Jump to content
Dogomania

eliza_sk

Members
  • Posts

    19405
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by eliza_sk

  1. A czy któraś z Ciotek ma trzyłapkę bez przedniej łapci ?
  2. mała właśnie wybrała się na zwiedzanie pokoju obok, ale niefortunnie ze spaceru wrócił Fuks i trzeba było ewakuację przeprowadzić.
  3. Maleństwo od wczoraj u mnie. Je i śpi - je i śpi. Wczoraj Diuna ją odbrobaczyła i dała Nivalin w zastrzyku. Wczoraj jeszcze przed tabletką wylazła z niej glista w kupie. Noc kicia przespała bardzo ładnie, ok. 7.30 zaczęła się skradać do naszego łóżka i pomiaukiwać - chyba była głodna, nakarmiłam malucha i spokój, potem zabrałam na mizianie do łóżka i kicia zaczęła mruczeć, jakby silnik odrzutowy miała w sobie :loveu: W nocy Tajga siusiała dwa razy - i wyobraźcie sobie, że nasiusiała do postawionego obok pudełka z piaskiem :crazyeye: Teraz leży i odpoczywa. Właśnie koleżanka znowu skorzystała z kuwety :loveu: Najgorsze, ze mój pies się strasznie wścieka - niby nie podchodzi z agresją - tylko ciekawy cały się trzęsąc próbuje wąchać malucha, ale Tajga się strasznie boi, prycha, a teraz kiedy Fuks do niej podszedł - mała odrzuciła się do tyłu i Fuks na nią - nie wiem co by zrobił, bo od razu zareagowałam i wyprosiłam intruza z pokoju :shake: Próbuję go jakoś przyzwyczajać, ale niby ok - siedzimy na kanapie - mam kota na kolanach, głaskam kota, głaskam psa, ale w momencie kiedy wstaję Fuks się rzuca - od zawsze ma taki odruch - jest zazdrosny i jak się np. podnosi dziecko z podłogi to robi dokładnie tak samo. [B]A powiedzcie mi czy wasze trzyłapki mają zostawione kikutki, czy amputowane są zaraz za stawem barkowym ?[/B]
  4. [quote name='ihabe']Chciałabym Wam wszystkim podziękować a szczególnie Elzie, że ściągnęła Elizę i że dalej to już Eliza jak największy fachowiec na świecie parła do przodu. Jagodzie:loveu: i wszystkim wszystkim innym na tym wątku:loveu::loveu: [/quote] Ihabe - nie ma za co dziękować - przynajmniej jedno psie życie do przodu :loveu: Gdyby nie oferta Jagody to nic nie mogłabym zrobić przecież, a potem już samo poszło z górki :loveu: A teraz zapraszam Was na wątek kotecki, którą z Diuną mamy na zmianę na DT - teraz ona potrzebuje pomocy :-( Klik w mój podpis.
  5. Dzwoniłam do Brusika przedwczoraj - ranka jakby ładniejsza - pancia zasypuje ją antybiotykiem. Brusiu jednak baaaardzo upodobał sobie wielką budę i większość czasu spędza w niej, owszem wyjdzie na głaskanko, ale nie zaszczyca swoich państwa zbyt długo. Myślę, że rana mu musi jeszcze dokuczać. Ale miejmy nadzieję, że teraz już tylko do przodu :multi:
  6. Kicia pojadła i śpi - wiem od Diuny. Po południu jadę po nią i na weekend będzie u mnie :loveu:
  7. [quote name='j3nny']ogłosić można, to nic nie kosztuje tylko przydałoby się podsumowanie informacji o koteczce. wiemy, że ma ok. 3 miesiące, brak szczepień, będzie odrobaczona, los łapeczki niepewny i kontakt do kogoś potrzebny też mnie martwi, że niunia taka smutna. ale może się rozweseli, kto wie co przeszła?[/quote] Jutro sklecę jakiś tekścik łzawy o maleństwie. Mała ma na tę chwilę allegro x 5 i kocie adopcje z miau. Pomożecie z ogłoszeniami cioteczki ... :oops: ? Na tę chwilę będziemy ją chyba ogłaszać na Diunę, bo ja w czwartek jadę na tydzień na wakacje - więc szkoda ewentualnych telefonów do mnie, bo będę miała wyłączony tel. Jutro odrobaczymy malucha i może to coś da. Dziś będąc w aptece po zastrzyki dla Tajgi zadzwoniłam do Diuny, a ta mi mówi, że jak kładła się na drzemkę to Tajgunia spała na podłodze na zrobionym ze zwisającej kołdry posłanku, po pewnym czasie Diuna obudziła się, a mała spała u niej na wersalce - jak ona tam wlazła :crazyeye:
  8. [quote name='Lemoniada']Taki młody kociak, powinna biegać, bawić się i cieszyć dzieciństwem, a ma tyle smutku i beznadziei w oczach :([/quote] Też o tym ciągle myślę, to przecież jeszcze dziecko :placz: Jutro po południu mała przychodzi do mnie - do poniedziałku rana. Chyba nie ma jej sensu ogłaszać jeszcze, co ... ?
