Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. CIESZYMY SIE OKROPNIE:loveu: WIEDZIAŁAM:loveu: !!!!wiedziałam ,że skoro Shrekuś jest tak podobny do Figi to i charakter tez musi mieć podobny:loveu: Agnieszko , tak sobie myślę ,że te smutne oczka o których piszesz to wrażenie wynikające po prostu ze specyficznego układu pasków na mordce:evil_lol: Ja tak długo przyglądałam się naszemu pręgusiowi,że właśnie do takiego wniosku doszłam...Oczka sa radosne ale wokół oczek paski układają sie smutaskowato. Popatrz na ogonek... on nie kłamie:evil_lol: Życzę Wam żeby Shrekuś był dla Was zawsze pociechą::lol: .Trzymamy kciuki:multi:
  2. Cieszę się ,że shrekus też znalazł domek.. zaraz do niego zajrzę:multi: :loveu: A Fiśka szalała po śniegu jak szczęśliwe szczenię po prostu:loveu: Przestraszyła sie trochę bałwanów..ale jak to Fizia kiedy ją zachęciłam odważnie je obwąchała:lol: Bardzo ładnie bawi sie z większą grupą psów i to dużych (początkowo trochę się bała jak było więcej niz 1 pies) Jedna z pań zaprzyjaźnionego pieska wołała ją do siebie a Fizia NIE POSZŁA DO NIEJ tylko popatrzyła na mnie... wtedy ja powiedziałam niezobowiązująco " no co skarbie" i przygalopowała do mnie ( tylko mi nie mówcie ,że pomyliła moj głos z głosem tamtej pani :mad: )
  3. Właśnie Madzia dzwoniła ,że Fizia bardzo zdziwiona.....tak to pierwszy śnieg w Figi życiu....ale podobało się jej bo podobno chodziła wyłącznie po śniegu...Może kubraczek będzie niepotrzebny dla Figi gorącokrwistej:evil_lol:
  4. A mnie się ciągle wydaje ,że jest taka szczuplutka zwłaszcza w porównaniu z innymi psami ( z reguły chyba zbyt ..grubymi:cool1: ) Fizia sama się ślicznie pilnuje....strasznie mi przyjemnie jak bawi sie z jakimś psiakiem i tamten niezbyt sie słucha wołającej ( na puszczy) pańci lub pańcia a Fizia drepcze grzecznie do mnie. Niestety nadal atrakcyjniejsze ode mnie są śmieci:placz: :angryy: ...ale mam już pewne koncepcje zastawiania na nią "pułapek" straszących:diabloti: No bo jednak COŚ muszę z tym zrobić:angryy: dzisiaj Fizia zjadłą kość z jakiejś wrony ! Doskonale już wie ,że jak jest dalej ode mnie to MOŻE nie posłuchać.....Jakie to zmyślne:evil_lol:
  5. Zajrzyj tutaj [url]http://szkoleniepsow.fora.pl/[/url]. Jest cały wątek dotyczący lękliwości Mam nadzieję ,że dojechałaś w jednym kawałku?
