no to tesh tak myslalam jak sie do mnie przyczepil (stalam na petli, cala masa ludzi a on podbiegl akurat do mnie i sie do mnie cieszyl a pozniej wlazl za mna do busa i szedl za mna przez pol Helenki) no to se myslalam qrcze ze to Kinaj jak w twarz strzelil. pozniej jeszcze sprawdzalam czy reaguje na imie i reagowal. pozniej jeszcze w schronisku jak weszlam z Hania i z nim na pawilon to od razu wyderzyl do furtki przez ktora wychodzimy na sapcery a do boksu wszedl bez oporu i tak jak wszystkie psy wbiegl od razu do srodka... i bylam prawie pewna ze to on... zreszta ten pyszczek i wogole... tylko to tak glupio od razu mowic: "tak to Kinaj pewnie Ci ludzie go wyciepli i ble ble ble" to napisalam ze bardzo podobny do Kinaja jest... a jak to on to daj mi adres ide tym ludziom naklupac. ;/;/;/;/