Mój Boże, czy nikt nie chce pomóc?
Może porozmawiajcie z kierownikiem schronu, a jak się nie da to do UM, czy UG, albo TOZ?
Ja od strony prawnej to się w ogóle na tym nie znam, tylko takie mi pomysły do głowy przychodzą :-(
I co spojrzę na tą białą, to wydaje mi się, że ona prosto w moje oczy zagląda :(