A co Ty się ciotka tak rzucasz? Napisałam, że ktoś nie zasługuje na uznanie? Napisałam, ze jeśli ktoś zrezygnowałby z psa bo musiałby czekać to znaczy, że wcale psiaka nie chciał. Nawiązałam do tego, bo Aga napisała, że rózne rzeczy mogą się stać. Nie pomyślałam, że Opik może nie doczekać wyjazdu, bo nie mam pesymistycznej natury. I nie rozumiem dlaczego ja mam załatwiać wyjazd psa? Napisałam, że to będzie największy problem i mam tego świadomość więc nie rozumiem o co Tobie chodzi :roll: