Dziękuje za ten piękny wierszyk, Marzenko!!! :multi:
Ale i tak nie jest mi do śmiechu...:( mam chole oko :( mama musiała mnie zwonić z lekcji i byłam u okulistki...:placz: jedna była fajna, a druga to zła baba :mad: ledwo żyje...wpdałam na chwile, bo musze dbać o oczy :( okulistka pogrzebała mi w oku, wlała jakieś wodne paskudztwo, wypisała recepte na maść i krople do oczu...tylko tyle, a tyle się naczekałam, że ho ho :angryy: musze jeszcze Nike wyprowadzić :roll: