Jump to content
Dogomania

Sabina02

Members
  • Posts

    9458
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Sabina02

  1. Czy te bidulki zostana na stale u Pani Ewy???
  2. Ulv, dalas mi troche nadziei bo sie bardzo martwie! Chcialam zapytac czy ktos moglby zalatwic mu hotelik na zime???
  3. AnkaG, Nie jestem tu wrogiem i bede kontynuowac moja pomoc finansowa, moze niewielka bo mam remont domu a to ogromne koszty, ale co miesiac i na stale. Juz sie zadeklarowalam dziewczynom z AFN, tylko ze mi jeszcze nie odpislaly na private. Moze jeszcze nie czytaly? Tylko w ten sposob moge pomoc bedac 7000 km od Was. Wy Dogomani tyle robicie dla tych psiakow!!! Duuuuzo wiecej niz ja moge. Beznadziejnosc mnie czasem ogarnia! Ale niestety moge sie tylko w malenkim stopniu przylaczyc. Pozdrawiam goraco!
  4. Bea, Probowalam juz sie nie wypowiadac na forum na temat tego zajscia z Emir, bo nie po to tu zagladam, ale widze ze temat jest dalej podtrzymywany, wiec na zakonczenie powiem tyle... Ja sie nie bocze, tylko poprostu bronie przed bezpodstawnym atakiem na moja osobe. To ze po tym swiecie chodzi tyle podlych i zlych ludzi to naprawde nie powod zeby sie na mnie wyzywac..."To nie ja bylam Ewa..." A stresy to wiekszosc ludzi ma, i Emir i ja i pewnie Ty, wiec pisanie ze sie jest aroganckim ze stresu to jest marne usprawiedliwienie. Ja chce tylko pomoc tym psiakom jak moge, nie skazywac ich na cierpienie. Na tym zakoncze ta bezsensowna dyskusje, bo nie jestem tu dla dla afer i kazdy nastepny post na ten temat bedzie przezemnie ignorowany. Pozdrawiam wszystkich! P.S. A Emir powinna zauwazyc ze jestem z Nia a nie przeciwko Niej.
  5. W jakim ona jest stanie zdrowia? W jakich warunkach zyje? Nie moge niestety jej zaadoptowac, ale czy trzeba inaczej jej pomoc np. finansowo czy juz ma wszystko oprocz adopcji zapewnione?
  6. [quote name='emir']wszyscy stramy się mu pomóc; niestety nasza pomoc jest o wiele czasu spóźniona; wyniki badań moga być za ok 3 -4 tyg; ja swoją decyzję podejmę w oparciu o diagnozę i decyzję lekarza. Co to znaczy:' nie dajcie mu umrzeć"? jakie my mamy prawo skazywać go na cierpienie? w imię czego? spokoju własnego sumienia? To egoizm! EMIR[/quote] EMIR: Przez "nie dajcie mu umrzec" mialam na mysli zebyscie zrobili wszystko zeby wyzdrowial. I oczywiscie nie mialam na mysli braku waszych checi, tylko braku mozliwosci np. finansowych. Nie chce nikogo skazywac na cierpienie, poprostu chcialabym zeby wyzdrowial. Nie jestem egoistka i sumienie mam spokojne, bo nikogo nie skrzywdzilam. Ty za to jestes bardzo niemila. Pozdrawiam!
  7. Blagam Was ratujcie go!!!!!!!!!!!!:placz: :placz: Pomoge finansowo! Juz przekazalam do AFN 200 zl na Krecika. Przekaze wiecej. Tylko prosze, nie dajcie mu umrzec! Nie mieszkam w Polsce juz od 17 lat, sama nie moge go przygarnac i nie wiem kto by mogl. Ale obiecuje, dam jak najwiecej pieniazkow bede mogla! Napiszcie tylko na co i ile. Pomozcie mu, blagam!
  8. Witam wszystkich! Jestem wlascicielka dwoch przeslicznych Hawanek - Daisy i Maya. Daisy przywiozlam sobie z Polski (mieszkam w USA) z hodowli "Biale Bursztynki" w Gdansku (pozdrawiam pania Iwonke!), a Maye kupilam w lokalnym sklepie zoologicznym tu w USA. Maya byla trzymana pol roku w malutkiej klatce, wychudzona z koltunami i bardzo wystraszona. Widzialam ja w tym sklepie kilkakrotnie jak kupowalam rzeczy dla Daisy. Az w koncu zabralam ja z tamtad bo nie moglam dluzej patrzec jak cierpi! Mysle ze zle sie z nia obchodzili bo dlugo sie bala ludzi i chowala po katach. Ale juz jest dobrze! Taka mala przylepka! Kocham obydwie moje sunie chociaz sa zupelnie inne charakterem i nawet wygladem. Daisy nie ma metryczki, bo tatus ja zmajstrowal w zbyt mlodym wieku. Maya natomiast ma metryczke. Wkrotce bede miala zdjecia na kompie to sie nimi pochwale. Pozdrawiam!
  9. Sabina02

    Usa

    Ja mieszkam w USA i w lipcu przywiozlam sobie z Polski mala sunie rasy Hawanczyk. Nie mialam zadnych problemow. Piesek jednak musi byc zgloszony do linii lotniczych jak najszybciej, bo jest limit 2 pieski na pokladzie. Pozostale musza byc pod pokladem, a stewardessa powiedziala mi ze maly szczeniaczek moze bardzo zle zniesc lot pod pokladem. Ja zlgosilam moja sunie za pozno, ale udalo mi sie namowic Kapitana lotu na zgode na 3-go pieska na pokladzie wiec moja sunia leciala w klatce przy mnie. Zniosla podroz super! Poza tym, to wszystko jest proste. Potrzebna jest tylko karta zdrowia i szczepienie przeciwko wsciekliznie (byc moze przedwczesne ale wymagane przez USA). Piesek nie musi miec mikrochipa lecac do USA. Koszt przelotu w jedna strone to $390 zlotych platne przy odlocie na lotnisku. Jezeli ludzie beda dobrzy dla pieska to o sam lot prosze sie nie martwic. Mam nadzieje ze ta informacja bedzie pomocna. Pozdrawiam! O kurcze, teraz zauwazylam ze to ma sie odbyc za pomoca przewoznika. Niestety jak to sie odbywa to nie wiem. Ja polecialam sama po moja sunie.
×
×
  • Create New...