No dobra może opowiem wszystko po kolei, od początku.
Ta dziewczyna ma na imię Kinga, ma chyba 11 czy 12 lat. Ma dwa psy, pseudoboksera i Kundelke z przykrótką łapką Kore.
Jeśli Kinga idzie z Korą na dwór Maksa nie weźmie bo to nie jej pies tylko pies mamy. Jeśli ojciec wychodzi z Maksem Kory tez nie bierze...
Kora to pies niewychowany, agresywny, szczeka, gryzie... dzisiaj doszło nawet do "ostrzejszego" starcia z moją Łapą, zero reakcji z ich strony... kto wie jakby sie to skończylo gdybym nie wzięła Łapy na ręce...
Kora wyprowadzana jest na dwór DWA RAZY DZIENNIE!!! bo jak mówi Kinga.. ona NIE MA CZASU!!!!! W tym domu krzyczą na te psy, nie wiem czy biją, tego nie widziałam... Maks jeszcze szczeniak chodzi na szelkach, wiele razy tłumaczyłam, że może nabawić sie jakiś chorób ale to nic nie skutkowało... Kinga pytała się mnie co robić bo Maksowi bo KARMIE Z BIEDRONKI uszy puchną... po prostu brak słów!!!
Ale to co dzisiaj zobaczyłam przerosło moje nerwy...
Bawie się z Łapą na spacerze wychpdzi ojciec Kingi z Maksem na dwór.
Na balkonie pojawia się jej matka z Korą w rękach, ja patrze a ona WYRZUCIŁA TEGO PSA PRZEZ BALKON!!! PSA Z CHORĄ ŁAPĄ! Dobrze że był śnieg bo nie wiem jakby się to skończyło... I wiem z pewnych źródeł że nie było to robione pierwszy raz! Kora nie ma obroży, o trzymaniu na smyczy nawet nie ma mowy, o jakiejkolwiek tresurze też nie...
I jak już wcześniej mówiłam Kora jak tylko upadła na ziemię to rzuciłą się z zębami na Łape! a ze strony tej matki i ojca jedynie reakcja KORAAA!!! NIE WOLNOOO... Zero zainteresowania, a z racji tego, że Łapa jest większa i silniejsza od Kory mogłaby jej nawet zrobić krzywde!
Strasznie mi tych psów żal, ale to jeszcze byłaby inna sprawa gdyby oni nie mieli pieniędzy...
Dzieci i psy są olewane totalnie a z tego co wiem ojciec i matka mają komórki za 1.500 zł!
Nie wiem co mam robić
[b]CZYŻY CZAS NA TOZ?[/b]