Śmiał się ze mnie, że gadam do niego Alf (miałam kiedyś sunię, małą kruszynkę, kundliczkę najsłodszą, która była mi siostrą miała na imię Alfa i jakoś w ciężkich chwilach, tak sobie do psów ponoć mówię, to była moja jedyna siostra, razem dorastałyśmy). To będzie mój Alfik skoro tak :loveu: Kiedyś Cię poznam i dam buziola!!!!!!!!!![/quote
Aga, bardzo dobrze ciebie rozumiem. Też miałam taką jedyną siostrę-cocer spanielkę Afre. Żyła 17 lat od moich 7 urodzin. Do dzisiaj o niej gadam i tęsknię:-(
A naszemu biednemu boksinie życzę duuużo zdrówka. Oby szybciutko doszedł do siebie.