Jump to content
Dogomania

albiemu

Members
  • Posts

    5084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by albiemu

  1. trzeba będzie pieniążki zbierać ja końcem miesiąca napewno coś dam jak będę miała pensję, teraz niestety nie jestem w stanie... Przeglądnę też biżuterię może coś wystawię na allegro to jakaś kaska skapnie.
  2. tak rozmawiałam bardzo sympatyczny :) Batona musimy dowieźć do Warszawy albo 5 albo 6 października, jeszcze będziemy się konkretnie umawiać. Zostaje sprawdzenie domku mam nadzieję wszystko będzie dobrze :) Ja jeszcze nie piszczę ze szcześcia bo mam zasadę, że jak już będzie na miejscu i będę miała 100% pewności to :) upiję się ze szczęścia :) !
  3. sprawdzimy domek, muszę mieć tylko konkretne dane i wciąż czekam na telefon do pana
  4. mariee podam margoo001 Twój numer rachunku bankowego bo nie wiem czy juz dałas czy nie Margoo bardzo dziękujemy za pomoc finansową i wsparcie :)
  5. przecież ja nie łapię za słówka :), nawet mi to do glowy nie przyszło :)
  6. tak mi przykro z powodu kotka :(
  7. Z tego co wiem to dom z pasieką, kozami, konikiem, kurami takie gospodarstwo przy lesie. Pani Agnieszka jeździ do tego Pana na weekendy więc podejrzewam, że jest to w formie gospodarstwa agroturystycznego. Baton narazie będzie miał kojec i nowiutką budę od stolarza, będzie miał do dostepu ogród. Jak by nie patrzył dużo lepiej niż w schronisku. Przynajmniej zbije wagę, sporo ruchu a tego mu potrzeba aby łapa nabrała sił. Muszę jeszcze pogadać z Panem który chce Batona, wypytać go bo mam masę pytań. Z Pania Agą nie mam jak pogadać bo wciąż przerywa nam rozmowy. Jestem jej wdzięczna bo okazało się, że razem z mężem jest szkoleniowcem i podpowiedziala co zrobić z adoptowanym Miczim, który nie lubi kuzyna. Co więcej sławetne IRASIAD to ich pies :D
  8. Kluska! Jak Twój kumpel Baton będzie w nowym domu to za Ciebie się zabieramy ostrzej niż do tej pory!
  9. cisza coś :), jak tam Rudzia Pierwszoklasistka na kursie się sprawuje??
  10. Mariee ile mamy pieniążków?? brakuje chyba możliwe, że jesteśmy do tyłu z Maksiem ...
  11. jak ma się psa to i oko na niego też powinno sie mieć, gorzej jak to nie idzie w parze a z tym to bywa różnie ... Wierzę że znajdziemy domek Maksiowi, psiaki naprawdę w gorszym stanie niż on domy znajduja ja wierze, że mu się uda
  12. na 95% Batonik ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D Czekam jeszcze na te 5% potwierdzenia, ma do mnie zadzwonić Pan który chce go zabrać, czekam jeszcze na telefon od niego i to będzie te 5% dopełnienia. Adopcje monituje Pani Agnieszka, która będzie równiez miała Batona na oku :)
  13. jak on raduje me oko :) [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/5253/dscn4154vp8.jpg[/IMG]
  14. Dzięki Atik dotarło Maksio ma się teraz całkiem nieźle ale nie jestesmy w stanie przewidzieć jak szybko będzie podupadał na zdrowiu. Oby żył jak najdłużej w zdrowiu jak najlepszym na swój stan. Mnie też Maks zapadł w serce, to wyjątkowy pies i gdzie nie pójdzie budzi zachwyt, jednak nie będzie lepiej ... Dlatego chcemy wybrać warunki jak najlepsze i mając świadomość, że klinika nie jest domem musimy teraz na to się zdać. Atik podziwiam tych ludzi, że zorganizowali życie pod psa - to naprawdę wielki wyczyn i świadczy o tym, jak wiele człowiek potrafi dla swojego ukochanego czworonoga.
  15. Ja jeszcze nic nie wiem, nie dzwonię do pani Agnieszki bo chyba w pracy jeszcze jest, ja zaraz też idę. Słowo jak tylko się z nią skontaktuje to dowiem sie więcej. Jestem tak samo ciekawa jak Wy :)
  16. jest jakiś domek, sms był krótki Baton byłby z kozami :) tyle wiem :) - czekam na więcej informacji :), ale to jeszcze nic pewnego ZAZNACZAM
  17. dostałam sms i po cichu mogę napisać, że jest mała szansa że Baton jedzie na Mazury :) ale to narazie ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii Nie cieszymy się jeszcze :)
  18. W tym momencie Maks jest pod ciągłą opieką weterynaryjną, z tego co mówi mariee bardzo dobrze tam funkcjonuje, wciąż ktoś do niego zagląda, mariee bierze go na spacery i wiem, że to mu domu i swojej pani nie zastąpi. Ze skrajności w skrajność - masz rację. Wiem co pisałam i przyznałam się do błędu. Myślałam że schorzenie Maksa pozwala mu na więcej niż w rzeczywistości może, myliłam się i przykro mi. Teraz jestem mądrzejsza na przyszłośc będę ostrożniejsza w tym co piszę. Mamy świadomość, że łatwo nie będzie i dom z dnia na dzień się nie znajdzie. Maks ma ciągłą opiekę i narazie to musi wystarczyć. Szukamy domu. Wolałabym cieszyć się ale tak nie jest, jest mi nie mniej przykro niż Wam. Wcale to prosta decyzja nie była co napisałam. Wierzę że Pani, która Maksa chciała da jakiemuś innemu psiakowi szansę i trzymam za to kciuki. Temat jest wciąż aktualny. Zamknęły się nie pierwsze drzwi dla Maksa i wierzę że znajdziemy te otwarte.
