Dzien dobry wlasciwie nie jest dobry jest zle, beznadziejnie..:(
dopadla mnie choroba w nocy sie meczylam tak mnie gardlo bolalo...
dzis nie jest lepiej,musialam odmowic urodziny mojej corki ktora ma je jutro..raz ze jestem chora i nie dam rady nic przygotowac dwa nigdzie nie umialam zamowic ciasta..bo po swietach nie pieką..wrr mloda pewnie bedzie zawiedziona ale jakos jej to wynagrodze;) w piatek przychodza jej kolezanki wiec bedzie miec zabawe...
w kuchni przeszlo u mnie tornado..od wczoraj nie zmywane..a mnie sie zabrac za to nie chce...
a musze wyjsc na miasto bo Liv swojego royalka juz nie ma.. ide sie nafaszerowac lekami..moze sie spamietam..;)
dzieki ze sie focie podobaly..:)