tak kończy się kąpielą błotną, najgorsze, że Funia od jakiegoś czasu robi to samo :diabloti: [url]http://i634.photobucket.com/albums/uu62/fotoczik18/P1500197.jpg[/url] Też polowałam na taką ale u nas nigdzie jej nie ma niestety.
-
teraz po zdjęciu listew wyglądają jeszcze ciekawiej ;)
-
Drzwi... A raczej to co z nich zostało... [IMG]http://i287.photobucket.com/albums/ll136/luziek/elza8.jpg?t=1301782496[/IMG] [IMG]http://i287.photobucket.com/albums/ll136/luziek/elza5.jpg?t=1301782496[/IMG] [IMG]http://i287.photobucket.com/albums/ll136/luziek/elza1.jpg?t=1301782498[/IMG] [IMG]http://i287.photobucket.com/albums/ll136/luziek/elza.jpg?t=1301782500[/IMG] A to niewiniątko które to uczyniło [IMG]http://i287.photobucket.com/albums/ll136/luziek/elza7.jpg?t=1301782506[/IMG] szkoda że nie wszystkie zdjęcia mi się zgrały.
-
Nie, nie to najprawdziwszy szczur: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_J7Mllhm_iJs/TMVQoX7bhpI/AAAAAAAAGL8/ucCYq5YboDc/Obraz%20173.jpg[/IMG]
-
Ja też ;) po prostu mój jest słusznych rozmiarów i napisałam to w ramach porównania ;)
-
A mój szczur jakieś 12 :evilbat:
-
LEAH - cudowna maleńka sunia z ulicy w DS :)) Powodzenia Maleńka :))
Luzia replied to _ChiQuiTa_'s topic in Już w nowym domu
Zadziwiająco dobrze :) Przynajmniej jeśli chodzi o sunieczkę, reszta się wali ale o tym to nie tutaj.. Mama jak wróciła zapytała tylko co to za pies, powiedziałam że mały, czarny-podpalany z ulicy i na tym koniec. Sunia bardzo pozytywnie nastawiona do ludzi, już pokochała obie moje siostry, Pamir troszkę się boczy i burczy jak koło niego przechodzi ale za 2-3 dni mu przejdzie. Imię z bazarku to Lusia ale wołamy na nią Luśka ( Emi z kolei woła na nią Igi 8) nie mam pojęcia dlaczego :lol: ) :) Będzie problem z zostawianiem jej samej ale kwestia czasu i się nauczy. Troszkę ciągnie na smyczy ale to najmniejszy problem. Jutro dostanie tabletkę na odrobaczenie i na tygodniu szczepienia. -
LEAH - cudowna maleńka sunia z ulicy w DS :)) Powodzenia Maleńka :))
Luzia replied to _ChiQuiTa_'s topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję w imieniu sunieczki. Dziś po nią idę do weta, mama jeszcze nic nie wie... :lol: Za pobyt w lecznicy wyszło 110 zł. Zaraz napiszę do moda prośbę o jakiś post do rozliczenia na pierwszej stronie. Za 2-3 dni jak już poznam jako tako jej charakter to zrobię opis i szukamy suni domu. -
Czarodziejko wysłałam Ci 300 zł za kwiecień. Na koncie Sokoła mamy 23 zł
-
Ja również bardzo dziękuję !! :)
-
LEAH - cudowna maleńka sunia z ulicy w DS :)) Powodzenia Maleńka :))
Luzia replied to _ChiQuiTa_'s topic in Już w nowym domu
Pieniądze zbieram ja ale wysłać nr konta będę mogła dopiero jutro jak będę w domu. -
Kto może mi polecić jakiś sklep w Wawie z dużym wyborem obróżek i smyczek, jak na razie nie trafiłam na nic ciekawego. A zazwyczaj trafiam na Kakadu... Zależy mi na jakimś zielonym komplecie bo kurcze nigdy się nie zbiorę żeby przez neta zamówić, a jak natrafię na coś ciekawego to już nie ma przeproś będę musiała kupić.
-
Elza już z nową pańcią :) Jagoda obiecała co jakiś czas wysyłać fotki i info o suczce. Przywitanie było zadziwiająco udane, choć szczerze mówiąc miałam złe przeczucia, że Elza odstawi te swoje ząbkowe szopki. Na początku powiedziałam, że żadnego głaskania co by psica je spokojnie obwąchała i zapoznała się po swojemu później już były pieszczoty, dawanie łapki i oczywiście przekupstwo. Jagoda od razu wyróżnia się zdecydowanym charakterem i pewnością siebie co na pewno przyda jej się przy wychowywaniu psa o charakterze Elzy. Rozmawiałyśmy o charakterze psa ponad 2,5 godziny wytłumaczyłam tyle ile się dało, w razie jakichkolwiek problemów ma dzwonić i pytać. Zdaje sobie również doskonale sprawę z tego, że jest to owczarek niemiecki czyli pies któremu nie wystarczy krótki spacer dookoła bloku, że trzeba z nią pracować - zmęczyć fizycznie i psychicznie.
-
Dopisuję się do list osób kochających góry ;) morze jest nudne :P
-
A Ty co ile wychodzisz z psami? Co pół godziny? Dla mnie to normalne, że gdy właściciel wychodzi do pracy/szkoły/sklepu pies zostaje sam w domu i czeka na niego. A nawet gdy opiekun jest w domu nie siedzi z psem cały czas na zewnątrz. Żeby ten warunek spełnić musiał by pies mieszkać tylko na polu, ale to z kolei nie jest dobrym wyjściem przy psie o charakterze Elzy - jak zresztą dla żadnego owczarka. Z Twojego postu wynika, że właścicielami psów powinny być tylko osoby przebywające w domu 24/h tylko za co mają potem utrzymać psa wielkości Elzy? Dorosły nauczony czystości pies spokojnie wytrzyma i 8 godzin bez załatwiania się, wystarczy jeden długi spacer rano i następny zaraz po powrocie. A Elza nie ma z tym problemów u mnie też wychodziła rano ok 7 do 8 - 8.30 a później siedziała i czekała aż wpadnę do domu koło 13-14 wtedy krótki spacerek na siku i następny dopiero wieczorem jak wracam z przytuliska czyli około 18 a nieraz i 20-22. Nie było to dla niej żadnym problemem.
-
[quote name='wanda szostek']Jedno jest pewne, ze pies godzinami będzie siedział zamknięty sam. Chyba nie sądzisz, że będzie chodził na wykłady i grzecznie ich słuchał, lub spokojnie pozował do portretu. Jak zdemoluje coś w domu z nudów a masz to jak w banku to sytuacja dla suni może stać się trudna. Pożyjemy - zobaczymy jak będzie z informacjami (zdjęciami). Słowa to tylko słowa muszą mieć pokrycie.[/QUOTE] Elza bez problemu zostaje sama w domu, bo i się zamkniętych przestrzeni. W pokoju zamykałam ją pod swoją nieobecność, żeby nie wyślizgnęła się przez drzwi gdy moja siostra wraca do domu ze szkoły. O tym że suni zdarza się coś zniszczyć jej nowa właścicielka wie i wcale jej to nie przeraża, wręcz przeciwnie stwierdziła, że co to był by za pies gdyby czasem czegoś nie zbroił. Tak jak Ewa napisała Elza jest już zapisana na szkolenie, poza tym jako że właścicielka przyjedzie już jutro do Warszawy to wybierzemy się na 1-2 dłuższe spacery żeby poznały sunię z każdej strony, na pewno opowiem im o jej wadach i zaletach ( nie należę do ludzi którzy zachwalają psa tylko po to aby się go pozbyć - a jak wiemy takich na dogo nie brakuje ), wtedy sami podejmą decyzję. Jeśli coś będzie nie tak Elza wróci ze mną po prostu do domu i będziemy szukać innego domu ( choć raczej nie wydaje mi się żeby taka sytuacja nastąpiła).
-
Fibi w nowym domku w Chorzowie!!