O jejku ktoś zainteresował się moim Harrym :loveu::loveu::loveu: ....
Harry przeżył naprawdę wiele.. pierwszy raz zobaczyłam go przerażonego, owiniętego łańcuchem :shake: ... Tona kudłów,błoto,przerażenie... przerażenie, które NIGDY nie przeradzało się w agresję :roll:..
Potrzebował tylko oparcia... musiał zaufać,żeby dojść do siebie. Teraz jest już naprawdę odważnym i bardzo żywiołowym szczeniakiem (ma około roku,a charakter naprawdę szczenięcy:lol:). Jest bardzo mądry,rezolutny, szybko się uczy,potrafi zachować czystość i wogóle jest przecudowny.
Z transportem nie ma problemu.. będę w Wawie nie raz ;) ,więc oddam go osobiście:loveu: jeśli się zdecydujesz. Napisz na gg to dokładniej powiem ci co i jak i mam nadzieję,że coś z tego wyjdzie ;)
P.S. A fotki Harrego - jogusiowa - załatwi p.Kasia :eviltong:, a ona ma już doświadczenie...