  6. Shrekuś i jeszcze tam maleńka z palucha ....wypisz wymaluj Figa.... Trzymajcie się kochane psiaki, nie traćcie nadziei...domek się znajdzie:loveu:
  7. Loozerko...żyjesz? A czy nie masz wrażenia ,że to było nabieranie odwagi?No bo na początku nie śmiał nawet pisnąć ze strachu a teraz ( przed kopnięciem) chociaż bał się to przynajmniej stać go było na postraszenie wroga szczekaniem? Może jak poczuje się jeszcze pewniej ( czego Wam bardzo życzymy) to stanie się bardziej opanowany w reakcjach? Oby tak było:loveu: W końcu jest to jeszcze bardzo młody ( i elastyczny) pies:multi: Napisz koniecznie jak znieśliście podróż:wink:
  8. Teraz zobaczyłąm ,że loozerka jak zwykle weszła na forum niezauważalnie jak duch:evil_lol: Dzisiaj rano Fizia spotkała goldena , z którym bawiła się na początku pobytu u nas. Jego pani poznała Figę i powiedziała, że widzi niesamowita różnicę....Fizia bardzo poweselała, rozrabia jak prawdziwy szczeniak
  9. Lulka, dziękujemy z Fizią za pomoc :loveu: No i widzicie ciotki jaki był malutki dystansik międzygatunkowy?:diabloti: Zdjęcie z Madzią jest dużo wcześniejsze ( z września). Mina Fizi bardzo zaniepokojona prawda? czemu pani odeszła , kuca i robi coś dziwnego?:evil_lol: Mój brat zerka na dogo....urabiam go na domek tymczasowy ( broni się jak może bo twierdzi ,że jakby psiak został u niego na dzień to już zostałby na stałe a na razie nie może sobie niestety na pozwolić:placz: ... ale cały czas intensywnie będę nad nim pracować:mad: :evil_lol:
  10. Dzięki za pomoc.Wysłałam już zdjęcia...mam nadzieję ,że będą jako tako wyglądać:oops: Ale jeśli możecie to proszę naprowadźcie mnie na wysyłanie zdjęć bo nie mogę przecież obarczać tym Lulki:oops: :shake:
  11. Dziewczyny wstyd mi ale heeelp!:oops: Jak mam dołączyć zdjęcie?Na dole jest napisane ,że nie mogę dodawać załączników ( niby dlaczego?):crazyeye: no i w ogóle co robić? Ratunkuuuuuuu
  12. Shrekuś ,pozdrawiamy cię:loveu: Trzymaj się psiaku i nie trać nadziei. A mnie w parku raz pewien pan zapytał ( patrząc na naszą Figę, kuzynkę po urodzie) czy nie ma więcej takich psiaków bo bardzo mu sie podoba:multi: Może dajcie więcej zdjęć pokazujących Shrekusia w pełnej krasie. Może to niesprawiedliwe ale ładny psiak prędzej znajduje domek:oops:
  13. No właśnie, a tu jeszcze ludzie słyszą jak go wołasz:evil_lol: i wyobraźnia pracuje:diabloti: . A swoja drogą napisałaś ,że kiedyś był spokojniejszy w podróży?
  14. Oj wy biedaki wrażliwce, ( Jowitko czy u Ciebie to choroba lokomocyjna czy "odmajczyna"?:lol: Ja to mam żelazny żołądek ( do czasu oj do czasu:evil_lol: ) i tylko na karuzelę nie usiądę:shake: Dla Fizi zmiana czasu jest denerwująca... Dzisiaj budziła mnie wcześniej z niedowierzaniem ,że jeszcze nie wstaję:crazyeye: . A ja i tak nad rankiem ją wyprowadzam albo i w nocy bo czasem musi ( dobrze,że alarmuje). Ale jak zwierzakowi co chwila robi się zamieszanie z czasem wychodzenia:diabloti: to takie sa skutki. Czy już sie pochwaliłam ,że od czasu kiedy Fizia się mną zajmuje schudłam 2 kg?
  15. Cha, cha.....No wiesz ja mogę Fiśkę:loveu: bezkarnie chwalić bo w sumie to żadna moja zasługa.. Ja tylko muszę uważać żeby jej nie "zepsuć". Natomiast Ty niestety masz pod górkę , bo Twoja psina widocznie bardziej utrwaliła w sobie tragiczne dzieciństwo i na pewno Ciebie czeka więcej pracy ...ale może i większa satysfakcja jak Ganguś stanie sie naprawdę loozackim :cool1: psiakiem olewającym obcych ( no nie dosłownie:evil_lol: )
  16. No właśnie, mea culpa,:mad: Fizia chyba MUSI głodować w dzień podróży ( myślałam,że kilka godzin PO to wystarczy:oops: Ale jak ja jej spojrzę w oczy? Sama jem śniadanie a PIES TO PIES?:shake: Czy szczenior z tego wyrasta tak jak dziecko? No bo głodzić i faszerować pigułami ? Jeszcze mi Fiśka zadzwoni na niebieską linię::roll:
  17. Shrekuś,wyglądasz tak jak nasza Figa..może jesteś jej kuzynkiem? Serce się ściska, bo chyba tak zachowywałaby się Fizia , gdyby nie udało się wyciągnąć jej ze schronu:placz: Wszystkim zastanawiającym się... jeśli charakter idzie w parze z urodą , to brać :loveu: . Nasza Figa tak podobna do niego jest przesłodkim, kochanym zwierzasiem i totalnie niekłopotliwym. Nawet słyszałam "zarzuty" ,że nie mam o czym pisać bo Fizia jest za grzeczna.:evil_lol: Shrekuś trzymaj się :multi: domek na pewno się znajdzie
  18. Właśnie rozmawiałam z mamą. Kicia dokładnie rano oglądała cały dom zajrzała w każdy kącik, jest obrażona na mamę, kuweta była 3 razy bardziej zapełniona niż zwykle ( no bo przy Fizi bałą się korzystać):evil_lol: Ale raczyła juz się trochę przeprosić i zjeść cokolwiek...ostatecznie jest wspaniałomyślna:diabloti: Ale...będziecie się ze mnie śmiały .... powiem wam ,że w trakcie wizyty u babci nastąpiła u Figi jakaś przemiana. NAPRAWDĘ.Tak jakby zrozumiała ,że to MY jesteśmy jej rodziną, zaczęła na nas inaczej patrzeć ( innym, uważniejszym spojrzeniem) i ROZUMIEĆ.Chodzi mi np. nie o komendy ( nawiasem mówiąc trenujemy "leżeć" z nooo dobrym skutkiem:evil_lol: - Fizia robi to na " odwal się":shake: ) ale np. powiedziałam ( a nie używałam nigdy takich słów) do Figi" jak pójdziesz do łóżeczka i nie będzisz się kręcić pod nogami w kuchni to szybciej dostaniesz obiadek"i powiedziałam to równym tonem. Fizia popatrzyła na mnie i faktycznie poszła na swoje legowisko:crazyeye: :lol: I to nowe u babci:multi: Tak jakby zaczynała nas WYCZUWAĆ.:multi: Wiedziałam ,że będziecie się ze mnie śmiały:oops:
  19. Trzymamy kciuki za podróż... czasem taki tłum troche psiaka otumani bardziej niż rozdrażni.....będzie dobrze!:loveu: Nawiasem mówiąc wczoraj miałam 2 godziny do zabicia ,więc kupiłąm pisemko " Mój Pies", nie wiem czy je znasz..I tam był akurat artykuł o lękach psich i co ważniejsze o tym jak sobie z nimi poradzić:lol: Trzymajcie się:lol: i loozik:cool1: Czekamy na relację....że było dobrze:lol:
  20. Agnie, ja jestem w pracy:evil_lol: Petenta miałam:lol: Rzecz oczywista ,ze Fizia była grzeczna, co wy myślicie ,że u mnie charakter zmienił się jej na gorsze:evil_lol: W autobusie aniołek spokojnie leżący na naszych kolankach, nawet kagańczyk przy wejściu i wyjściu potraktowała spokojnie. Nawet przy haftowaniu wykazała się delikatnością i kulturą , odpuszczając naszym spodniom i fotelom. Z podłogi sprzątało mi sie dużo łatwiej. Głodówa albo aviomarin albo jedno i drugie niestety.:diabloti: U babci Fizia nie chciała wejśc do obcego domu ( na klatkę) , musiałam ją zwabić