  9. [quote name='j3nny']oj utrata lapki to jeszcze nie taka straszna tragedia, a ta malutka jest przecudnej urody i na pewno znajdzie szybko dom moze ja boli cos i dlatego taka smutna?[/quote] Kompletnie nie znam się na kocich adopcjach ... to drugi kot pod opieką naszego Stowarzyszenia i .... drugi z awarią łapy - pierwszy to Persik, śliczna biała kocina znaleziona ze zmiażdżoną łapą - niestety musiała zostać amputowana. Kociak jednak szybko znalazł dom - ze świętokrzyskiego pojechał ... na Mazury do Agaty Kaweckiej - bo chyba tak występuje na Miau. Myślicie - kocie ciotki, że trzyłapki też mają branie ? Tak jak mówię - to drugi kot jakiego mamy i nie znam kocich statystyk :shake:
  10. [quote name='Finetta']Strasznie smutna i biedna ta koteczka. Sprawdzajcie czy ma przednie łapki ciepłe i bandaż nie za bardzo uciska. Tajguniu:loveu::loveu::loveu: trzymaj się![/quote] Smutaska i śpi cały czas bida :placz: Jutro po południu mała idzie do mnie - do poniedziałku rana, będziemy odrobaczać. Diuna mówi, że maleństwo zna piasek i wie co to kuweta, jest bardzo mądrą kociną - w pierwszą noc jak była u mnie, to rano miauczała, jak wyniosłam ją na dwór od razu zrobiła kupę. Wet ma nadzieję, że po zapancerzowaniu kici łopatka przyrośnie się do reszty szkieleciku - ale co to da, skoro czucia nie będzie i łapka będzie wleczona ?
  11. [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/9883/1007520.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/8124/1007524.jpg[/IMG] [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/5495/1007527.jpg[/IMG] [IMG]http://img244.imageshack.us/img244/2712/1007537.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/8838/1007540.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/7932/1007504.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/4861/1007507.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/1766/1007517h.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/1909/1007516.jpg[/IMG] [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/5674/1007511.jpg[/IMG]
  13. Oto miau, ale coś głucho tam ...: [url=http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=4665726#4665726]Miau.PL :: Zobacz temat - TAJGA-śliczna 3 mies. BURASKA cudem URATOWANA przed ŚMIERCIĄ[/url] Mam zdjęcia malucha - została zapancerzona w kamizeleczkę z bandażu - bidulka teraz już całkiem nie ma jak chodzić, zaraz wkleję zdjęcia :placz:
  14. [quote name='Finetta']I tak zróbcie jak Dr Jarek radził -kilka dni poobserwujcie. Na podstawie obserwacji można będzie ustalić wysokość amputacji-ale chyba potrzebna wysoka jak i łopatka jest luźna:placz: [/quote] Tak też zrobimy. Dziś kicia była u weta - ma jej założyć opatrunek - Diuna ją tam zostawiła i ma po nią iść później. Wet wspomniał też o jakimś leku na N ... bodajże, na wsparcie odbudowy nerwów - receptę będę miała później i wykupię lek. Diuna dziś bawiąc się z kicią - twierdzi, że mała leżała na pleckach i jak Diuna majgała jej nitką przed oczkami to mała jakby ruszyła łapką ... W kwestii łopatki - jest luźna, bo wet dziś sprawdzał wsadzając pod nią 2 