Dobra to ja lece.
Zostawiam kawal :evil_lol:
Jedzie sobie pijany gość tramwajem stoi trzyma sie rurki i cały czas powtarza:
-O ku**a, o ku**a.
Wszyscy bardzo zniesmaczeni starsze panie zbulwersowane, mamy zasłaniają uszy dzieciom. W pewnym momencie wstaje kierowca i podchodzi do pasażera, aby go upomnieć, a ten szepce coś do niego. Na to kierowca:
-A ku**a!
Pasażerowie pytają, co się stało. Kierowca na to:
-Żona tego pana urodziła bliżniaki [COLOR="PaleTurquoise"]i nadała im imiona Lech i Jarosław.[/COLOR]
Na co wszyscy chórem:
-O ku**a!
No to pa :hand: