Jump to content
Dogomania

albiemu

Members
  • Posts

    5084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by albiemu

  1. czy ktoś kontaktował się z kimś z mapy dogo?
  2. Z kierownictwem schronu nie ma problemu ale są pracownicy którzy staraja się zaszkodzić naszemu wolontariatowi bezpośrednio u stowarzyszenia, który jest schroniska patronem. Ostatni spacer Batona z nami był powodem do afery którą zrobiła jedna z pracowniczek, trzeba było ściągać kierowniczkę do wyjaśnień. Spacery będzie miał jak tylko będę w schornisku ale to nie jest zawsze co tydzień czy dwa, czasem rzadziej. Jesteśmy za daleko przemyśla aby wciąż tam jeździć, ja mam dwie prace. Psy są karmione fatalnie, tłuste odpady z rzeźni, łój i przykro mi ale nie ma szans przy takiej diecie aby Baton schudł chodząc na spacer raz na dwa tygodnie. Prosiłam aby obcięli mu dawkę jedzenia ale co z tego skoro jak kierowniczka patrzy to jest Ok a jak jej nie ma dostanie najbardzie tłuste bo jedna z pracownic mnie nie lubi więc i Batona też nie i ma w nosie nakazy. Przykro mi ale to walka z wiatrakami nie mam wpływu na naprawdę wiele spraw, mało kto nam ułatwia w schronie cokolwiek. Nie marudzę i nie narzekam ale takie są realia, dopóki nie wyciągniemy go ze schronu nie jestem w stanie mu pomóc. Pytałam kierowniczki co jeśli Baton bęzie miał od nas specjalna karmę - będzie mu dawać ale co będzie jak wyjdzie? Tam naprawdę nikt nie traktuje psów jako jednostki tylko masę której trzeba dac jeść. Tutaj łatwo się piszę ale rzeczywistość schroniskowa już wcale taka fajna nie jest ... Jak będziemy na miejscu może uda się go zabrac do weta ale nie obiecuje bo nie wiem co zastanę jak będziemy.
  3. czy kontaktował się ktoś z ludźmi z mapy dogo, które wstawiła Reno ? Wg mnie Maks będzie miał dobrze jeśli trafi na kogoś odpowiedzialnego i trzeba to sprawdzić. Co do bloków nie wszędzie jest tak samo, jeśli o temp. chodzi. Jedno musimy sobie powiedzieć - dom z ogrodem byłby lepszy pod pewnymi względami, jednak ogród byłby dla Maksia wyzwaneim do ciągłego wysiłku. Im więcej miesca tym więcej jego chodzenia. Schody to fakt dadzą mu popalic, ale jak napisał wędkoholik półpiętra istneją. Wg mnie najważniejsze jest szybko ustalić kogos z mapy dogo kto odwiedzi panią i uzmysłowi jej to o czym piszemy, chociaż wiem ze ma tego świadomość. Wydaje mi się że ktoś kto miał boksie, wie że decyduje się na psa chorego, wydaje się odpowiedzialny i świadomy nie zrobi mu krzywdy. Trzeba się spotkać z panią i bardzo dosłownie wyjaśnić nasze obawy i troskę o Maksia.
  4. Nie ma go tam kto zbadać w tym momencie jest wojna w schronie, wet nowy ma przyjść od 10 października i dopiero wtedy coś będzie wiadomo. Nie zamawiam wózka przecież narazie, to był pomysł aby mu pomóc w razie sytuacji najbardziej krytycznej.
  5. na wczesniejszych stronach wątku zaznaczałam, żę Baton zaczyna mieć kłopoty z chodzeniem i dlatego pomysł wózka - w razie jak nie będzie w stanie chodzić pójdzie do uśpienia i nie będzie zmiłuj a tego chcę umiknąć. Weim że pies na 3 łapach radzi sobie bez problemu, ale jak się dba o jego dietę, kondycję itd o batona nie dba nikt i jak dalej tak pójdzie któregoś dnia nie wstanie. Dlatego tak na gwałt szukamy domu.
  6. w takim razie nasze zycie wygląda podobnie - ja tez siedze i dumam gdzie jeszcze ... Zastanawiałam się czy nie napisać listu do miesięcznika MÓJ PIES, napisac w formie artukułu, dołączyć zdjęcia. Wcześniej zadzwonić i popytać. Może napisaliby o Orzechowcach i przy okazji o psach do adopcji??
  7. Dzwoniła do mnie pani w sprawie Maksia, widać, że jest nim zauroczona. Ma dzwonić do Niziołka, do kliniki w Lublinie i dalej do mariee - zobaczymy co z tego wyjdzie. Narazie nie nastawiam się na nic, tak lepiej.
  8. Batoniku niech zadzwoni telefon i jakis głos powie - zawsze czekałem na takiego psa!
  9. reno2001 piękne allegro wyszło z Twojej ręki :) wielkie dzięki :) Nr kontaktowy trzeba zmienić tylko bo Maksia prowadzi mariee, więc podaje Ci jej numer na pm :)
  10. przykro mi ze dopiero dzisiaj, wczoraj dzwoniłam i nikt nie odbierał :( To jakiś kolega praconika schroniska, który wiem, że kocha psy i źle by go nie oddał. Będę dowiadywać się o nasze cudeńko.
  11. W końcu dodzwoniłam się do schroniska - psiaka nie ma, pojechał do krakowa do bardzo dobrego domu. Przyjechał po niego jakiś facet z krakowa, stomatolog, dom z ogrodem, bardzo dobre warunki.
  12. Mariee jak dobrze, że jesteście przy nim - to napewno dla niego wielka radocha Was widywać :)
  13. dzięki pomocy Pani Agnieszki nasz Batonik jest juz na stroni Mój pupil, w aresztach i na policji woj. pomorskiego, jak i w odziałach straży celnej w polsce :) Nawet nie wiecie jak mnie radują takie wieści - mam urwanie łba, ale muszę przysiąść i pogadać meilem z Pania AGNIESZKĄ aby wiedziała jak jest nam pomocna. To zupełnie inne miejsca niż uderzałyśmy do tej pory, więc szanse są większe tym bardziej. Pomogło allegro i wielkie dzięki za nie :), trzymajcie wszyscy Batonomaniacy kciuki - niech się uda!
  14. Beci nie ma cały weekend, niestety nie mamy na miejscu DT to jest nasza stała bolączka :( Kurcze, zadzwonic do kierowniczki niech go trzyma dla nas? Ja ak jak Becia obawiam się aby nie trafił na łańcuch
  15. no właśnie psiaki niczego czasem nie ułatwiają ale nie dziwię się Batonowi, jak ktos ostatnio majstrował przy jego łapach to skończyło się amputacją - od tamtej pory nikt go nie ruszał. Jest naprawdę przerażony jak zaczyna się mu ruszać łapy - biedactwo :(
  16. mojego kolegi sunia po sterylce też zmarła na serce - tak więc lepiej nie ryzykować
  17. o własnie Atik tej mądrości mi brakowało - Maksiu szukamy dla Ciebie dobrego i odpowiedzialnego domku. Atik mam nadzieję już lepiej się czujesz i fajnie, że wróciłaś :)
  18. Reno2001 proszę wsytaw Maksia, musimy tylko pomysleć co w allegro napisać - napewno trzeba zaznaczyć jego stan.
  19. W schronisku zostawiłam metr, instrukcje jak to zrobić i jak tylko im się uda dadzą mi znać. Dzwonię i dopytuję o pomiary ale narazie nic z tego. Bez tego o wózku możemy zapomnieć, BAton siada, ucieka, za każdym razem co innego metr wskazuje - bez pomiaru nie ma tematu wózka.
  20. Wózek się nie robi, Baton nie daje się zmierzyć. Schronisko w tej chwili nie ma weta, Baton jak ktoś chce mu tylnich łap dotknąć wyrywa sie i ucieka. Potrzebny będzie wet do pomiaru a narazie nie ma na to szans. Nam też Baton nie dał szans na mierzenie. A to musi być co do cm zrobione.
  21. to niesamowite że schronsikowe psiaki tak często nie załatwiaja się w nowym domu - Mikunia w tym temacie sprawdziała się na medal :) BRAWO MIKUSIA!
  22. Klusia słodzizno nasza ! Gdybyście widziały jak ona tarmosiła się z Becią - widać, że ją rozpoznaje. Serce sią kraje na takie widoki, kiedy trzeba wyjść z boksu i ja tam zostawić :(
  23. jest ryzyko, trzeba dobrze się nad tym zastanowić - decyzję przedewszystkim niech podejmą lekarze, znaja się najlepiej i potencjalna pani - musimy zawsze brać pod uwagę w tym wszystkim dobro psa, Maks ma chore serce i to jest priorytet w tej decyzji.
×
×
  • Create New...