palce ! Sytuacja się nam nieco skomplikowała, bo okazało się, że Diuna musi zabrać swoja sukę do domu na dłuższy okres czasu i z kicią krucho ... Niestety, ale kicia będzie musiała zostawać sama u Diuny w pracy od 16 do ok. 6 rano, później od 6-16 będzie z Diuną i tak w koło. Na weekend od ok 13 w sobotę do poniedziałku rano będzie u mnie - nie wiem jak to zniesie mój pies, który na samą myśl o kocie dostaje świra, a najgorsze, że kicia prycha na niego i się boi :placz: [B]Czy ma ktoś jakiś pomysł ... ?[/B] Finetto - dziękujemy za wsparcie dla kici :loveu:
  15. [quote name='rufusowa']cioteczko zaraz podesle linka ciotkom co na miau sie dobrze poruszają... moze jeszcze dziś zalozą wątek niuni[/quote] Rufusie, ona ma już wątek na miau :-( Finetto dzwoniłam do weta Orła z Krakvetu. Powiedział, że z mojego opisu nie widzi raczej szans. Są 3 opcje, albo poszło włókienko nerwowe - i wtedy jest, ale nikła szansa na samonaprawienie, albo poszedł cały pęk nerwowy i wtedy szansy takowej brak i to samo w przypadku splotu :placz: Nie widzi możliwości naprawy dwóch ostatnich uszkodzeń operacyjnie - ponieważ jest zdania, że trzeba działać od razu po urazie, bo układ obumiera natychmiast :shake: Powiedział, żeby wstrzymać się z amputacją i poobserwować jeszcze chwilę malucha.
  16. [quote name='Finetta']Czy uszkodzenie nerwów/splotu nerwowego jest potwierdzone i czy są jakieś propozycje leczenia albo rehabilitacji? To bardzo młoda kicia i może uda się ją wyleczyc.[/quote] Finetta masz pw :-( Wróciłyśmy z rentgena, kielecki wet stwierdził zerwanie splotu barkowego - łopatka jest bardzo luźna - jakby nieprzymocowana, kicia nie ma czucia głębokiego w całej łapce - ani troszeńkę :placz: Wet powiedział, że dla niego dla tej łapiny nie ma ratunku. Jutro Diuna idzie z małą i zdjęciem do naszego weta i być może będzie zabieg. [B]Ma ktoś jakieś doświadczenia z takim urazem - czy to się może odbudować/zrosnąć ? Na ucięcie zawsze jest czas :placz:[/B]
  17. Jadę dziś z kicią do Kielc na rentgen. Była u weta - obrażeń wewnętrznych nie ma, ale ta łapka niepokoi, weterynarz wspomniał o uszkodzonym splocie nerwowym, bo mała nie ma czucia w tym nadgarstku - nie wysuwa pazurków wcale :(
  18. A może ktoś się chce kotem poczęstować ... ? Szczegóły w moim podpisie :placz:
  19. [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/3407/1007499k.jpg[/IMG] [IMG]http://img129.imageshack.us/img129/5412/1007503.jpg[/IMG]
  20. Przedstawiam nowego podopiecznego naszego Stowarzyszenia ... To jest kociczka - kociczka Tajga może i niby nic w tym niezwykłego gdyby nie to, że leżała rozżabiona 5 metrów od mojej furtki na ulicy. Nie ruszała się ... Jechałam do sklepu - zabrałam, bo jakie miałam wyjście, pojechałam od razu do weta, już po godzinach do domu. Po szybkich oględzinach okazało się, że ma coś z łopatką - oderwana czy cuś, łapki nie używa, nawet się nie nie podpiera i dziwnie składa ją ciągle w nadgarstku - więc nie wiadomo co z nim. Jutro Tajga idzie do weta zostanie opancerzona bandażem i zobaczymy co dalej. Teraz śpi w transporterze na komodzie - taki mały