-
Posts
3957 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kaskaSz
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
kaskaSz replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='bonsai_88']No widzisz.. to jeszcze musisz nadrobić freciaka, szynszyla, pajączki, modliszki, węże, jaszczurki, żółwie i żaby :D[/quote] żółwie też były i wodne, i lądowe. Pająka, jaszczurkę lub węża chce moja siostra, ale jej powiedziałam, że chyba w snach, bo tego się boję. A pozostałych zwierzaków nie chce. Co najwyżej drugiego psa, ale to w dalekiej przyszłości, Vectra to ciekawe kto rządzi w tej pracy, jak nawet szef jest Ci posłuszny :evil_lol: Gorzej jak przeczyta to co tu wypisujemy :cool3: -
To jak się spotkacie na obozie to ją porządnie ochrzań, że zaniedbuje galerię :mad: Pzdr.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
kaskaSz replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Ooo i tu mnie masz, fretki i szynszyla nie miałam. Ale sporo innych się u mnie w domu przewinęło /psy,kot, rybki,krab,papugi,świnki morskie,chomiki, patyczaki więcej nie pamiętam/ i tak po kilka razy. -
Taki krój szelek jest chyba najlepszy, bo z tych co Ty masz to często psiaki wychodzą i są niewygodne.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
kaskaSz replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Nigdy nie wierz sprzedawcom z zoologa :evil_lol: Lepiej pozapisuj sobie w domu na kartce co i jak i w sklepie tylko udawaj mądrą ;) Ja już chyba miałam wszystkie zwierzaki co nadają się do bloku, ale piesy najlepsze som :multi::loveu: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
kaskaSz replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Moja sis miała kraba jeden dzień, bo się nie dowiedziała, że kraby żyją w słonej wodzie :mad: -
Ja też wolę osobiście z psem wychodzić, np. jak pojechałam na dzień do Białegostoku, dzwonie do mamuśki, pytam czy wyszła z psem to usłyszałam, że jak ja wrócę do domu to wyjdę... Jak byłam na wycieczce to też niezła wojna była kto z psem wyjdzie i właście Foxi wychodził 3 razy po 5min. Ja z nim zawsze chodzę 4 razy po 10-15min w tym jeden pół lub godzinny spacer.
-
Komendy z drugiego filmiku są fajne. Enchantress z czego Ty się odchudzasz? :mad:
-
Mnie rogzy kuszą, ale 2 razy się na nich przejechałam. Rozmiary mają pokręcone i w ogóle takie dziwne są, choć wzorki mają ładne.
-
[quote name='Matusz']w rzeczy samej:cool3:[/quote] absolutnie :roflt::roflt::roflt: W sklepach jest o wiele za drogo... Canon PS G9 w sklepie stacjonarnym jest po 1600 z kawałkiem, a w internecie jest dostępny już od 1300zł.
-
Tak, szelki 10 to bociany, chcesz kupić? :lol: Pragnę pozbyć się tego wszystkiego jak najszybciej... Obroże tylko z tych firm, ale zapewniam, że zapięcia wytrzymałe, Foxi lubi pociągnąć za kotem lub motorem i wszystko, pomimo moich obaw, wytrzymało wyśmienicie. Widzę Wenkę w różowej obroży. :loveu:
-
I jak po wystawie? A wystawialiście się, bo nie pamiętam już :D Czekam na foty!
-
[quote name='Iza13']Westy na hali ; ) A plan jest całego obiektu, czyli hala i stadion :cool3:[/quote] Dzięki :loveu:
-
Na ringu 3 są przed nami tylko szkoty o 10:00, więc westy chyba drugie idą. Jak obfoce westy to wpadnę na 12:20 do Was :) W jakiej klasie idziecie i w jakiej płci? A i to też chyba w hali się odbywa, bo nie mogę pojąć planu obiektu, to sam plan hali czy razem z boiskiem?
-
westy 3 ring, wchodzą 10.35, ale jako która rasa to nie wiem jak odczytać :roll: Kurcze będę musiała wcześnie wyjechać, żeby zdążyć.
