[quote name=':: FiGa ::']
[I]Byłyśmy dziś na spacerku z Czabutakiem. I wszystko przebiegałoby superwspaniale gdyby nie jeden incydent pod koniec :angryy:
Figowa to pies b lękliwy, nie trudno jest ja wystraszyć. Ostatnio dużo z nią pracowałam, była widoczna duża poprawa. Na spacery chodzimy w jedno miejsce oddalone 4km od mojego domu, dziś spokojnie mogłam ją tam spuścić, kręciła się obok mnie i przybiegała na każde zachowanie, ale co najważniejsze nie bała się, bawiła się z jakimś buraskiem który się do nas przyłączył. I oczywiście całe moje szczęście szlag jasny trafił gdy zapięłam ją z powrotem na smycz a zza roku wyskoczyły jakieś wsióry i zaczęły w nas petardami rzucać. Figa była zdezorientowana i przerażona, ja wkurww... a gówniarze za nami nieprzerwanie...
[FONT=Verdana]Wszystko co udało nam się z Figową zrobić legło w gruzach, całą drogę powrotną szła brzuchem po ziemi, była przerażona... ja nie mam sił z nią zaczynać od nowa :shake: Najgorsze jest to że ja nie potrafiłam jej przed tym ochronić, zawiodłam... zawaliłam na caaaałej linii :-([/quote][/FONT][/I]
[I] [/I]
[I]Jezuuu... :/ Co za jakieś :mad: Biedna Figusia :([/I]