z rodowodem kradzione to na giełdzie pewnie znajdziemy;)
we wrocku byłam też tylko raz....
pojechałam tam z wolontariuszem z uciechowskiego schroniska
robert tylko co chwile mi pokazywał który z tych sprzedających to tzw "pseudohodo[B]ff[/B]cy"
trzyamją swoje psy w skandaliczych warukach, kradną szczeniaki, psy często nie widzą światła dziennego
kiedyś myślałam ze takie obrazy hodowli sa trylko w amerykańskich filmach
ale myliłam się...coś takiego mam prawie pod nosem i wczesniej o tym nie wiedziałam
psy trzymane w gnojówce, bite, karmione chyba jakimiś odpadami:-(