  19. zaznacz proszę i wiem, że Pani chce boksia więc może faktycznie warto jest przedstawić inne. Mam nadzieję Pani nie obrazi się. [B]Jesli czyta Pani ten wątek proszę nie mieć za złe, chcemy aby Maks miał warunki, które pozwolą się cieszyć jego jak najdłuższym zdrowiem i życiem. Wiem, że prowadzą państwo dość aktywny tryb życia i Maks nie nadaje się do takiego życia. Bardzo mi jest przykro i smutno bo naprawdę wolałabym mieć świadomość tego że już jest w swoim domu. Dziękuję za to, że chciała Pani dać mu szansę to świadczy o tym, że ma Pani wielkie serce do psów :Rose:[/B] Proszę nie rezygnować z dogomanii i poznać inne boksery, które są w pełni zdrowe.
  20. słuchajcie pomimo sympatii na podstawie rozmowy telefonicznej do pani która chce go adoptować - uważam że Maksa dac nie możemy. Rozmawiałam z Atik, która zna psiaki z chorobą Maksa i naprawdę z tego wynika, że schody dla Maksa w pewnym momencie będą nie do pokonania. Miałam psa, który ważył prawie 30 kg i musiałam kombinować jak go z nich znieść. Nie czarujmy się jest to naprawdę nie lada wysiłek i mordęga dla psa. Przykro mi ale jestem zmuszona po tym jak dowiedziałam się więcej o chorobie Maksa, że po spacerach z mariee ma zadyszkę gdzie schodów nie ma na trasie napisać że powinien tych schodów na przyszłość uniknąć. Przepraszam, wolałabym napisać cos innego ale niestety byłoby wbrew mnie. Napisałam wcześniej inaczej ale wynikało to z mojej niewiedzy i olbrzymiej radości, że Maks ma dom. Teraz kiedy wiem, że to schorzenie szybko postępuje wraz z wysiłkiem upieram się przy dalszym szukaniu domu. [B]Dla dobra Maksa pomyślmy nad tym wszyscy raz jeszcze i proszę nie kłoćmy się na wątku bo wiem, że emocje pójdą w ruch[/B] :look3:
  21. ja też wierzę, że Batonowi się poszczęści - twki w głowach coraz większej grupy ludzie więc w końcu się uda [B][COLOR=red]Dzięki Wam za to, ze jesteście ze mną i z Batonem na tym wątku :) :Rose:[/COLOR][/B]
  22. Mariee trzeba rozliczyć Maksa. Jakie są koszty kliniki w Lublinie?? Trzeba się zastanawiać nad kosztami, czy pytałaś Panią czy jest w stanie sfinansować część pobytu Maksa i paliwo na transport? Nie damy rady wszystkiego same spłacić niestety. Masa psów do adopcji i finansowych na nie potrzeb nie daje nam możliwości spłacenia wszystkiego do końca a nie chcę aby Maks trafił na listę psów zadłużonych. Pomijam to, że klinika zawsze nam idzie na rękę i pasuje wszystko ureglować wraz z opuszczeniem przez Maksa kliniki. Wiem, że to temat z serii mniej przyjemnych ale trzeba go poruszyć. Reno mam nadzieję że nie zrobi jak moja ciotka np - czyli nakłamie wetowi o tym, że pies jest agresywny a ten go uśpi. Do dzisiaj mam kaca jak sobie to przypomnię o niechęci do jej osoby nie wspomnę! Nie sprawiała wrażenia przejętej psem, raczej miała w nosie co do niej mówiłam - niestety ...
  23. mariee czy jest ktoś kto sprawdzi domek??
  24. opadły mi ręce - zadzwoniła jakaś kobieta, że chce oddać swojego rocznego boksera bo ją zdenerwował. Był na lince, podszedł pies i wkurzył się i na nią warknął i chciał ja ugryźć. Więc ona jest zła i w schronisku w orzechowcach go nie chcą po czym zapytała kiedy go wezmę i ile za niego dam ?!?!?!?!?!?! WIECIE CO LUDZI WALI! tłumaczę jej że jednorazowy wybryk to nie jest powód w końcu rozmowa była dość nieprzyjemna i powiedziała, że skoro go nie chcę to nie!
  25. jeszcze nie zamówione, nigdy nie robiłam wcześniej niczego przez Mój pies i muszę dopiero się dowiedzieć jak to wygląda :), zrobię to jeszcze dzisiaj Mam wiadomości od Pani Agnieszki W Kołobrzegu jest prywatne przytulisko dla koni, olbrzymi teren i mają kilka psów, jakis pan ma się dowiedzieć czy nie udało by się tam dac Batona - OBY SIĘ UDAŁO, kilka psów to już nie ponad 200 i uwaga większa dla psów. Ponoc fantastyczne miejsce :) Pani Aga napisała, że Baton rusza ludzi, którzy do tej pory byli obojętni. Teraz to już nawet na forum poswięconym marynistyce jest :D Co się przytuliska tyczy Pani Agnieszka sama je sprawdzi jak sie uda końcem września.
×
×
  • Create New...