apatyczny kociak :-( P.S. Szukam pracy - ale chałupniczej, bo od jutra nie wychodzę z domu ... Także jak coś to czekam na oferty ... Tajgunia bardzo ładnie przespała noc - bez miauków i kombinacji, nad ranem zaczęła tylko stukać pustą miseczką, a przed 7 zaczęła miauczeć - wyniosłam malucha na dwór i zrobiła kupę. Tajga ładnie je - i mokrą i suchą karmę. Jest typem leniucha-spacza, po wstępnej diagnozie wet powiedział, że chyba nie ma obrażeń wewnętrznych, ale wszystko dokładnie okaże się dzisiaj. Niepokoi mnie łapka - Tajga jej nie używa, jedynie delikatnie się nią podpiera, ale oprócz łopatki jest chyba problem z nadgarstkiem, bo jak się zegnie tak leży - kicia go wcale nie prostuje ... Nie wygląda na obolałą kocinę - jak biorę ją na ręce nie miauczy z bólu więc może to jakaś wada "fabryczna" ... zobaczymy dziś, bo Tajda idzie z Diuną B. do weta. [COLOR=Green] [/COLOR][CENTER][COLOR=Green][B]Może ktoś chciałby zaopiekować się kicią, może ktoś chciałby zaadoptować ją wirtualnie i wspomóc leczenie maleństwa ?[/B] [B] W tej chwili nasze Stowarzyszenie jest w bardzo ciężkiej sytuacji - nasz azyl został zlikwidowany i 4 nasze psiaki są w płatnych hotelach.[/B][/COLOR] [/CENTER] [B][COLOR=Blue] Stowarzyszenie Obrona Zwierząt Jędrzejów tel. 0-501-341-021 email: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/COLOR][/B] [COLOR=Blue][B]NR KONTA BANKOWEGO: PKO BP SA 82 1020 2733 0000 2602 0037 2987[/B][/COLOR] [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/1032/1007487.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/2649/1007492.jpg[/IMG] [IMG]http://img55.imageshack.us/img55/3797/1007494.jpg[/IMG] [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/8325/1007495.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/7959/1007496.jpg[/IMG]
  21. Poszukuję pracy chałupniczej ... szczegóły poniżej: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1167/jedrzejow-swietokrzyskie-27-psow-czeka-eksmisja-schron-w-dyminach-106655/index280.html[/url]
  22. Allegro na 3 województwa: [url=http://allegro.pl/show_item.php?item=683163697]SONIA-młoda,wesoła sunia POSOKOWIEC mix-POKOCHA (683163697) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  23. [quote name='Dogo07']Eliza_sk, ja się zgadzam. Mam nadzieję, że Ci co na bazarku chcieli wspomóc Brusika też nie będą mieli nic przeciwko temu. Proszę więc, umieść na bazarku Brusa odpowiednią informację.[/quote] Jasne, już idę zapytać na bazarku. Dogo - dziękuję :loveu:
  24. [B]Oto wpłaty, jakie miałam na Brusa: [/B] Katarzyna B. z Tychów - 20 zł Iwona H. z Katowic - 70 zł seila - 30 zł Gustaw - 30 zł agata51 - 50 zł Elżbieta G. - 30 zł Magdalena A. - 50 zł [B]Razem: [/B]280 zł, w tym 200 zł od Dogomaniaków. [B]Wydatki na Brusa:[/B] - wczorajsza faktura od weta za całość z kastracją - 70 zł (Brus nie zdążył zostać zaszczepiony w DT jak planowałam) - transport - razem zrobiłam z Brusem ok. 400 km (zawiezienie do Jagody, potem odbiór, trasa do Trzebini i powrót do domu) - ok. 120-130 zł. Więc całość Brusiowych kosztów to ok. 200 zł. Zostaje 80 zł - od Elżbiety G. i Magdaleny A. - to moi znajomi, więc zapytam o zgodę na przeznaczenie kasy na pozostałe nasze psiaki - w tej chwili mamy 4 psiaki w hotelach i piątego na DT. [B]Teraz pytanie do Dogo007 - czy zgadza się na przeznaczenie bazarkowych funduszy na koszty hotelowania naszych psów ?[/B]
