Jump to content
Dogomania

AnkaG

Members
  • Posts

    10333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AnkaG

  1. [quote name='malawaszka']Pepa dziękuje :loveu: obecnie się wykańcza no nie śpi tylko pilnuje żeby koty nie schodziły z góry na dół :mad:[/quote] No widzisz jaki pracowity piesek :diabloti:
  2. [quote name='AMIGA']Aniu no wiesz! Et tu Brute contra me????[/quote] Jaaaa nigdy :razz: :eviltong: chętnie bym cię w realu spotkała. :lol:
  3. Esta je i je - dzisiaj 4 posiłki. Nadrabia dni głodówki. Koo normalne. Dzisiaj wywaliła sie na grzbiet na trawce i tamosiła, więc chyba bólu dużego nie ma. Nie dawalismy żadnych leków przeciwbólowych (chociaz na wszelki wypadek mamy). Łyka dwa razy dziennie antybiotyk. Rana ładnie sie goi - nic nie paprze. Przemywamy kali. Tylko wsadzamy na kanapę dla ostrożności. Z dnia na dzień coraz lepiej - tfu tfu przez lewe ramię.
  4. Ale ten czas leci. Pamiętam fotę Arii z łazienki :evil_lol: No chyba już spoważniała i umie z papieru korzystać?:cool3: Fajnie, że są wieści o małej.
  5. No co ma wstawać jak ktoś zaraz odkryje. :cool3: No to życzymy spokojnych nocy.
  6. Jest coraz lepiej - apetyt dopisuje. Rano była już na normalnym spacerku z TZ. No i już drze pyska przy płocie co jest najlepszym dowodem, że jest ok. :diabloti:
  7. Mojego brata suka zżarła takie zatrute jedzenie - ledwo odratowli. Moje też lubią znaleziska. :mad:
  8. Gratulujemy i trzymamy kciuki za dalsze sukcesy. :lol:
  9. Gratki i trzymam kciuki. :lol:
  10. Boooski koczkodan taki rozkosznie rozczochrany. :loveu:
  11. Pewnie, że przy człowieku co kocha to szybciej dojdzie do siebie. :lol: Mizianko dla Morganki. My też wczoraj operowalismy ropomacicze. :-(
  12. No chyba nóżki lepiej mieć dłuższe - rączki no nie wiem :evil_lol:
  13. Teraz mogę pozagladać do was ;)
  14. Zaczłęła pić wodę i co najważniejsze przed chwilą zjadła zmieloną papkę z kurczaka z rosołkiem - nie dałam dużo bo po tylu dniach niejedzenia to trzeba ostrożnie. Ufff chyba najgorsze za nami. :roll: TZ mówił, że w dzień poszła na ogródek ułożyła się na słonku i tam sobie polegiwała trochę. A córcia Keysi połozyła sie koło niej. Dziekuję, że pamiętacie o nas.
  15. Noc minęła tak sobie - w nocy wymioty - tylko ślina bo przecież nie jadła. Nic nie je dalej. Na 14.00 TZ jedzie na kroplówkę. No ale rano poszła na ogródek - siurała, wachała trawke, pawikowała. Trochę nieskładnie jej to chodzenie idzie bo słabiutka.
  16. Właśnie wróciliśmy z kroplówki - o 19.00 znowu wymiotowała. Nic nie chciała pić. Przewraca się o własne nogi. Dostała dożylnie razem z lekiem wspomagającym odtruwanie organizmu. Wyglada jak siedem nieszczęść - strasznie schudła. Ma granatowy sztruksowy fartuszek. Spytałam pana weta czy dużo ropy było - "no już sporo - mogę przynieść pokazać" - podziękowałam :p pewnie mnie też by cofnęło ...
  17. Znaleźli "tylko" ropomacicze. Już się obudziła. Za chwilę TZ pojedzie po nią. Problem z rozpoznaniem był ze wzgledu na brak części typowych objawów do tego była jeszcze wirusówka jakaś. Skumulowały sie dwa problemy. Antybiotyki trochę powstrzymały ropomacicze ale dzisiejsze USG pokazało, że macica wyglada gorzej niż dwa dni temu.
  18. O 13.00 Esta będzie operowana. Na pewno usunięta zostanie macica - rozwija się ropomacicze. Co jeszcze nie wiadomo - zobacza jak otworzą.:placz: Siedzę w pracy i płaczę. Trzymajcie kciuki ...
  19. Faceci :angryy: - pytam Tz-ta czy robiła koo - on nie wie ale chyba nie. Patrzę po powrocie do domu a tyłek cały tłusty czyli parafina przeleciała. USG nie robiliśmy - dalej czyścimy. No-spa, siemie i parafina. Dalej nic nie je. Wącha jedzenie i odwraca głowę. Ale to co wlejemy do pyska nie zwraca. czekamy ...
  20. [quote name='ariss']biedaczka:-( może by się z jakimś inym wetem skonsultować?[/quote] Arris to dobrzy weci. Są dobrymi diagnostami. Znam kilka psów, które inni weci leczyli na różne cuda a oni już wyciągali ze stanu zejściowego. Miedzy innymi psa mojego brata. Do tego nie kroją z kasy :cool3: [quote name='JamniczaRodzina.']Aniu a może samej wody przegotowanej naczczo strzykawką do pysia ile wlezie.Ja tak kotka przed operacją uchroniłam nic biedak niejadł niepił.A po tym jakby piorun strzelił ,i okazało się ,że w jelitach kawałek klapka japonka zalegało.[/quote] Elu ona pije wodę normalnie - a jest cały czas na czczo bo nic nie je. Na szczęście ani siemienia (kleiku z niego) ani parafiny nie zwróciła. Po południu jade do wetów - kolejne USG i macanie brzucha.
  21. Wlałam do pysia wodę z siemienia lnianego i parafinę (oczywiście z przerwą - nie zwróciła), zrobiłam lewatywę. Najgorsze, ze ona nie je ...:shake::-( jest słaba bo przez ostatnie dwa tygodnie zjadłka moze 1//54 normalnej ilości jedzenia Temperatura normalna, pije normalnie, sika normalnie tylko cholerka nic nie je. Jeśli coś zalega w jelitach to moze się "wyślizgnie' po tych specyfikach. Zaglądam do was wszytkich ale nie mam siły pisac ...
  22. Esta miała USG - ma coś z jelitami. Kał zalega. Miała lewatywę - po południu kolejną i do picia siemie lniane. Jak to wszystko nie wzruszy się i nie zaczenie w ciągu 2 dni być normalnie to idzie pod nóż. :placz:
×
×
  • Create New...