Hugo pojechał do najcudowniejszego domku pod słońcem :loveu: .. ludzie super.. bylismy na spacerku około 1,5 godziny.. Hugo zapoznawał sie z nowym wspołlokatorem (2 letnim rodowodowym malamutem Toro). na początku było groźnie i serce mi staneło,bo nadzieja prysła..ale potem wszystko sie rozkręciło i było super... i tak jogi stwierdziła,ze się nadają :) .... chociaż powiedziała im,że jak coś mogą psa zwrócić....bo nie wiadomo jak to będzie między panami :roll:...
Jak dla mnie super... ludzie mieszkają niedaleko,w każdej chwili można zrobić im kontrolę :lol: . ale ja jestem spokojna o jego dalsze losy ;)....
Kolega tez wybierał sie na spacerki nad ogrodzeniem... czasem pod... mam tylko nadzieje,że nie znalazł sobie towarzysza do takich wędrówek :lol::lol::lol:.
To narazie tyle ;)
P.S. A u mnie nowe psisko :eviltong: