robilam ten sam bląd, gdy się czegoś przestraszyla to ją uspakajalam, wręcz chcialam tulić (tylko ona się nie dawala). Poprostu zaczęlam olewać strachy szlam dalej, Brydzia po jakimś czasie biegla za mną. Dla takiego psa trzeba mieć dużo cierpliwości, wiem coś o tym bo naszą mamy już prawie dwa lata i caly czas z nią pracuję . Powodzenia nie poddawaj się. :loveu: