mamy pierwszy telefon w sprawie czarnego kluska... Nieusza (chyba... reagują obydwa na to "imię"...) pan zdecydowany, jest z Bytomia, wypytałam, pan godzi się na kastrację, umowę adopcyjną i wizyty...
Ma dwójkę dzieci - nastolatków, ma świadomość wyzwań i tego, iż pies będzie docelowo duży... jesteśmy umówieni na piątek... na rozmowę i oglądanie (choć on twierdzi, że jest zdecydowany już!) :cool3: