W paparazzi pobawie sie pozniej.
A tymczasem powiem Wam, ze wczoraj Panna Alicj zostala użądlona w przednią, prawą przez pszczółkę.
Zapobiegawczo wylizała też drugą, mniej wiecej w tym samym miejscu, a do konca dnia chodzila na trzech lapkach.
Moj kochany hipochondryk :loveu: