Kilka tygodni temu poinformowalam odpowiednie sluzby aby zajely sie sytuacja pieskow trzymanych w sklepie zoologicznym.Chodzi o 2 czarne Pudle , 1 Chihuahua i 1 Jack Russell.Znajoma chlopaka ( wlascicielka tego sklepu ) trzymala je przez ponad 3 miesiace w klatkach!:mad: Ta Chihuahua byla w takim stanie , ze juz nie reagowala na zawolanie , tylko lezala bidulka i patrzyla sie przed siebie! Az mi sie lezka zakrecila w oku :-( Niestety nie bylo mnie stac na jej wykup ( cena bardzo zawyzona jak za psa bez rodowodu ) :angryy: .A na dodatek przyzeklam sobie , ze nigdy nie kupie psa z takiego badz jakiegolwiek innego miejsca typu ( bazar , ulica......).Ze schroniska jak najbardziej :lol:.Telefon poskutkowal , gdyz po tygodniu byl tam juz tylko jeden pudelek a po dwoch nawet i jego :multi: Byc moze obnizyli ceny aby sie pozbyc problemu.Mialam okazje poznac wlascicieli tej pieknej Chihuahua.Bardzo mila para , ktora otrzymala tego pieska od znajomego bo mu serce pekalo na jej widok tam w sklepie ( ponoc on ma jej braciszka od innych ludzi ).Sadze , ze nie udalo im sie sprzedac tej malej i sprzedali ja do tego sklepu.Poinformowalam wlascicieli Chihuahua jak sie maja ja zajmowac ( gdyz sama mam taka psotke w domu :p ).A wiec sadze , ze bedzie jej tam dobrze w nowym domku:multi:
P.S. Dodam , ze sytuacja nie miala miejsca na terenie Polski.