  25. No już jezzzdem ;) Wczorajsza godzina powrotu z drogi nie pozwoliła mi niestety na zdanie relacji. Wyjazd strasznie przeciągnął się. Brusik - kochany jak zwykle, jednak rana po kastracji chyba nie goi mu się najlepiej i musi mu to dokuczać, bo sprawia wrażenie umordowanego strasznie - przez te cholerne upały, a pomijając powyższe Brus dwa razy samodzielnie zdjął sobie szwy. Po przyjeździe do Jagody czekałyśmy na przyjazd weta z terenu, żeby móc przed podróżą pokazać mu Brusiowe jajka. Brunek dostał antybiotyk do zasypywania dziurek. Podobnio nie ma tragedii i powinno się zagoić. Oprócz tego, że wygląda to nieciekawie Brusik ma apetyt i chyba jest ok. Brusiowa pancia z Trzebini wydzwaniała niecierpliwie wypytując gdzie jesteśmy. Po przyjeździe na miejsce domek okazał się świetny, zgodnie ze słowami Hanek. Dom z ogrodem, 3 psiakami i 4 kotami. Pancia była zachwycona Brusiem, a jednocześnie załamana jego chudością - no Brusik niestety bidulek jest, a przez tą kastrację, a przy tym brak apetytu nie zdążył nadrobić zaległości w wadze. Brusiu był bardzo zmęczony drogą i tylko pokładał się wywalając brzusio do głaskania. Brusiu zapoznał się z kotkami - totalnie bez reakcji i z jedną z suczek, z resztą stadka zapoznanie dziś. Tak jak pisałam Brus będzie mógł wybrać gdzie chce mieszkać, na podwórku stoją piekne dwie budy, jedna z nich jest tak duża, że chyba razem z Brusem bym do niej wlazła. Wczoraj Brusik spokojnie zwiedził podwórko odpoczywając co chwila przy jakimś krzaczku - był wyraźnie zmęczony drogą. Dziś rano Pani Agata zadzwoniła do mnie z informacją, że Brunek pięknie zjadł wczoraj - nawet z dokładką, jak wyszła do niego w nocy to spał pod drzewkiem. Rano natomiast p. Agata obszukała się psa po podwórku, a okazało się, że Brusik spokojnie zaszył się w budzie i spał, nie bardzo mając ochotę na wyjście z niej. Brusik zrobił nawet małe przemeblowanie - wynosząc sobie pod drzewko swoje ... oraz kocie miski. Pani Agata jest zaniepokojona Brusiowymi jajkami i chciała z nim iść do weta, ale zasugerowałam zasypywanie dziś antybiotykiem i wstrzymanie się z wizytą do jutra - jeżeli nie będzie poprawy. Gdybym tylko wiedziała, że dom trafi się tak szybko i to taki dom, nie ciachałybyśmy Brusika na już w te upały, ale nie wiadomo było ile będzie siedział u Jagody, a jak wspominałam bidul napastował jej Melbusię. Wszystkie zwierzaki u Pani są wysterylizowane, z wyjątkiem małej koteczki, która jest jeszcze za młoda. Nie mam wątpliwości, że psiak świetnie trafić, ale mimo to bez łez na rozstanie się nie obyło :placz: To chyba tyle - zdjęć niestety nie mam (może ze 2), bo zajechałyśmy już po ciemkiemu, a stada komarów jakie tam latały nie pozwalały na spokojne stanie na dworze. Ale już zapowiedziałem, że tak łatwo się p. Agata mnie nie pozbędzie :evil_lol:
×
×
  • Create New...