smakołykami i wnieśc po schodach ( później już była odważniejsza). W Kicię widok Fizi strzelił jak grom z jasnego sufitu. Fizia była bez zarzutu...pokazywała skamieniałemu i napuszonemu kotu ,że nie chce jej wchodzic w drogę i nie zrobi krzywdy. Tyle ,że Kita kompletnie nie znająca "psiego" nie wierzyła ,że ten pasiasty potwór jest grzeczny.:crazyeye: Na wstępie Figa zeżarła na dzień dobry Kici chrupki i resztki lekceważąco potraktowanej wołowinki. W ogóle czuła się dość pewnie, przyjaźnie przywitała się z babcią, obejrzała dokładnie całe mieszkanie i położyła się na przygotowanym legowisku z własnym kocykiem. Obie panie schodziły sobie z drogi, Kicia głownie siedziała pod łóżkiem babci, dopiero w nocy poszłą do kuwety, jeść nie chciała ,z czego chętnie korzystałą Figa jak w porę nie dopadłyśmy do kociej miski:diabloti: Podobno po naszym wyjsciu Kita zrewidowała cały dom, jakby nie wierząc swoim oczom ,że potwór się wyniósł. najlepsza sytuacja wydarzyłą się w wąskim przejściu w przedpokoju. obie dziewczyny trzymały się w szachu! Kicia siedziała w progu kuchni i bała sie przejść , bo z drugiej strony do kuchni chciała wejśc Figa ( obiadek, więc nie mogła odpuścić i nawet zaczęła jęczeć na kota). Musiałyśmy zamknąć FIge w pokoju, żeby kicia powolnym krokiem mogła się schować w drugim pokoju pod łóżkiem. Babcia byłą zdegustowana zachowaniem kici ( babcia trochę uczłowiecza) ,że Kicia stara a głupia , boi się małego szczeniaczka i powinna się wstydzić bo Figa przyszła w gości... itd...Oczywiście tak trochę żąrtem ( ale czuję ,że babci było trochę wstyd, że NASZA Fizia zachowuje się rozsądniej niż JEJ kicia:diabloti: Babci Figa bardzo się podobała ( babcia powiedziała to co niestety większośc ludzi myśli :shake: , że myślała ,że Fizia po takich przejściach i ze schroniska jest dużo brzydsza i zaniedbana a to taki śliczny piesek) Słuchajcie, ja też piłam wczoraj ( na rozgrzewkę)
  21. Agnie, ja Cię rozumiem i też chciałabym żebyś mogła zobaczyć Fiśkę... Jeśli będziesz w ten weekend w Grodzisku to mogłabym ewentualnie przespacerować się z Fiśką w okolicy Twojego domu... dałabym sygnał na komórkę i ....przez okienko? Chciałabyś tak? Głupio mi ale jak można inaczej? :oops:
  22. Cieszę się,że homeopatia pomaga ( tak to Fisher)...Ja osobiście też czasem stosuję ( rzadko bo w ogóle to zdrowi jesteśmy) różne takie na przeziębienia i uważam ,że pomagają...no i są bezpieczne... Swoją drogą to naprawdę masz pecha ,że mieszkasz jak pisałaś w antypsiej okolicy bo rzeczywiście zachowanie naszego psa BARDZO zależy także od innych ludzi. Miałam kiedyś psa mądrego, kochanego ,serdecznego,dużego ( no właśnie ...dużego - mieszaniec wilczura z dogiem) i ludzie zachowywali sie ( u mnie na klatce ale często i na spacerkach) okropnie. Jak trafił do nas miał 8 tyg.i był zwykłym ufnym szczeniakiem a jak ktokolwiek go zobaczył to zaczynał histerycznie krzyczeć, cofać się do ściany itp . W krótkim czasie mój pies nauczył się ,że obcy są źli i stał się nerwowo agresywny ... nie nikogo nie pogryzł ale nie lubił obcych i zawsze ich obwarkiwał....A ja wtedy byłam młoda, głupia i nie wiedziałam jak mam postępować. Mam nadzieję ,że w pociągu będą sami mili ludzie:lol:
  23. Agnie rozumiem ,że się zastanawiasz?:evil_lol:
  24. No to jak Maja się pojawi to doświadczenie w "niespaniu nocnym" masz jak znalazł. Powinnaś być im wdzięczna:evil_lol:
×
×
  • Create New...