-
Ja nie mam dobrej cyfrówki, ale znam takową i najbardziej mi się podoba :loveu: A jest to canon power shot G9, ma swoje wady, ale w porównaniu z innymi cyfrówkami z canona jest chyba najlepsiejszy :evil_lol: /i chyba najdroższy/
-
Wyprzedaje to co jest za duże /szelki/, za małe /obroże/, smycze /bo używamy flexi/ i to co się nam znudziło. I tak zostało mi jeszcze 8 obróż :oops: A na bazarek i do schronu rzeczy też dałam, ale wcześniej. Nooo ewelinka ciekawe czemu mylą Spaikiego z dziewczynką :diabloti:
-
Mój się weterynarza panicznie boi, ale to przez to, że miał nieciekawy ''pierwszy raz'' i to wszystko zepsuło.
-
Nie mogę się doczekać spisu wystawców i wystawy :roll: [SIZE=1]zrobiłam warkoczyk z niebieskiej muliny, bez napisu.[/SIZE] [SIZE=1]obojętnie na której ręce?[/SIZE]
-
[quote name='Aszita']KaskaSz - napisz mi na priva jakich psow jeszcze Ci brakuje na warsztaty.[/quote] ja nie jadę na warsztaty, po prostu pytam i dziwię się co to za czarny west :oops: i jeszcze raz przepraszam za offa, już nie będę, bo w sumie to temat o warsztatach, więc wyszło na to, że jadę i źle mnie aszita zrozumiałaś.
-
[URL]http://i36.tinypic.com/2qwe6ms.jpg[/URL] aż mu oczy na wierzch wyszły haha :evil_lol:
-
Witanko! [URL]http://img14.myimg.de/IMG156157dd2.jpg[/URL] zejdź z drogi, bo na Ciebie wpadnę! :evil_lol::loveu:
-
Hej wszystkim! Strupki się goją pomału... Nie mam gdzie jechać z Fusisławem się wybiegać, bo u cioci są psy nieszczepione, zkleszczone i zapewne zapchlone, bo strasznie się drapią, wolę nie ryzykować. Chyba pójdziemy na długi spacerek. Może chce ktoś coś kupić dla swojego psa? Oto co mam na sprzedaż: [URL]http://i36.tinypic.com/1657yr.jpg[/URL]
-
[quote name='bonsai_88']Podobno baaardzo dawno... Z tego co pamiętam, tam chodziło o to, że od czasu do czasu rodziły się białe westy, ale były zabijane... dopiero lord jakiśtam doszedł do wniosku, że białe są mniej widoczne we mgle i zaczął je hodować :). Ps. czytałam to jakieś 10 lat temu, więc pamiętam 5 przez 10 i mogę coś pokręcić...[/quote] Ja to wszystko wiem i napisałam " a ile lat temu to było" w żartach, że to historia rasy i teraz już się nie rodzą tak często czarne westy /a może i w ogóle się nie rodzą, choć może na świecie gdzieś jest czarny west/. Ten west był czarny może z brudu :evil_lol: albo to był szkot, bo jak już pisałam czarne westy to rzadkość a nawet wyjątek etc. Poczekam co powie pixie, bo w końcu ona ma za sąsiada czarnego westa :)
-
[B]akodirka[/B] ale jesteś niewychowana, żeby odepchnąć pupilka babuni, no :mad::evil_lol: Przecież mogłaś go zabić :evil_lol: Dzisiaj idę z koleżanką i naszymi psami /jej to york/, wyskakuje nagle sznaucerka, jej właścicielka za nią /suczka uciekła i jej złapać nie mogła/, rzuciła się na biedną yorczkę, normalnie nakryła ją swoim ciałem i zaczęła gryźć. Sznaucerka była w łańcuszku, więc ani złapać, ani co, jej właścicielka rozchchana próbuje psa odciągnąć,ale nic z tego. Całe szczęście moja koleżanka wzięła swoją yorczkę podniosła na szelkach, bo tak to byłaby miazga... Dziewczyna od sznaucerki ani przepraszam, ani pocałuj w doope, poszła rozchichana do koleżanki i śmiały się jak gdyby nigdy nic...