Oj ....gdy Misiu idzie na spacer razem z Warką to nic dla niej nie istnieje innego ....3 kroki w przód i powrót do Misia , wylizanie jego pyszczka, podbieg do przodu, powrót do Misia , wylizanie...itd
Jeśli Warka idzie sama , nie ma Misia oj to już jest zupełnie inaczej, biegnie niczym konik zaprzęgowy byle szybciej, byle do przodu i wtedy na prawdę można z nią dużo ćwiczyć, zdaje się na czŁowieka i wtedy nie Miś a ja jestem najważniejsza . samotnie spacery pozwalają Warce wybiegać się na całego:)