Ale mi wstyd :oops: Całkiem zapomniałem o dzisiejszym szkoleniu :) Pani dyrektor z pracownikiem czipowali psiaki a ja zakładałem im nowe obrużki. A gdy Pani dyrektor poprosiła mnie o to żebym poszedł do biura po coś to polazłem. Patrze a tam szkoleniowiec :evil_lol: Upsss. I w długą po Shannonka :) Dzisiaj na szkoleniu było całkiem, całkiem. Na początku psiak nnie chciał zbytnio warowac, a potem to już z górki :) Dzisiaj Shannon długi czas biegał sam, ale z przypięta smyczką. A gdy tylko krzyknołem "Shannon do nogi" - on przychodził i siadał koło mnie :multi: Nie zdazyliśmy go wykąpać, ale jutro napewno to zrobimy :)